Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

11990 miejsce

"Taksim" – męska proza, kobieca recenzja

Książkę Andrzeja Stasiuka czytało mi się dość trudno. Co pewien czas przerywałam czytanie, bo miałam dość… Potem wracałam. Ten świat przytłacza, trudno go zaakceptować, pogodzić się z tym, że w ogóle istniał... istnieje.

 / Fot. mat. prasoweNowa powieść Andrzeja Stasiuka "Taksim" to – moim zdaniem – typowa męska, ale nie tylko dla mężczyzn, proza. Męska dlatego, że pisana soczystym językiem; także dlatego, że (pewnie bardzo męski) autor, znakomicie ukazuje męską psychikę i wynikające z niej męskie działania.

Nie jestem znawczynią twórczości Andrzeja Stasiuka. Kupiłam tę książkę, gdy tylko ukazała się w e-sklepie, dlatego, że wcześniej czytałam „Opowieści galicyjskie” i widziałam znakomity film Dariusza Jabłońskiego "Wino truskawkowe" na motywach tychże "Opowieści". Trochę później "Taksim" trafił do mnie jako nagroda od Wiadomości24.pl za jeden z moich tekstów.

Książkę czytało mi się dość trudno, co pewien czas przerywałam czytanie, bo miałam dość… Potem wracałam. Ta książka to właściwie taki „film drogi", a może taki polski przygraniczny western. Mnóstwo tu różnych splątanych wątków. Niezbyt mili i z początku zupełnie nieinteresujący tzw. twardzi faceci, którzy ciągle dokądś jadą, czasami wracają do swoich niby-domów, niewiele mówią, za to przede wszystkim piją alkohol, ciągle palą papierosy, klną, spotykają się z jakimiś "trudnymi" jak oni ludźmi. Poza tym kupują różne rzeczy, jadą na bazary, przygraniczne targowiska i próbują te rzeczy sprzedawać, nawet szmuglują ludzi przez granice. Słabo im to idzie, ciągle brakuje pieniędzy i właściwie jedyna ich troska to, żeby było za co zapalić, wypić i mieć na paliwo do rozklekotanego auta.

Gdzieś w tle przewija się jakaś kobieca postać, cyrk i ludzie ze wsi, ale to nikt ważny. Ważni ludzie to głównie handlarze, podejrzane typy, czasem zwykli przestępcy, no i – w drugim planie – ci, którzy cokolwiek kupią od nich.

Takie było moje pierwsze wrażenie po przeczytaniu "Taksima". Książkę z ulgą odłożyłam. Jednak chyba po tygodniu, złapałam się na tym, że czasami myślę o tych przedziwnych typach postaciach: Pawle i Władku, o ich kumplach od handlu, ich wyborach, o ich mało wyszukanym języku (choć często niezwykle trafnym), twardych charakterach. Mają cel: jechać, kupić tanio i sprzedać przynajmniej bez strat. Jadą starym ducato to tu, to tam; nocują byle gdzie, jedzą byle jak i byle co. Czas płynie, są coraz starsi, zbierają coraz więcej różnych doświadczeń. Jednak w przedziwny, jakiś prosty sposób mają siebie, tę może… przyjaźń, a może tylko wspólny los. Są sobie potrzebni, ale pewnie każdy mógłby funkcjonować bez drugiego, a może już nie...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Nie czytałem tej książki, ale artykuł jest dobry!...Nie sądzę jednak, ażeby z tych ludzi powstawał "nowy, kapitalistyczny świat"!

Mężczyźni z "Taksima" odchodzą już na tamten świat...- Kiedy żyli różnie się o nich wyrażano: częściej źle jak dobrze!!..

Jednak ten "nowy świat kapitalistyczny" pomiędzy money a konfesjonałem... Nie! wolę już mężczyzn z krwi i kości, którzy nie sluchają się ani księży ani...swoich bab; - ufeminizowanych w ostatnich podrygach socjalizmu!!

- Ponieważ jednak jest ich coraz mniej (mężczyzn) ...pozostają nam jedynie wspomnienia o Nich, i...o tamtych burzliwych dyskusjach z nami; zanim uprasowani w czarnych marynarkach i spodniach na kant - trafili na karty książek lub do trumien!

Zyczę przyjemnej lektury!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.