Facebook Google+ Twitter

Takiej Marlene Dietrich nie znasz

Marlene Dietrich jest jedną z najsłynniejszych aktorek XX wieku, doskonale znaną większości ludzi na całym świecie. Bohaterka wielu filmów i książek. Czy można coś jeszcze nowego o niej usłyszeć? Owszem. Jeśli sięgniemy po książkę Angeliki Kuźniak "Marlene".

"Marlene" Angelika Kuźniak / Fot. Okładka książki “ Nawet gdyby nie miała nic oprócz swego głosu, jest on tym, czym mogłaby łamać serca.” (Ernest Hemingway; Life Magazin)

Zastanawiałam się czy można napisać coś nowego o tak wielkiej gwieździe? Czy jest to możliwe, skoro jej historię opisano setki razy wcześniej? Co ciekawego znajdę w tej książce?

Na odkrywanie życia Marlene, Angelika Kuźniak poświęciła z przerwami prawie dziewięć lat. Poszła śladem niewielkiego notesu, który znalazła wśród wielu jej rzeczy oddanych przez rodzinę do muzeum berlińskiego. Na pożółkłych kartach widnieją nazwiska i adresy znajomych, przyjaciół i wielbicieli z całego świata. I te kilka polskich nazwisk: Marta Romer, Barbara Kotarska, Margaret Semil, Elisabeth Sieniawska oraz Zbigniew Cybulski.

W muzeum w Berlinie Angelika Kuźniak poznawała Marlenę poprzez dokumenty, nagrania, jej własnoręczne zapiski, stroje. Również poprzez rozmowy przeprowadzone z osobami, które znały artystkę osobiście. A później o tym opowiedziała w ciekawy sposób. W formie reportażu.

Właśnie tutaj możemy dokładnie poznać charakter artystki. Dostrzec niejako jej dwoistą naturę.
Oto jak opowiadał o niej jej wnuk Peter Riva: "Wiedziałem, że istnieje osoba, którą nazywaliśmy Massy. To była moja babcia, Marlena. Robiła nam jajecznicę... Za jej pączki z nadzieniem na święta oddałbym życie... Ale kiedy zadzwonił telefon i ktoś pytał o sprawy zawodowe, natychmiast się zmieniała." Stawała się wówczas inną kobietą - Dietrich - ubraną w żelazny pancerz.

Marlene była podziwiana i jednocześnie znienawidzona przez tłumy. W czasie wojny dokonała wyboru. Wypowiedziała się przeciwko nazistom, przeciwko Hitlerowi. Opuściła Niemcy i przyjęła amerykańskie obywatelstwo. I tego kroku nie mogli darować jej rodacy. Kiedy w latach 60. odbywała trasę koncertową w Berlinie wielokrotnie przypominano jej niepatriotyczne zachowanie. Na początek nagonka w prasie. Później, podczas występu obrzucono ją wyzwiskami, zepsutymi pomidorami i jajami. A kiedy jakaś kobieta napluła jej w twarz, Marlene wiedziała, że tu już nie wróci. Że to nie jest jej kraj. Te prawdziwe Niemcy z dzieciństwa zachowała w swoim sercu. One były inne.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (17):

Sortuj komentarze:

Aktorka posiadała dużo życiowej mądrości:

:)
"Kobiety z reguły starają się sprawić, by mężczyzna się zmienił; Przerobiony zaś przestaje im się podobać."
/Marlena Dietrich/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Taką recenzję przeoczyłam?!!!
(hmm..., rozczarowana sama sobą)

Oczywiście *****!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak nie czytuje biografii to po tej recenzji koniecznie muszę przeczytać o Marlene. Ewo - super recenzja:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marlena Dietrich jest świetną aktorką oraz piękną niezapomnianą kobietą, dlatego zawsze będzie kochana!

Komentarz został ukrytyrozwiń

http://www.innastrona.pl/kult_ludzie_dietrich.phtml
"Wielcy i niezapomniani: Marlena Dietrich
Biseksualna gwiazda ekranu"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marlena Dietrich... dla mnie legenda!
Jej Lili Marlen .... och i ach!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

5

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 25.11.2009 14:27

W 1964 roku mój profesor od języka polskiego był na koncercie Marleny. Wielbił ją i opowiadał po powrocie jaka z niej wielka artystka, chwalił urodę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mnie ta recenzja zachęciła do przeczytania książki, pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak widzę z tej ciekawej recenzji to ciekawa ksiażka o ciekawej postaci.*5

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.