Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

4305 miejsce

Takie polskie chłopaki te mecze wygrały...

Aż podskoczyłem z gramatycznej radości, kiedy przed paroma tygodniami zobaczyłem taki właśnie nagłówek w sportowym dodatku "Gazety Wyborczej".

A dlaczego? Ano dlatego, że większość użytkowników polszczyzny, niestety, powiedziałaby i napisałaby "chłopaki wygrali", łącząc z niemęskoosobową postacią chłopaki osobową formę orzeczenia wygrali. W przywołanym nagłówku mamy idealnie zestrojone: grupę podmiotu takie polskie chłopaki i orzeczenie wygrały. Oczywiście, nie powiedziałbym marnego słowa przeciwko orzeczeniu wygrali, gdyby wystąpiła przed nim grupa podmiotu tacy polscy chłopacy (albo chłopcy). Czy przypominają sobie Państwo żartobliwą wypowiedź Jana Pawła II z pobytu w Gliwicach?

Ponieważ Papież z powodu choroby nie przyjechał tam w zaplanowanym terminie, lecz o dzień później, zwrócił się do tłumów ze słowami: "Myślę, że mi Ślązaki wybaczyły". Wiele osób miało wtedy znamienne wątpliwości, czy mianowicie Karol Wojtyła nie powinien zbudować konstrukcji "Ślązaki wybaczyli". Ślązacy wybaczyli, ale Ślązaki wybaczyły! - uspokajałem wtedy zaniepokojonych.

Stylistyczna siła polszczyzny polega, m. in., na tym, że nawet końcówki fleksyjne mogą takiej czy innej wypowiedzi dodać ekspresji. Oto w mianowniku liczby mnogiej tworzymy na ogół regularne, "spokojne" pod względem emocjonalnym brzmienia typu chłopi, sąsiedzi, adiunkci, docenci, prelegenci, adwokaci, mecenasi, a towarzyszą im orzeczenia w postaciach męskoosobowych - przybyli, wyprowadzili się, awansowali, pracowali, wystąpili, przemawiali itp.

Kiedy tylko chcemy wzmóc siłę ekspresji przywołanych rzeczowników, zamieniamy męskoosobową końcówkę "-i" na niemęskoosobową "-y": chłopy, sąsiady, adiunkty, docenty, prelegenty, adwokaty, ale też i łączymy z nimi nieosobowe brzmienia orzeczeń: przybyły, wyprowadziły się, awansowały, pracowały, wystąpiły, przemawiały.
Trudność z mianownikowymi parami w rodzaju chłopacy - chłopaki, Ślązacy - Ślązaki, Polacy - Polaki, geolodzy - geologi polega na tym, że z jednej strony mamy w nich do czynienia z historyczną końcówką "-i", która na skutek stwardnienia pierwotnie miękkich spółgłosek "c", "dz" przybrała w takich formach, jak chłopacy, Ślązacy, Polacy, geolodzy, wymawianiową i graficzną postać "-y", z drugiej zaś strony mamy historyczną końcówkę "-y", która z powodu odwiecznego zwyczaju fonetycznego zamieniła się w mowie i w piśmie w "-i" w formach chłopaki, Ślązaki, Polaki, geologi. Powiedzmy to samo inaczej: w serii chłopacy, Ślązacy, Polacy, geolodzy pod końcówką "-y" kryje się pierwotne "-i", w serii chłopaki, Ślązaki, Polaki, geologi - na odwrót - pod dzisiejszym brzmieniem "-i" kryje się pierwotne "-y". A zatem chłopacy, Ślązacy, Polacy, geolodzy to ciąg postaci osobowych, a chłopaki, Ślązaki, Polaki, geologi - nieosobowych.

I dlatego obowiązują nas konstrukcje: chłopacy wygrali, Ślązacy wybaczyli, Polacy przegrali, geolodzy zbadali, ale chłopaki wygrały, Ślązaki wybaczyły, Polaki przegrały, geologi zbadały.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

dużo się można dowiedzieć. super

Komentarz został ukrytyrozwiń

Te uczone chłopy dobrze to wymyśliły.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.