Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Portfel > Transport > "Tanie latanie", czyli polujemy na bilety lotnicze

Pozycja materiału w rankingach:

6282 miejsce

Dział: Transport

Ocena: 15pkt

Oceń:

"Tanie latanie", czyli polujemy na bilety lotnicze


Ile razy lecieliście samolotem? Ile razy korzystaliście z usług biura podróży? Ile razy przepłaciliście za bilet? Jeśli choć na jedno pytanie odpowiedzieliście "dużo" zapraszam koniecznie do lektury poniższego artykułu.

Widok z okna samolotu wiodącej taniej linii lotniczej. Gdzieś 10km nad ziemią. / Fot. Maciej NowaczykDostaliśmy urlop, oszczędziliśmy "parę groszy", w naszej głowie zapala się żarówką, że może pojechać by gdzieś na wakacje, oderwać się od codzienności?

Dawna koleżanka przysyła nam zaproszenie z Wielkiej Brytanii na ślub, my korzystając z okazji zobaczenia kawałka Londynu, szybko potwierdzamy swoją obecność...

Czy po prostu wpadamy na pomysł, aby spędzić weekend nad pięknymi norweskimi fiordami?

Niezależnie jaki jest cel naszej podróży, pierwszym krokiem jaki podejmujemy jest znalezienie dogodnego dla nas środka transportu. Nadal często odwiedzając Szwecję wybieramy prom, a wybierając się do Londynu toczymy się ponad 20 godzin autobusem. Jednak po pewnym razie mówimy "dość" - dochodzimy do wniosku, że w taki sposób tracimy dwie bardzo ważne dla nas rzeczy - czas i pieniądze.

Decydując się na najszybszy i często również najtańszy sposób transportu, jakim jest samolot mamy jednak w głowie pustkę. Nie wiemy gdzie się udać, co zrobić, w jaki sposób wyszukać i dostać najkorzystniejszą dla nas ofertę lotu.

Często ulegamy dostrzeganym z daleka reklamom biur podróży i myślimy, że to właśnie ono może nam pomóc dostać najtańszy lot... Niestety nic bardziej mylnego - takie instytucje oprócz tego, że często chcą wcisnąć nam wcale nie najtańszy lot potrafią doliczyć sobie bardzo wysoką marżę za właściwie kliknięcie myszką kilka razy i wpisanie paru zdań na klawiaturze. Dlaczego w takim razie nie zrobić tego wszystkiego samemu i zaoszczędzić nawet kilkaset (dokładnie tyle) złotych?

Na samym początku warto dokładnie zagłębić się w oferty tzw. "tanich linii lotniczych". O takowych powstały już dziesiątki mitów, które postaram się tutaj obalić - nie taki diabeł straszny jak go malują. Przewoźnikiem nisko kosztowym (zdecydowanie wolę takie określenie) możemy rzeczywiście polecieć za 20, a nawet mniej złotych (i to jest cena całkowita) - wystarczy wiedzieć jak dokonywać takich "odkryć".

Okno wyboru lotu. / Fot. Maciej Nowaczyk
Maciej Nowaczyk OFFline profil autora

Autor: Maciej Nowaczyk

Napisz do autora

Artykuły (2) Galerie (0) Średnia ocen (5.00)

Wiek: 20 | Miejscowość: Trzemeszno | Kraj: Polska

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 5

Sortuj komentarze:

Maciej Nowaczyk 16.09.2010 20:17

Ocena: Ocena pozytywna 71 Ocena negatywna 65

Jasne, że linie tradycyjne potrafią też mieć ceny niższe od "tanich linii", lecz jest tak głównie w wypadku kiedy musimy lecieć w konkretnym terminie na który już wszystkie niskie taryfy zostały wysprzedane mając dodatkowo dużo bagażu rejestrowanego, zapomnieliśmy odprawić się on-line itp. Analogicznie tyczy się to późnych rezerwacji. Pzdr. Maciej !

Komentarz został ukrytyrozwiń
Madejak Katarzyna

Madejak Katarzyna 16.09.2010 01:10

Ocena: Ocena pozytywna 67 Ocena negatywna 61

wow!!! to jest dopiero cos... otwieraja sie oczy nowicjuszom takim jak ja( w styczniu 2011 lece do tajlandii, czeka mnie mnostwo papierkowej roboty, a ten artykol to duza pomoc)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Urszula Agata Marczewska 15.09.2010 21:38

Ocena: Ocena pozytywna 64 Ocena negatywna 85

"Normalne" linie również mogą mieć atrakcyjne ceny. Ok, nie będzie to przelot za złotówkę, ale np. za 400-500 zł w obie strony już tak. W porównaniu z kosztem pociągu czy nawet autokaru (jedzie się dłużej i trzeba po drodze jeść - to też kosztuje) to nie są duże koszta. Czy np. z kosztem benzyny (jeśli jedzie się samemu).

Dla porównania, za wagon sypialny Warszawa-Bazylea (nie-sypialnego się nie dało kupić) chcieli ode mnie 1100 zł. Na szczęście nie musiałam z tej oferty korzystać ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń
verka

verka 15.09.2010 19:13

Ocena: Ocena pozytywna 67 Ocena negatywna 73

no a jak nie polowac? normalnymi liniami, tzn diabelnie drogimi nie da sie latac, bo skad wziac na takie drogie bilety, a dzieki tanim liniom zyje sie latwiej, a odkad mam karte kredytowa z getin i moge placic przez internet za bilety, to juz w ogole wygoda

Komentarz został ukrytyrozwiń

Urszula Agata Marczewska 15.09.2010 17:07

Ocena: Ocena pozytywna 73 Ocena negatywna 67

1) Przy okazji tradycyjnych przewoznikow warto wspomnieć o SWISS. Na trasie Warszawa-Zurich czy Warszawa-Bazylea są zazwyczaj o wiele tańsi niż LOT. I nie latają Embraerami, które wyglądają, jakby im się miały skrzydełka połamać ;-)
2) Czasem warto skorzystać z oferty biura. Dotyczy to zwłaszcza nietypowych dla nas kulturowo, odległych destynacji. Zgadzam się, że lecąc np. do Rzymu warto zorganizować wszystko samemu. Przy odpowiedniej motywacji i względnym braku bariery językowej to moim zdaniem najlepsza forma zwiedzania europejskich (choć nie tylko) miast.
3) Kiedyś z Polski latała taka fajna linia lotnicza - SkyEurope. W grudniu mieli zwykle promocje na loty wakacyjne. Ceny były naprawdę bardzo niskie, często bardziej się opłacało polecieć do Barcelony niż pojechać pociągiem z Krakowa do Warszawy.
4) Inną popularną tanią linią jest Norwegian. Mialam z nimi do czynienia kilka razy, trasy: Kraków-Oslo-Kraków i Longyearbyen-Oslo. Za każdym razem były jakieś opóźnienia. Ale bardziej zniechęcili mnie niewygodnymi fotelami - za mało miejsca na moje nogi ;)))
5) Gratuluję sukcesów w znajdowaniu tanich biletów: rozumiem, że były to promocje zwalniające z opłat lotniskowych? W nich bowiem często jest pies pogrzebany - wprawdzie bylam w Barcelonie za złotówkę w jedną stronę, ale tak naprawdę to za 76 zł - bo dochodziły opłaty lotniskowe :) Tak czy siak było to bardzo tanio.
6) Poza sugerowaniem się ceną warto poszukać jeszcze w sieci opinii na temat daniej linii. Przy okazji nie bardzo dalekich podróży ma to mniejsze znaczenie, ale przy okazji lotów poza Europę to znaczenie wzrasta...
7) Strony wielu linii lotniczych mają zaszyty mechanizm podbijający cenę na lot w dniu, który często jest przez nas sprawdzany. Dlatego czasem warto użyć kilku przeglądarek bądź kompów. I wcale nie żartuję. Cena może podskoczyć nawet przy drugim sprawdzeniu.

Miłego latania :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.