Pozycja materiału w rankingach:
W niedzielę, 6 lipca, we Wrocławiu odbyła się pierwsza odsłona drugiej edycji ArtAnimAkcji, czyli przeglądu animacji z nową oprawą muzyczną na żywo. Zobaczyliśmy „Dziwne przygody Koziołka Matołka” oraz „Zaczarowany ołówek” w wersji jazzowej.
Pierwsza edycja ArtAnimAkcji w 2005 roku pokazała nowe oblicze „Bolka i Lolka” oraz „Reksia”. Bajki te udźwiękowili awangardowi muzycy wrocławscy: Ardrian Foltyn oraz zespoły Job Karma i Karbido. Podczas tegorocznej ArtAnimAkcji, której organizatorem jest wrocławski Klub Filmowy „Introspekcja”, widzowie mogli już zobaczyć „Dziwne przygody Koziołka Matołka” (Marek Napiórkowski & Henryk Miśkiewicz Quartet) oraz „Zaczarowany ołówek” (Marcin Wasilewski Trio). „Pomysłowy Dobromir” (Me Myself And I) jeszcze przed nami. Pokaz tej bajki odbędzie się 13 lipca. Projekcje bajek z nowymi aranżacjami muzycznymi, wykonywanymi na żywo, odbywają się w ramach festiwalu Wrocław Non Stop. Impreza została dofinansowana przez Polskie Wydawnictwo Audiowizualne w ramach jubileuszu 60-lecia polskiej animacji.
swej drodze byka (jak się później okazało byli to przebrani za byka złoczyńcy), ze sceny popłynęły hiszpańskie rytmy. Gdy w odcinku „Władca pustyni” umierał lew, pojawiła się interpretacja jednej z pieśni żałobnych, „Stary niedźwiedź mocno śpi” towarzyszył spotkaniu niedźwiadka w odcinku „W opałach”. Szybkim i radosnym fragmentom bajki, ucieczkom i rajdom towarzyszyła energiczna, mocniejsza muzyka. Delikatna perkusja zwracała uwagę na podkradających się pod więzienie opryszków, natomiast ucieczkę przed rabusiami w odcinku „W opałach” genialnie podkreślił Marek Napiórkowski za pomocą gitary elektrycznej.
Po krótkiej przerwie na scenie pojawili się muzycy z grupy Marcin Wasilewski Trio, którzy zajęli się interpretacją sześciu odcinków „Zaczarowanego ołówka” – sympatycznej, ale i trochę dziwnej bajki o małym chłopcu i jego psie oraz o czarodziejskim ołówku, który przynosi zawsze w odpowiednim momencie pewien krasnal. Marcin Wasilewski grał na fortepianie, Sławomir Kurkiewicz na kontrabasie, a Michał Miśkiewicz na perkusji. Ich interpretacja „Zaczarowanego ołówka” różniła się diametralnie od wcześniejszej aranżacji „Dziwnych przygód Koziołka Matołka”. „Zaczarowany ołówek” jest chyba nieco trudniejszą bajką – mniej tu powodów do śmiechu, a więcej kwestii do przemyślenia. Rytm bajki jest zupełnie inny, bohater nie wzbudza takich reakcji wśród widzów, jak Koziołek Matołek. Tym większe brawa należą się muzykom.Zobacz także:
Artykuły
(84)
Galerie
(53)
Średnia ocen
(4.92)
Wiek: 27 | Miejscowość: Wrocław | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Stefania Najsarek 09.07.2008 20:04
Wrocław tętni kulturą; pozazdrościć!
Plus dla niestrudzonej autorki. :)
Sławomir Żylak 08.07.2008 13:55
przeczytałem....i owszem :)
należy się (+)
Tomasz Jośko 08.07.2008 09:19
Marto, to się nazywa problem dostatku :)
Marta Szloser 08.07.2008 08:36
Szkoda, było naprawdę świetnie! Jedynym minusem takiego rozwiązania, tzn. bajek z muzyką na żywo, jest chyba to, że chwilami nie wiedziałam czy patrzeć na bajkę, czy przyglądać się muzykom - ze stratą fragmentu obrazu :)
Tomasz Jośko 08.07.2008 08:26
Nie byłem, żałuję. Ale Twój tekst choć trochę mi to zrekompensował, Marto :-)
Koncert Krzysztofa Myszkowskiego w Lisiej Górze - Śmignie [Zdjęcia]
(odsłon: +2362)