Facebook Google+ Twitter

Taka luźna dywagacja, czyli bitwa pod Grunwaldem

Msza odprawiona przed inscenizacją bitwy pod Grunwaldem, wydaję się w świetle wyniku tej bitwy niedorzecznością. Pamiętamy przecież, że Polacy spuścili łomot Krzyżakom, będącym zbrojnym ramieniem Kościoła.

Nieprzebrane morze wojska, chrzęst zbroi, rżenie koni i gwar podniecenia. Podobnie jak w 1410 roku, tak i teraz grupy rekonstrukcyjne z całego kraju ściągnęły na pole bitwy pod Grunwaldem, by poprzez swoją pasję przybliżyć atmosferę tamtej wielkiej bitwy. Ci swoistego rodzaju wolontariusze historii, epigoni pamięci grunwaldzkiej, dbając o najmniejszy szczegół, każdy detal, po raz kolejny na oczach licznie zgromadzonej publiczności, mieli pokonać wrogie wojska, ale też w sławie i honorze wielkim umierać, padając na polu bitwy.

Zanim jednak miecze rycerzy, klingi zwarły w śmiertelnej walce, nim konie do galopu ruszyły, msza katolicka odprawiona została. Msza nie byle jaka, uroczysta, osadzona w rycie trydenckim czyli przedsoborowym.

Z tego całego zestawienia faktów historycznych, z wplecioną weń inscenizacją bitwy i mszą, wyłania się pewien paradoks. Otóż bez względu na ilość inscenizacji, zaangażowania pasjonatów historii i tego wszystkiego co wpływa na atrakcyjność widowiska, nie da się, przynajmniej niektórym, sięgnąć po refleksję, że jak by nie było, bitwę tą jak wiele innych, stoczono ze zbrojnym ramieniem Kościoła. Nie ulega przecież wątpliwości fakt, że Krzyżacy byli militarną potęgą państwa kościelnego, utworzonego wieki temu w Prusach.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Cóż. Zawsze coś się dzieje pod publiczkę. Coś dla wzmocnienia ducha walki i coś dla... No właśnie, czy nie dla pokazania kto tu...?

Komentarz został ukrytyrozwiń

jako druid w grupie odtwórczej zwanej hird z Fialenhelm krainy Smederland
staram się uszanować wszystkie wyznania religijne biorące udział w inscenizacjach
kościł rzymsko katolicki w naszym kraju stał się jedynie słuszą religią i pozostałe jedynie toleruje
ostatnimi czasy poświęca wszystkie zdarzenia niekoniecznie wymagające takiej oprawy

a to otwarcie drogi,domu rozrywki/kasyno/czy jeszcze innej dziwnej budowli

idąc do boju każdy ma na ustach swojego boga i niech tak zostanie bo wciskanie jedynie słusznego skończy się tragicznie dla niego samego


http://www.khhird.pl/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bo widzisz Mariuszu - tak na moje oko, od zawsze wszyscy adwersarze modla sie do Boga o swoje zwyciestwo. W nawale tych sprzecznych, a poboznych zyczeń Pan Bóg zwyczajnie odpuścił i przestał sie w ludzkie sprawy wtrącac. W sprawy Koscioła również.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dodajmy, że... bo niektórzy chcą nam wmówić, że to nie byli Niemcy a byli. Nazwa: Zakon Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie (inaczej zakon niemiecki). Założyli go ludzie z Bremy i Lubeki. To chyba niemieckie miasta. Gadali po niemiecku i mieli niemieckie nazwiska (no chyba, że Ulrich von Jungingen to nazwisko rosyjskie :)). A czym się zajmowali Niemcy na nie swoich terenach? Podbojem, podbojem, podbojem. A później mieli problem, że im ktoś kazał stąd iść.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.