Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

175380 miejsce

Tam łza się w oku kręci...

Są miasta, wizyty w których się nie zapomina. Czarują niesamowitą atmosferą, pięknem zabytków, malowniczością. W Wilnie do tego wszystkiego dochodzi jeszcze jedno – polskość.

Wilno, przez lata miasto polskie, a dziś stolica niepodległej Litwy jest miejscem wyjątkowym, mozaiką kultur, w której Wschód spotyka się z Zachodem. Łączy w sobie elementy polskie i litewskie, katolicyzm z prawosławiem, czar historii z rozwojem i nowoczesnością.

Otoczone zielenią Śródmieście przyciąga turystów, nie tylko polskich. Bo choć wszędzie słychać nasz ojczysty język i widać pamiątki po wielkich Polakach, również podróżnicy z innych krajów na brak wrażeń narzekać nie mogą.

Śladami wieszcza


Dla wielu Polaków Wilno nierozłącznie kojarzy się z Mickiewiczem. I rzeczywiście, pamiątek po nim jest tam sporo. Niestety, z braku środków, są to najczęściej tablice na budynkach z nim związanych, a nie okazałe ekspozycje (całkiem niedawno media donosiły o losie słynnej celi Konrada, ale to już temat na osobny artykuł). Tablica na budynku, w którym mieściła się mickiewiczowska cela. Konrada / Fot. Basia SalamonDo wyjątków należy malutkie muzeum, które urządzono w wynajmowanym kiedyś przez poetę pokoju (napisał w nim "Grażynę"). Można tam zobaczyć m.in. dokumenty własnoręcznie pisane przez mistrza, jego portrety, czy litewskie wydanie „Ponas Tadas”, czyli "Pana Tadeusza".

 / Fot. Basia SalamonNajbardziej „mickiewiczowskim” obiektem Wilna jest oczywiście Ostra Brama. Zobaczenie sławionego, nie tylko zresztą przez wieszcza, obrazu powinno być „żelaznym punktem” na trasie każdego turysty. Jak mówią wileńscy przewodnicy, bez tego pobyt w stolicy Litwy nie będzie zaliczony...

Serce Piłsudskiego


Wejście na cmentarz na Rossie. / Fot. Basia SalamonZ Wilna i okolic pochodzi wielu słynnych rodaków. Przekonać się o tym można choćby na słynnej Rossie, gdzie spoczywają ich prochy. Zwraca uwagę proste mauzoleum Józefa Piłsudskiego, w którym umieszczono jego serce. Na płycie nie ma nazwiska i daty śmierci, jest tylko wyryty napis Matka i serce syna. Każdy Polak wie, o kogo chodzi. Spacerując po krużgankach można odnaleźć i innych zasłużonych polityków, naukowców i twórców. Przewodnicy chętnie pokazują zwiedzającym grób Augusta Bécu, ojczyma Juliusza Słowackiego, który posłużył Mickiewiczowi za pierwowzór Doktora z "Dziadów".

Studenci na uniwersytet...


Studentów na pewno skusi możliwość zwiedzenia Uniwersytetu Wileńskiego, najstarszej uczelni na Litwie, założonej przez Stefana Batorego w 1579 r. Kiedyś był on jedną z najlepszych szkół Rzeczypospolitej. Okazały gmach główny otoczony jest 12 dziedzińcami, nazwanymi na cześć najwybitniejszych postaci związanych z tym miejscem. I znowu pojawiają się polskie wątki: Mickiewicz, Skarga (jego imieniem nazwany jest Dziedziniec Wielki), bracia Śniadeccy, Moniuszko (grywał na organach w uniwersyteckim kościele św. Jana), Syrokomla, Komisja Edukacji Narodowej...

Mieszanka kultur


Turyści spragnieni obcowania z innymi kulturami nie będą zawiedzeni. Miasto, w którym przed wojną mieszkało wielu Żydów (ok. 30 proc. mieszkańców), do dziś posiada piękną synagogę. Zwiedzając ją, można się przekonać, dlaczego Wilno nazywano Jerozolimą Północy...
Wnętrze wileńskiej cerkwi.  / Fot. Basia SalamonIdąc od strony Ostrej Bramy trafić można z kolei do przepięknej cerkwi Świętego Ducha, w której znajdują się zabalsamowane ciała trzech męczenników ściętych za przejście z katolicyzmu na prawosławie. Niesamowicie ozdobne i kolorowe wnętrze cerkwi robi piorunujące wrażenie, szczególnie jeśli w środku odbywa się nabożeństwo.

Barbara Radziwiłłówna


W Wilnie „wielka historia” narodów przeplatała się z, równie wielkimi, historiami miłosnymi. Najsłynniejsza z nich, rozgrywana między polskim królem Zygmuntem Augustem a Barbarą Radziwiłłówną, swojego finału doczekała się w monumentalnej katedrze św. Stanisława.  / Fot. Basia SalamonW jednej z jej kaplic odbył się potajemny ślub pary. Niestety Barbarze nie było dane długo cieszyć się szczęściem. Po jej przedwczesnej śmierci, kochający mąż powrócił do Wilna i pochował swą wybrankę w podziemiach miejsca, gdzie wszystko się zaczęło... Spoczywa tam do dziś.

Coś dla ciała...


Po całym dniu zwiedzania (a raczej dniach, tak dużo rzeczy godnych obejrzenia) warto pomyśleć również o uciechach dla ciała. Zgłodniały turysta na pewno zachwyci się tradycyjnym litewskim chłodnikiem i pysznymi cepelinami. Niezbyt wygórowane ceny sprawią, że może nie obejść się bez dokładki...
Również osoby, chcące wrócić do domu nie tylko ze zdjęciami i wspomnieniami, znajdą coś dla siebie. W wileńskich sklepikach królują bursztynowe ozdoby. Można je kupić wszędzie. W kramikach w centrum, na przydrożnych stoiskach i... u wytwornej damy w ogromnym kapeluszu, czekającej na turystów przed Ostrą Bramą.

Nad stolicą Litwy górują trzy krzyże. / Fot. Basia SalamonUkoronowaniem pobytu w Wilnie może być wspięcie się na Górę Trzech Krzyży. Przy dobrej pogodzie na turystów czekają tam nie lada wrażenia. Ze wzgórza roztacza się niesamowity widok na skąpane w zieleni miasto. Widok z Góry Trzech Krzyży, w pogodne dni jest jeszcze lepszy. / Fot. Basia SalamonStojąc na jego szczycie, aż chce się krzyknąć: Chwilo, trwaj!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

zapomniałem o plusiku ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Super, piękne zdjęcia;-) rzeczywiście łezka może się zakręcić;-) +++

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.