Facebook Google+ Twitter

Taniec - masowa produkcja endorfin

Sprawia, że jesteśmy szczuplejsi, zdrowsi, szczęśliwsi i mamy większą ochotę na seks - taniec. Wszystko chyba co się z nim wiąże jest w skutkach pozytywne.

http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/6/62/IdaNowakowska.jpg / Fot. EffieKażdy z nas ma swoje wyobrażenie definicji tańca, potrafi go opisać, bo prawdopodobnie sam kiedyś tańczył. Dla jednych jest ciężką pracą, dla innych rozrywką, a dla większości najprzyjemniejszą częścią imprezy. Taniec obok jazdy na rowerze i seksu to jeden z najlepszych sposobów, by skłonić organizm do produkcji poprawiających nastrój endorfin. Mózg rozpoczyna ich produkcję po 40 minutach nieprzerywalnego tańca. Jeśli tańczymy regularnie, co kilka dni zaczynamy automatycznie produkować hormony szczęścia, kiedy tylko wprawimy ciało w ruch np. kołysząc się w rytm muzyki. Sądzę, że idealnie opisał taniec Maciej Florek, zwycięzca You Can Dance w wywiadzie dla kobiety.pl: "Taniec to cały świat. Inny świat. Tańcząc, możesz wykreować własną rzeczywistość. Niematerialną, utkaną z emocji i ruchu. Bo taniec to ruch, który przekazuje emocje w czasie i przestrzeni. A także świetna zabawa, zwłaszcza w czasie numerów solowych. Czasami, tańcząc, czuję się jakbym biegał po łące. Szczęśliwy i beztroski."

Taniec można nazwać "wirującym seksem". Kiedy intensywnie poruszamy biodrami, uruchamiamy mięśnie brzucha i pośladków. To rozluźnia miednicę i usprawnia krążenie krwi w narządach płciowych. Dodatkowo każdy, co najmniej 30-minutowy wysiłek fizyczny pobudza produkcję testosteronu u obu płci - a jego dodatkowa dawka oznacza większą ochotę na seks. Nie ma się co dziwić, że pary tańczące ze sobą zawodowo, są partnerami również prywatnie. Taniec i seks po prostu idą ze sobą w parze.

Choreoterapeuci twierdzą, że taniec może pomóc osobom nieśmiałym lub z niskim poczuciem własnej wartości. Dzięki niemu zaczynają akceptować swoje ciało, jego niedoskonałości, są pewniejsi siebie i pogodniejsi. Po prostu przestają przejmować się innymi, zatracają się w tańcu, a dzięki hormonom szczęścia czerpią z niego ogromną radość. A co do niedoskonałości, to nie ma chyba skuteczniejszego i przyjemniejszego sposobu na schudnięcie. Przez godzinę tracimy nawet 420 kalorii, to jeszcze więcej niż przy grze w siatkówkę czy pływaniu.


źródło: miesięcznik "Samo zdrowie"

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Taak nawet jeść i oddychać nie trzeba

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z przyjemnością Marku ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 26.01.2010 21:56

Olgo, zatańczysz?...... :-)) Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 26.01.2010 21:43

Jednym słowem, wszystko przemawia za! :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 26.01.2010 21:30

Taniec bywa też nazywany "wertykalną frustracją horyzontalnego pożądania":)))

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 26.01.2010 21:24

Chcąc jeszcze potańczyć, trzeba się spieszyć, gdyż 23 lutego "śledzik", czyli koniec karnawału:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.