Facebook Google+ Twitter

„Tańcząca Eurydyka” – w kręgu wspomnień o Annie German [Recenzja]

Na fali wzruszeń wywoływanych przez serial „Anna German. Tajemnica Białego Anioła” wzrasta zainteresowanie biografią piosenkarki. Naprzeciw tej potrzebie wychodzi wznowienie przez PIW zbioru wspomnień o artystce, książki "Tańcząca Eurydyka".

Tańcząca Eurydyka. Wspomnienia o Annie German, zebrała i opracowała Mariola Pryzwan, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 2013 / Fot. Okładka książki Książka Marioli Pryzwan Tańcząca Eurydyka. Wspomnienia o Annie German to zbiór wypowiedzi matki, męża, przyjaciół, znajomych artystki, antologia bogato ilustrowana fotografiami i dokumentami, publikowanymi po raz pierwszy, w znacznej części pochodzącymi z archiwum domowego Zbigniewa Tucholskiego. W skład wielogłosowej opowieści o Annie German wchodzą obszerne fragmenty książki rosyjskiego dziennikarza, Aleksandra Żygariowa przełożone przez Mariolę Pryzwan oraz wybrane listy piosenkarki. Zgromadzone teksty zostały uporządkowane według klucza chronologicznego, dzięki czemu całość tworzy rodzaj biografii, rekonstruowanej z poszczególnych epizodów.

Mariola Pryzwan jest już autorką książki o Annie German Największy elf świata, z której wybrała część wypowiedzi do swej następnej publikacji - Tańcząca Eurydyka. Wspomnienia o Annie German. Ten zbiór wspomnień wydany po raz pierwszy w roku 2008, a wznowiony w bieżącym roku ze względu na wyczerpanie nakładu, jest nowym ujęciem biografii, bazującym na szczegółach zachowanych w pamięci tych osób, które ją znały. Uzupełnieniem wznowionego zbioru, jaki zawdzięczamy Państwowemu Instytutowi Wydawniczemu, jest jeszcze jedno niedawno wydane opracowanie Marioli Pryzwan, dokumentującej życie Anny German: Anna German o sobie - zestawienie fragmentów wywiadów artystki, jej listów, skanów dokumentów oraz fotografii.

Tańcząca Eurydyka to tomik pozwalający poznać przede wszystkim niezwykłą osobowość Anny German. Na nurt wspomnień składają się nieznane bliżej szczegóły jej biografii, takie, które w serialu zostały uwzględnione, takie, które uległy przekształceniu czy modyfikacji, a także takie, jakich w nim zabrakło. Portret piosenkarki, kompozytorki, aktorki o wykształceniu geologicznym, jaki wyłania się z wywiadów z jej bliskimi, współpracownikami czy znajomymi, jest spójny, jednoznaczny. Wszyscy są zgodni w kreśleniu fenomenalnego uosobienia szlachetnej, uduchowionej, eterycznej artystki, oddanej sztuce i swojemu posłannictwu, rozumianemu jako wywiązanie się z zobowiązania, wynikającego z otrzymanego przez los daru.

Narratorzy opowieści udzielają odpowiedzi na wiele pytań, jakie zadaje sobie czytelnik, dlatego książka staje się źródłem poznania i zarazem weryfikacji różnych, sprzecznych nieraz, pokutujących w opinii publicznej informacji. Wymusza przecież potrzebę rewizji również serial, którego scenarzyści nie trzymali się wiernie faktów. Zaznaczyć warto, że niektóre sprzeczności zostały zarejestrowane także w książce Marioli Pryzwan. Zasadnicza dotyczy rozbieżności zachodzących wokół pierwszego spotkania Anny German z jej kompozytorką, Katarzyną Gärtner. Odmienne relacje dotyczące okoliczności, w jakich piosenkarka zetknęła się z kompozycją Tańczących Eurydyk stanowi nierozstrzygniętą, zagadkową kwestię. Dwie wersje obu artystek skłaniają do indywidualnych poszukiwań prawdy, co staje się zadaniem przyszłego autora monografii poświęconej Annie German.

Książka Tańcząca Eurydyka nie odpowiada na wszystkie pytania, jakie rodzą się w momencie lektury wspomnień. Część niedopowiedzeń wynika z dyskrecji autorów wypowiedzi, część zaś z wybiórczego charakteru relacji, ze swej natury subiektywnych, swobodnych. Po przeczytaniu zgromadzonych tekstów powstaje potrzeba dopełnienia obrazu w szczegółach dotyczących poszczególnych decyzji artystki oraz okoliczności zdarzeń, które zadecydowały o biegu jej życia. Niemniej istotnym walorem poznawczym zbioru wypowiedzi jest możliwość wejrzenia w środowisko, z jakim była związana Anna German, a tym samym uwarunkowań jej biografii osobistej i twórczej. Można poznać bliżej osoby, które towarzyszyły jej w życiu.

W nurcie wspomnieniowym pojawia się wiele interesujących informacji na temat realiów życia w ówczesnej rzeczywistości, ale przede wszystkim okoliczności, jakie powoływały do istnienia poszczególne piosenki polskie, rosyjskie, włoskie czy ważne w życiu piosenkarki i aktorki wydarzenia artystyczne. Nie brakuje wątków osobistych, a więc gawęd o upodobaniach artystki, jej pasjach, przyjaźniach. Ze wszystkich wypowiedzi wyłania się obraz głębokiej spójni między życiowymi doświadczeniami a twórczymi realizacjami Anny German. Swoisty związek, jaki zachodzi między jej osobistym a zawodowym życiem, podkreśla i w znamienny sposób oddaje tytuł zbioru wspomnień. Określenie piosenkarki mianem „Tańczącej Eurydyki” znajduje wielorakie uzasadnienie, choć zasadniczo odnosi się do tytułu największego jej przeboju, piosenki, od której zaczęła się jej kariera.



Tańcząca Eurydyka. Wspomnienia o Annie German, zebrała i opracowała Mariola Pryzwan, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 2013, s. 224.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

Miło mi czytać, że jest książka biograficzna o Annie German. Bardzo chętnie bym ją przeczytała.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo słuszne uwagi, Panie Andrzeju! Zastąpić kimś innym nawet próbować nie warto, choć zauważam takie nieudolne (nieraz żałosne) próby wskazywania osoby, która by miała zająć dziś miejsce Anny German jako piosenkarki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piękna okładka książki, jakby od "Romeo i Julii" :)) Anna German była niezwykle liryczna w piosence, miała wspaniały głos. Dzięki temu zawdzięczam Jej wiele niezapomnianych wzruszeń w byłej Polsce. Nie można Jej kopiować, ale można Jej talen i umiłowanie muzyki i piosenki przekazać młodym pokoleniom! Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wspaniała recenzja - dziękuję. Anna German to artystka moich czasów, już wtedy była objawieniem.
Szkoda że odeszła, ale pozostawiła po sobie głos, który przetrwa wszystko.
Czytałm przed laty jej biografię, którą napisała "Wróć do Sorennto" ... wzruszająca książka.
Muszę koniecznie tą też przeczytać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotrze, w komentarzu do materiału o popularyzacji czytania wyraziłam uwagę, która dotyczy młodego pokolenia, z jakim mam do czynienia. Jest sporo grono miłośników czytania oraz osób sięgających po książkę, ale jest też spory odsetek ludzi - badania ostatnie mówią, że jest to 60 procent, którzy nic nie czytają. I nie wiem, jak zmienić rzeczywistość, by ci ludzie chcieli zrozumieć, jak wiele tracą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję za komentarze. Myślę, że są osoby, które bardzo chętnie sięgną po książkę o Annie German, ale pozostaje krąg osób, które pozostaną poza kręgiem zainteresowania. Serial istotnie wspaniale przypomniał postać w obiegu kulturalnym zapomnianą. Ma ona jednak do dziś swoich wiernych fanów wśród osób starszego pokolenia. Niektórzy młodzi ją odkrywają dopiero. Są jednak także młodzi, którym pozostaje obca, bo nie zainteresowali się serialem. Na ogół są to te same osoby, które przejawiają awersję poznawczą na wybitne zjawiska w kulturze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Moje plany czytelnicze: "Tak sobie myślę" czyli Jerzy Stuhr wspomnieniowo i z refleksją. Córka już przeczytała, pora na mnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No i czyż nie można sięgnąć po książkę, wbrew niektórym komentarzom do materiału nt. popularyzacji czytelnictwa? Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Anna German - wielki talent . Pięknie śpiewała. Dobrze, że powstała taka książka. Jej recenzja jest ciekawa i bardzo profesjonalna ! Podziwiam i dziękuję - z pewnością przeczytam. Ostatnio kupiłam książkę o Stanisławie Celińskiej. Też bardzo interesująca postać. Pozdrawiam serdecznie!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak wspaniałej osobowości, jaką była Anna German, należy się profesjonalna zachęta do przeczytania każdych wspomnień. Zainteresowała mnie Pani książką. Postaram się ją zdobyć i przeczytać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.