Facebook Google+ Twitter

Takie mecze mają sens: Do Dankowic przyjeżdża Górnik

Pierwszy mecz wysoko wygrany pod wodzą nowego trenera. Wieczorek nie musiał nic kombinować w tym spotkaniu. Pasjonat Dankowice jest kilka klas niżej i kwestią czasu były bramki.


Dzisiaj odbył się ciekawy mecz sparingowy Pasjonata Dankowice z Górnikiem Zabrze. Goście wygrali 0:6 a bramki zdobyli: 28'Małkowski, 32' Wełnicki, 46' Oziębała, 69' Łuczak (karny), 79' Kupriak, 86' Kupriak

Pierwszy mecz wysoko wygrany pod wodzą nowego trenera. Wieczorek nie musiał nic kombinować w tym spotkaniu. Pasjonat Dankowice jest kilka klas niżej i kwestią czasu były bramki. Oczywiście należą się słowa uznania dla Dankowic. Na przestrzeni ostatni lat pojawiali się tutaj: Podbeskidzie, Ruch Chorzów, Wisła Kraków czy też Polonia Warszawa.

Pierwszy raz na żywo mogłem zobaczyć Górnika Zabrze i to było wspaniałe przeżycie. Już sam fakt oglądania w akcji Radosława Sobolewskiego, dawał mi wiele radości. Połowa stadionu została zapełniona i dla wielu to był mecz przyjaźni. Wiele kibiców z Dankowic sympatyzuje „Gieksie” czy też Górnikowi. Właśnie nie napędzałem się na szaleńcze ataki, ale o to, że Gospodarze od czasu do czasu stworzą sytuacje. Było ich konkretnie pięć z czego jedna 100%, ale nie została ona wykorzystana. Praktycznie to była przepaść. Górnik był lepszy w każdym calu, a po 70-minucie tak naprawdę piłkarzom Pasjonata przestało się chcieć.

Mecz jako całość jak na sparing stał na przyzwoitym poziomie. Przez to, że było dużo miejsca na boisku piłkarze Górnika mogli pochwalić się swoją techniką oraz mogli pokazać kilka fajnych podań i klepek. Oczywiście na początku spotkania przez 10 minut obiektem kpin był Łukasz Madej, który chyba był zszokowany jakością boiska i zazwyczaj jego zagrania/strzały kończyły się fiaskiem.

Marzeniem było zobaczyć Radosława Sobolewskiego. Nie musi mi już nic udowadniać, ale nieco mnie rozczarował. Oczekiwałem odrobinę więcej po tym piłkarzu, a tak był cieniem samego siebie. Może chodziło tylko o utrzymanie kondycji, ale za to Bartosz Iwan pokazał się z bardzo dobrej strony i był mózgiem całego zespołu.

Takie mecze mają sens. Szczególnie kiedy są rozgrywane w niższych rangach.

Pasjonat Dankowice – Górnik Zabrze 0:6

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.