Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

2949 miejsce

Tanie znaczy lepsze - czym są Tanie Linie Kolejowe?

Na krajowych trasach możemy spotkać pociągi opatrzone skrótem TLK. Słowo "tanie" kojarzy nam się źle. Ubóstwo, oszukańcze promocje itp. Tanie Linie Kolejowe to mało marketingowa nazwa, jak jest w rzeczywistości?

Co znaczy "Tanie"?


Kiedy w 2005 roku pojawiły się pociągi oznaczone TLK, podszedłem do nich z lekką nieufnością. Jak to tanie? Cena taka sama jak za bilet w pociągu pospiesznym, a dodatkowo dopłacam trzy złote za miejscówkę. O co w tym wszystkim chodzi? Kiedyś jednak połączenie mi odpowiadało i spróbowałem.

Kilka różnic w stosunku do pospiesznych składów PKP rzuciło się od razu w oczy. Po pierwsze: miejscówka. Trzy złote to nie majątek, a odpada problem z szukaniem miejsca i ryzyko przestania kilkugodzinnej podróży na korytarzu, tyle, że czasem trzeba kupić bilet trochę wcześniej, bo tuż przed odjazdem pociągu może nie być już miejsc. Na to jednak też jest sposób. TLK z reguły nie są zatłoczone, jednak w święta, czy słynne długie polskie weekendy, miejscówki trzeba kupować wcześniej. Jeśli jednak koniecznie chcemy dostać się na konkretny pociąg, tuż przed odjazdem można kupić bilet bez miejscówki. Lądujemy wtedy np. w wagonie restauracyjnym (tzw. Wars) i może nie tak wygodnie, ale jednak spędzamy podróż na siedząco i w dodatku nad dobrą kawą.

"Wars wita was"


To kolejna różnica. W pociągach pospiesznych, w tej chwili, niemal z reguły, nie ma wagonów restauracyjnych. W TLK zawsze są. Z reguły są to ajencje, co powoduje, że jedzenie jest świeże, smaczne i nie jest powalająco drogie. Co więcej, co kilka godzin przez pociąg przetacza się wózek barowy z miłą obsługą. Możemy, nie opuszczając swojego miejsca, wypić kawę, herbatę lub soczek, a nawet przegryźć kanapkę lub coś słodkiego. Drobiazg? Niby tak, ale niejednokrotnie podczas pięciogodzinnej podróży po nerwowym dniu, ciepły i smaczny obiad w pociągu "ratował mi życie".

Wagon restauracyjny nocą: cisza, komfort i elegancja... / Fot. Marcin Kowol

Tanio nie znaczy gorzej


Składy TLK są zaskakująco czyste. Zaskakująco, jeśli porównać je ze zwykłymi pospiesznymi pociągami spółki PKP Przewozy Regionalne. Z reguły są porządnie posprzątane, mają czyste pokrowce i zasłonki.

Co ciekawe, TLK często używa starych wagonów pierwszej klasy jako drugiej. Co to oznacza w praktyce dla pasażera? Że płacąc za drugą klasę, podróżuje nieco starszym wagonem, zadbanym, czystym i odmalowanym, mając większy komfort w przedziale, który był pierwszą klasą - posiadającym sześć wygodnych miejsc, zamiast ośmiu, jak jest normalnie w drugiej klasie.

Z moich subiektywnych doświadczeń wynika, że pociągi TLK mają lepszą, bardziej uprzejmą obsługę niż "zwykłe" pospieszne. Co więcej: w pociągach nocnych TLK, w przeciwieństwie do pociągów spółki Przewozy Regionalne, jeździ też ochrona. Nie tylko jeździ, ale niejednokrotnie widziałem ją w akcji: zarówno podczas masowych powrotów poborowych lub podczas popularnych żołnierskich przepustek, kiedy pijane wolnością i wódką grupy młodych mężczyzn usiłują terroryzować podróżnych, jak i w momencie, kiedy kilkunastu małolatów urządziło sobie zabawę bezpiecznikami na tablicy elektrycznej wagonu. Interwencje były szybkie i skuteczne. Solidni ochroniarze, wzywani drogą radiową przez konduktora, załatwiali sprawy grzecznie i szybko - najczęściej oddając na kolejnej stacji w ręce policji ludzi uprzykrzających życie innym podróżnym.

W pociągach TLK wprowadzono usługę Tania Kuszetka - są to kuszetki o zredukowanej cenie (zwykle 20 zł, zamiast 60 lub 70 zł), za to bez pościeli oraz obsługi konwojenta Wars. Często, kupując bilet bez miejscówki w ostatniej chwili, można wykupić wolną kuszetkę u konduktora.

Łyżka dziegciu w beczce miodu


Co mógłbym skrytykować? Pociągi IC docierają do takich miast, jak: Warszawa, Kraków, Poznań, Wrocław, Gdańsk, Gdynia, Szczecin, Katowice, Gliwice, Przemyśl, Bielsko-Biała (na mapie nie zaznaczono wszystkich). Sezonowo składy spółki PKP InterCity dojeżdżają także nad Bałtyk: do Helu, Kołobrzegu, Łeby, Międzyzdrojów, Świnoujścia, Władysławowa oraz w góry: do Krynicy, Wisły, Zakopanego, a także na Mazury: do Ełku, Giżycka i Kętrzyna. Jeżdżą zbyt rzadko, o nietypowych porach - środek nocy itp. Nie zawsze jest to wygodne i nie zawsze można swoją podróż dopasować do rozkładu TLK.

TLK posiada swoją stronę internetową. Nie jest doskonała, właściwie brak na niej podstawowych informacji, ale proszę się tym nie zrażać.

Właścicielem TLK jest
– PKP Intercity, spółka obsługująca tzw. najwyższy sektor kolejowych przewozów pasażerskich, do których zaliczają się pociągi EuroCity, InterCity, ekspresowe i właśnie Tanie Linie Kolejowe.
PKP Intercity powstała dzięki formalnemu wydzieleniu z Polskich Kolei Państwowych, choć dominującym udziałowcem spółki (w 99,99 %) pozostaje nadal PKP S.A., a więc de facto skarb państwa.

Proponuję, nie opierając się na moim zdaniu, wybierając się w kolejną podróż, sprawdzić, czy nie jest nam po drodze pociągiem oznaczonym już mniej tajemniczym skrótem TLK...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

tadeusz
  • tadeusz
  • 28.05.2012 20:35

a teraz to mało która tlka ma barowy

Komentarz został ukrytyrozwiń

Posłowie po dwóch latach: http://www.ithink.pl/artykuly/hyde-park/moim-zdaniem/dokad-jedzie-polska-kolej/

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 27.12.2007 17:15

tib:
Czysto, wygodnie i wspomniana przez Marcina obsługa z wózkiem na korytarzu.

Czyli po europejsku, albo przynajmniej na drodze do Europy. W Polsce nie jeżdżę pociągami, więc nie wiem, jaki jest komfort podróżowania, ale na zachodzie Europy, zwłaszcza w Szwajcarii to mogłabym w pociągu koczować tygodniami :P

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jechałem raz składem TLK Poznań-Katowice i bardzo miło wspominam ten przejazd. Czysto, wygodnie i wspomniana przez Marcina obsługa z wózkiem na korytarzu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Różnie to bywało z tymi TLK-ami. Jak dla mnie porównywanie TLK vs. pośpieszny jest dość ryzykowne. W obu przypadkach są lepsze i gorsze strony tego typu składów. Niejednokrotnie bywało, że TLK-a jechała brudna, zatłoczona co negatywnie wpływa na komfort jazdy. Są też jednak takie, które mają nowocześniejsze wagony (np. TLK Kujawy posiada zmodernizowane wagony z 6 miejscami w przedziale + klimatyzowany bezprzedziałowiec - polecam!). Tymczasem pośpieszne nie są w tyle - te kursujące w relacji Szczecin - Przemyśl czy też Kołobrzeg - Kraków mają także odnowione wagony, wygodne, wizualnie estetyczniejsze. Smutny jest właśnie fakt, że pośpiechy nie mają już WARSów... :/

Komentarz został ukrytyrozwiń

No może i tak... ale teraz tak pozmieniali rozkład, że szkoda pisać;]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Masz dobrze Piotrek bo wszystko przez Kutno jedzie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Jeśli jednak koniecznie chcemy dostać się na konkretny pociąg, tuż przed odjazdem można kupić bilet bez miejscówki. Lądujemy wtedy np. w wagonie" To mnie właśnie wkurza - co chce kupić bilet bez miejscówki to nie mogę (trzeba i koniec), a i tak nie siedze tylko stoje w korytarzu. Bardzo często jeżdżę na trasie Poznań - Kutno i jest nawet problem do pociągu wejść mając bilet i miejscówkę. Jak stoję w drzwiach to już jestem szczęśliwy:) Plus za podjęcie tematu mimo wszystko

Komentarz został ukrytyrozwiń

AntymoN:

"...tuż przed odjazdem można kupić bilet bez miejscówki. Lądujemy wtedy np. w wagonie restauracyjnym (tzw. Wars) i może nie tak wygodnie, ale jednak spędzamy podróż na siedząco i w dodatku nad dobrą kawą."

To prawda, czasami panie w kasie nie bardzo chcą sprzedać bilet bez miejscówki, możesz wtedy za niewielką dopłatą kupić go w pociągu - trzeba tylko wcześniej dać znać konduktorowi - najlepiej przy wsiadaniu - nie robią żadnych problemów, przynajmniej mnie się problemy nie przytrafiły. Dwa lub trzy razy podróżowałem wagonem restauracyjnym, znacznie wygodniej niż na stojąco w tłoku na korytarzu w pospiesznym.

Jeździłem pomiędzy miastami: Katowice, Poznań, Gdańsk, Warszawa.
Ochrona jest tylko w nocnych pociągach, przy czym tam jest zawsze i jest widoczna. Specjalnie się pokazują. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kupno miejscówki nie jest równoznaczne z dostaniem miejsca siedzącego. Miejscówka to miejsce w pociągu. Kilka razy próbowałem kupić bilet na TLK bez miejscówki i panie w okienkach nie chciały mi go sprzedać. Jaką relacją pociągów jeździłeś? Wiem, że prywatna ochrona jeździ w pociągach PKP Intercity. W TLK nigdy się nie spotkałem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.