Facebook Google+ Twitter

Taki mały?

Jestem duży - mogę dużo. Jestem mniejszy - mogę mniej? A nieprawda!

Nie wiesz o co chodzi? A wiesz, co to krasnal ogrodowy? To taki nieduży gipsowy koszmarek, którego nie wiedzieć czemu ukochał jeden z krajów Europy Zachodniej. Gdzie nie spojrzysz - stoi. Krasnal z sarenką, krasnal z latarenką, z taczką i bez taczki. Rumiany jak jabłuszko, dzierży w dłoni władzę nad ogródkiem swojego właściciela. Się nachapał, co? A taki niepozorny.
No cóż. Z jego strony przynajmniej nic strasznego nam nie grozi. Nie planuje ekspansji za płot własnej posesji. Nie skazuje minikrasnalątek na śmierć. Nie wygląda też, jakby knuł po nocach. Straszy jedynie swoją aparycją. I tym dobrotliwym uśmiechem.
Zwrot "dobrotliwy uśmiech" przypomina mi innego niskiego pana, znanego nie z ogródka, a z historii świata. Konkretnie Korei Północnej. "Czcigodny", "wielki" (duchem?), "wspaniały" przywódca Kim Ir Sen to dla mnie postać zagadkowa. Dlaczego? A umiesz otępić cały naród, zmusić go do czczenia cię jak bóstwa, zniszczyć gospodarkę własnego państwa a na koniec zostawić na stołku spadkobiercę. On umiał. Jak? To już jego sprawa.
Mnie zawsze dziwiło, że taki niewysoki uśmiechnięty dziadzio miał w sobie pokłady charyzmy i egoizmu większe niż całe Himalaje. Zresztą nie on jeden. Pan Założyciel Chińskiej Republiki Ludowej - szerzej znany jako Mao - do wielkoludów również nie należał.
Dobra. Koniec. Nie życzę sobie bzdurnych oskarżeń o rasizm, więc wezmę teraz na tapetę kilku przedstawicieli rasy białej vel kaukaskiej, czyli mojej własnej. Numer jeden to niski pan z czarnym wąsikiem. Podpowiem, że na imię miał Adolf. Jego nikomu nie trzeba przedstawiać. Bez niego książka do historii świata byłaby o kilkadziesiąt strasznych stron krótsza. I szkoda, że nie jest. Aby poznać numer dwa, musimy się cofnąć w czasie i przenieść do Francji. Człowiek, który poprzesuwał granice europejskie według własnego uznania i sam się koronował na cesarza Francuzów chyba tak przejął się wielkimi celami, które sobie wyznaczył, że zapomniał urosnąć.
Przykładów zapewne znalazłoby się jeszcze sporo, ale przecież nie piszę tutaj książki. A wspomniany na początku krasnal pilnie uczy się historii. Jego profesorem jest maleńki piesek Paris Hilton, który pewnie jako jedyne stworzenie na świecie ma jakikolwiek wpływ na poczynania swojej pani.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Są jeszcze tacy dwaj ,niewielkigo wzrostu ,żyjący współcześnie ,też niemożebnie mnie wkurzają. Niekoniecznie dlatego ,że są braćmi ksero.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dlaczego Adolfa wszyscy nienawidzą, zaś Napoleona niektórzy czczą? Oczywiście - pierwszy miał znacznie więcej krwi na rękach, ale drugi miał mniej moziwości. Pamietam rycinę w książce do historii, na której wielu ludzi wisiało po drzewach i za to odpowiada Napoleon. Jeszcze był niewielki Pol Pot w Kambodży - też coś koszmarnego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.