Facebook Google+ Twitter

„Taksiarska ballada” Z.Chmielewskiego. Książka spisana przez życie

Czy praca taksówkarza może być interesująca i pełna wrażeń? Tak, szczególnie jeśli pracuje się w stolicy. Między zaprzyjaźnionymi kierowcami krążą nieprawdopodobne historie z życia wzięte, czasem straszne a czasem zabawne. Zenon Chmielewski postanowił je spisać. Tak powstała „Taksiarska ballada”.

Projekt okładki / Fot. Paulina Radomska-Skierkowska„Taksiarska ballada” to zbiór trzydziestu czterech sprawnie napisanych opowiadań. Wszystkie dotyczą historii, które przydarzyły się warszawskim kierowcom podczas kursów. W zbiorze ujęto wiele skrajnych charakterologicznie postaci. Czytelnik ma okazję do refleksji nad życiem, trudnymi wyborami i stereotypami społecznymi. Opowiadanie „Honor kobiety pracującej” ukazuje zaskakującą rozmowę taksówkarza z prostytutką. „Gruzini dwaj” to zabawna historia o tym, że nie wszystko jest takie, jakie się wydaje a pozory mogą mylić. „Zarażony” to tragiczna opowieść o człowieku zarażonym AIDS. W „Dance” autor pokazuje, że praca taksówkarza nie ogranicza się tylko do kierowania pojazdem, a w „Napizdrzonym bachorze” udowadnia, że źle wychowane dziecko może wyprowadzić z równowagi najbardziej cierpliwego kierowcę. W historii zatytułowanej „Trzej Królowie” taksówkarzowi trafiają się kłopotliwi, uprzedzeni do Polski klienci. To tylko przykładowe z opowieści zawartych w książce.

Książka napisana jest prostym, konkretnym językiem. Nie jest to jednak wada – autor stawia na fabułę i akcję mniej przywiązując wagę do kwiecistej formy. Opisy są krótkie, ale rzeczowe. Występuje spora ilość slangu, nazw potocznie używanych przez taksówkarzy. Kierowca taxi to „złotówa”, taksometr to „szafa” a pasażer machający na taksówkę to „łapka”. Łatwo domyśleć się, że jest to celowy zabieg w celu lepszego odzwierciedlenia środowiska i rozmów warszawskich taksówkarzy. Jedyny zauważalny motyw fantastyczny występuje w opowiadaniu „Diabeł jeździ z ELE”. Z drugiej strony kto wie? - taka historia też mogła się przydarzyć.

W książce od początku uwagę zwraca zmysł „wyceny” klienta u kierowcy taksówki. Znaczy to, iż taksówkarz potrafi bardzo precyzyjnie zakwalifikować klienta do danej klasy społecznej oceniając jego ubiór - markę oraz przypuszczalną wartość. To ciekawy dodatek do książki, pojawiający się wielokrotnie. W „Taksiarskiej balladzie” narracja jest dosyć swobodnie prowadzona, zazwyczaj w pierwszej osobie. O książce mówi się, że nawiązuje stylem do „Profesora Tutki” Jerzego Szaniawskiego. Pewne podobieństwa są, jednak w „Taksiarskiej balladzie” autor nie skupia się na satyrycznej, komicznej formie jak to jest w książce „Profesor Tutka”, lecz stara się pokazać świat, takim jaki jest – czasem komiczny, ale często także tragiczny i nieprzewidywalny. Autor nie moralizuje, ale pokazuje, że ludzie popełniają błędy na własne życzenie. Zenon Chmielewski obala stereotypy na przykładach, pokazując, jak mogą być krzywdzące i nietrafione.

„Taksiarską balladę” czyta się z zainteresowaniem. Kilkadziesiąt krótkich opowiadań sprawia, że poszczególne historie można czytać do poduszki po jednej lub po kilka. Ciężko jednak będzie tego „dokonać” – po kilkunastu stronach czytelnik powinien wczuć się w klimat zbioru i z zainteresowaniem śledzić dalsze opowieści warszawskich taksówkarzy. Przy okazji można dowiedzieć, jakie podejście do zawodu, klientów mają taksówkarze lub przynajmniej część z nich. To niecodzienna okazja, aby spojrzeć na świat z perspektywy „złotówy”….

Wydawnictwo Innowacyjne NOVAE RES, Gdynia 2010.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Marian Koniuszko
  • Marian Koniuszko
  • 15.11.2011 16:19

To jest lepsze

http://www.taxi-taxi.pl/

Komentarz został ukrytyrozwiń
Eli Legend
  • Eli Legend
  • 26.11.2010 23:47

Znam Zenka od...zawsze. To cholernie (prosze wybaczyc) inteligentny facet i cokolwiek napisze, nawet komentarz na Naszej Klasie, zawsze jest interesujace. Czesto intrygujace spojrzenie na sytuacje, czlowieka; wiele razy zaskakujace (czyli rozwija,lol). Anyways...uwielbiam!!! Uwielbiam jego spojrzenie na swiat! Pozdrawiam wszystkich a jesli ktokoliwiek chcialby mnie znalezc na Facebook, to moje imie jest Eli Legend. Zapraszam:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dostałem nagrodę?

Dziękuje za wyróżnienie:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gratuluję nagrody za tę recenzję.
Zawsze od taksówkarzy dowiaduję się ciekawostek.
A recenzja Krzysztofa Krzaka to też przyjemność czytania samej recenzji jako takiej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rzeczywiście dobra recenzja, a książka jak widać napisana na luzie jest w sam raz na chłodne, troszkę bezbarwne dni :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Coś wymyślę :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mogę pożyczyć, ale jak?:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

5* Podoba mi się recenzja i chyba poproszę Cię o pożyczenie książki :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
Taxi driver
  • Taxi driver
  • 20.10.2010 19:16

Chętnie przeczytam. Nie wiedziałem, że taka książka jest na rynku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zachęcająca recenzja Michale - gdy tylko znajdę czas spróbuję przeczytać :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.