Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

503 miejsce

Tak zaczynał Robert Lewandowski

Pewnie już wiele czytaliście o karierze Lewego, o tych perypetiach związanych z Legią, o etapie pruszkowskim, itd. Ale skąd on się wziął i jak to się stało, że jest dzisiaj na tym poziomie, to jest ważne i zarazem ciekawe.

Robert Lewandowski / Fot. EPA/ROLAND WEIHRAUCHLewy, czyli Bobek

Podwarszawskie Leszno liczy z gminą ponad 8 tys. mieszkańców. Status wsi, a jakże! Kościół, skwer, zabytkowy pałac, najgrubsze drzewo w Polsce i jedno skrzyżowanie ze światłami – tak to mogłoby wyglądać w streszczeniu. Niczym jakieś senne miasteczko z amerykańskich powieści.

To właśnie tu wychowywał się Robert Lewandowski, którego każdy lesznianin zna jako Bobka. Taką ksywkę miał od zawsze, tak zwracali się do niego rodzice. Wzięło się to zapewne od imienia, ale niebagatelne znaczenie miała też postura naszego bohatera… Otóż, Robert był bardzo mikry za młodu. Strój piłkarski zwisał na nim, jak na wieszaku. Wyglądało to komicznie, ale miało też swój wdzięk. Niski, nogi jak rabarbary, po prostu taki mały Robert, czyli Bobek.

Bobek chodził do podstawówki, w której w-fu uczyli jego rodzice. Mama Iwona, była reprezentantka Polski w siatkówkę, ojciec Krzysztof, judoka (wicemistrz Polski), początkowo piłkarz Hutnika Warszawa. Oboje, fanatycy sportu! Pani Iwona wymagała wiele od swoich podopiecznych i nie tolerowała unikania lekcji. Była nieraz odbierana, jako osoba kontrowersyjna, ale dzięki swojemu podejściu
wychowała wiele zdolnych zawodniczek z powodzeniem grających później w wyższych ligach. Nie wspomnę już o tym ile medali zdobyła dzięki niej szkoła, a ile dziewcząt nie ma skoliozy, lordozy, kifozy, etc, wiedzą tylko one same.

Ojciec Roberta był człowiekiem nietuzinkowym. Miał w sobie wyjątkową cechę, był bardzo lubiany, a zarazem stanowił autorytet rządzący twardą ręką. Wielki animator sportu. Starał się pomóc każdemu, w kim widział jakiś talent.
Kiedy się nie spotkam z kolegą, który grał w kosza dzięki p. Krzyśkowi,
mówi: - Stary, gdyby nie on, to ja bym w życiu nie poszedł do żadnego klubu. Rzucałbym pewnie sobie gdzieś na betonie i tyle. Ale on do mnie: gamoniu ty masz grać w koszykówkę! No i zawiózł mnie do Warszawy na Polonię. Tak to się zaczęło.

 / Fot. Sławek, Wikipedia, CC 2.0Gra ''na lewo''

Robert, naturalnie miał w sobie gen sportowca. Podobnie jak jego siostra
Milena – świetnie się zapowiadająca kiedyś siatkarka. Zatem Bobek jeździł w podstawówce na wszystkie możliwe zawody, począwszy od tenisa stołowego po biegi przełajowe. Wszechstronnie uzdolniony, gibki, dobry technicznie, a przede wszystkim zakochany w sporcie.

Dopiero w wieku bodajże 8 lat p. Krzysiek zawiózł go na trening do Varsovii Warszawa, tuż obok stadionu Polonii. Tam właśnie Bobek stawiał pierwsze kroki w klubie. I tu bym chciał sprostować, że Robert jest ich wychowankiem, a nie Partyzanta Leszno(choć to dla nas miłe), czego nie wie sporo dziennikarzy. Nawet na stronie UEFA widniej nasz skromny A-klasowy klubik, jako miejsce gdzie Lewy zaczynał swoją karierę.

A to m.in. dlatego, że p. Krzysiek był dyrektorem obiektu, na którym Partyzant rozgrywa swe mecze, więc podsuwał Bobka do drużyny trampkarzy, żeby pomagał klubowi w odniesieniu zwycięstwa. Prawdę mówiąc Bobek grał ''na lewo''. Pamiętam, że ojciec zawsze stał przy barierkach dumny jak paw z poczynań syna i cieszył się w charakterystyczny dla siebie sposób. A Bobek strzelał na zawołanie!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

gość z Leszna
  • gość z Leszna
  • 17.04.2012 09:19

nie bardzo uporządkowany...... pewne jest , że jest to wspaniały piłkarz uwielbiany przez mieszkańców Leszna i kibiców po obu stronach granicy. Na jego oficjalnej stronie natomiast nie ma ani jednego słowa o Lesznie. Odnoszę wrażenie, że Bobek wstydzi sie Leszna. Nawet gdyby grał w Partyzancie Leszno, to co?- mialby z tego powodu problemy na boisku w BD- wszyscy wkoło to prostują, jest to sprawa wielkiej wagi i chyba już ,, sodówy'. A myślałem, że Bobek jest piłkarzem z klasą, takim normalnym. skromnym chłopakiem, którego znałem od przyslowiowej pieluszki.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Fanatyk
  • Fanatyk
  • 16.04.2012 00:10

Dobra robota, wreszczie uporządkowany życiorys "Lewgo"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.