Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

4913 miejsce

Taniec to więcej niż życie - rozmowa z Arturem Żymełką

"Chciałbym ukazać łódzkiej widowni ogrom pasji, ekspresji i uczuć jakie potrafi wyrazić tańcem olbrzymia rzesza młodych ludzi" - mówi Artur Żymełka, choreograf i pomysłodawca festiwalu Taneczne Zderzenia.

Artur Żymełka / Fot. fot. archiwum prywatne- Czym są Taneczne Zderzenia?
Zdecydowanie w Łodzi czymś zupełnie nowym. Taneczne Zderzenia to wydarzenie zaplanowane jako festiwal, który konfrontuje różne gatunki tańca oraz ich przedstawicieli podczas jednego scenicznego wystąpienia. Moim marzeniem było, by różnice gatunkowe nie dzieliły, a przenikały się, zderzały dla wytworzenia nowej energii i nowej jakości. To również doskonały sposób na uhonorowanie, ustanowionego przez UNESCO, Międzynarodowego Dnia Tańca. Jednocześnie chciałbym ukazać łódzkiej widowni ogrom pasji, ekspresji i uczuć jakie potrafi wyrazić tańcem olbrzymia rzesza młodych ludzi, zajmujących się tańcem od najmłodszych lat do późnego wieku. W pewien sposób chciałbym im również za to podziękować. Taneczne Zderzenia to również pragnienie zwrócenia uwagi wszystkich pasjonatów sztuki tańca na wyjątkowe miasto jakim jest Łódź i uczynienia z niej przyszłej stolicy tańca.

- Jakie style taneczne zderzą się na scenie Teatru Muzycznego w Łodzi 29 kwietnia?
Nie sposób ich wszystkich wymienić. Ba! O istnieniu niektórych widzowie zapewne nawet nie mają pojęcia. Dlatego zostawię to do odkrycia podczas świątecznego wieczoru. Mogę jedynie zdradzić, że zobaczymy przepiękny wachlarz stylów od klasycznych po współczesne. Będą się one przenikać w sposób, który wielu widzów może zaskoczyć.

Aleksandra Redel - uczestniczka Tanecznych Zderzeń / Fot. fot. Michał Matuszak- Czym kierowaliście się dobierając uczestników festiwalu?
Mimo ogromnych chęci nie udało się nam w tym roku ogłosić wystarczająco wcześnie informacji o planowanym wydarzeniu i zapewnić mu odpowiednio szeroki rozgłos. Dlatego szkoły, akademie i kluby taneczne zostały przeze mnie do udziału zaproszone. Mam nadzieję, że w kolejnych edycjach uczestnicy zechcą sami zgłaszać się, by wspólnie celebrować to przepiękne, taneczne święto.

- W jaki sposób uczestnicy będą się prezentować?
Każdy z uczestników (tak solistów, jak i zespołów) przygotowuje własny program, który zaprezentuje na scenie Teatru Muzycznego. Przewidujemy na każdy z 17 „podmiotów” od 4 do 8 minut.

Artur Żymełka / Fot. fot. archiwum prywatne- Nie sposób nie zapytać o zwieńczenie gali...
Prawdziwe świętowanie powinno mieć swoje mocne elementy. W zeszłym roku Taneczne Zderzenia tworzył benefis Roberta Sarneckiego, wyjątkowego tancerza naszego zespołu [Teatru Muzycznego w Łodzi - przyp. red.] oraz premiera spektaklu tanecznego „Kobieta z wydm”. Planowana na ten rok premiera baletu „Romeo_DELETE_ChoreoGame” została odwołana. Dlatego postanowiłem dać widzom, oprócz olbrzymiej dawki emocji tanecznych, taneczną „wisienkę na torcie”, a zarazem „łamigłówkę”. Razem z tancerzami Teatru Muzycznego, chórzystami oraz częścią pozostałych uczestników festiwalu postanowiłem przetworzyć choreograficznie „Tango” - awangardowy, nagrodzony Plakat Oskarem film Zbigniewa Rybczyńskiego. To dzieło jest kapitalnym materiałem do takiego przetworzenia. Zrezygnowałem z kuszącej lecz prostszej dla realizacji swobodnej interpretacji i wybrałem mozolną drogę niemalże poklatkowego przełożenia grafiki na ruch. Skomplikowana struktura zależności pojawiających się na scenie postaci jest niezwykle trudna zarówno dla tancerzy, jak i dla mnie. Jednak tylko w ten sposób idea dzieła Rybczyńskiego może przemówić czystym, mocnym głosem.

- Jak wyglądają w Twoich marzeniach i planach kolejne edycje Tanecznych Zderzeń?
Chciałbym rozszerzyć formułę o prezentację ekstremalnych gatunków tanecznych i występy gwiazd tańca współczesnego, które na tradycyjne spotkania baletowe nie są zapraszane. W moich marzeniach festiwal w ciągu trzech dni miałby prezentować młodych adeptów sztuki tanecznej, wydarzenie festiwalu oraz dużą premierę spektaklu tanecznego. Tych ostatnich, w mojej ocenie, jest w Łodzi zbyt mało.

- Czy taniec jako zawód jest dla każdego?
Jako zawód nie. Taniec jest sztuką wymagającą niespotykanych pokładów samozaparcia, pokory, umiejętności walki z własnymi słabościami, bólem ciała, emocjami… Jako zawód kończy się szybko (choć ustawa „zezwala” na zawodowe tańczenie do 67 roku życia!). Jest zawodem niematerialnym, kontuzjogennym, walczącym o prestiż. Mimo to ciągle przyciąga ogromną rzeszę młodych ludzi, którzy nie zważając na te uwarunkowania oddają mu się z pasją, bez żadnych ulg i półśrodków. To fenomen… Dziękuję Wam, wszyscy Tancerze, za to.

- A co z widzami?
Myślę, że taniec przenika duszę każdego człowieka. Może poruszyć każdego, kto ma w sobie dość otwartości na emocje.

- Czym jest więc taniec?
Miłością? Chorobą? Spełnieniem?… Taniec to więcej niż życie. „(...) uwalnia duszę od świata materialnej ułudy i łączy ją z boskością” [motto spektaklu „Romeo_DELETE_ChoreoGame” - przyp. red.].
_____

Artur Żymełka - absolwent Państwowej Szkoły Baletowej w Poznaniu i Konserwatorium w Sankt Petersburgu; laureat Międzynarodowych Konkursów Choreograficznych w Baku i w Stuttgarcie. W latach 1991-1995 dyrektor baletu Opery na Zamku w Szczecinie. Począwszy od 1996r. pracował jako tancerz w teatrach w Niemczech (w Erfurcie, Berlinie, Kilonii), w 2002 roku został choreografem w Opernhaus w Erfurcie. Gościnnie jako choreograf i pedagog współpracował z Teatrem Wielkim – Operą Narodową w Warszawie, Teatrem Wielkim w Łodzi, Teatrem Wielkim w Poznaniu, Operą Wrocławską, Theatre de l’Espace de Pierre Cardin w Paryżu (jego choreografia do „Popołudnia Fauna” Debussy'ego otrzymała nagrodę francuskiej krytyki).

Dla Opery na Zamku w Szczecinie przygotował choreografię do „Skrzypka na dachu” Bocka, „Eugeniusza Oniegina” Czajkowskiego i „My Fair Lady” Loewego, był reżyserem i autorem choreografii do opery „Mądra Orffa”, wystawionej przez Teatr Wielki w Łodzi oraz „Pięciu małych oper dla dzieci” do muzyki polskich kompozytorów współczesnych, wystawionych na zamówienie UNESCO w Teatrze Wielkim w Warszawie. Jest autorem wielu spektakli baletowych, m.in.: „Bhakti” do muzyki hinduskiej (Sankt Petersburg, 1987), „Mozart i Salieri” do muzyki Mozarta (Warszawa 1993), „Tolerancja w 13 obrazach” do muzyki kompozytorów współczesnych czy „El spirito del bandoneon” do muzyki Piazzolli (Erfurt 2002).

W Teatrze Muzycznym w Łodzi przygotował choreografię do „Krainy uśmiechu” i „Wesołej wdówki” Lehara, „Wonderful Town” Bernsteina; wyreżyserował koncert „Broadway, róg Północnej”, do którego także stworzył choreografię. Jest również autorem spektakli baletowych „All That Jazz Between Us”, „Łajza - miscenium rockowe” (z muzyką rockową graną na żywo) i „Kobieta z wydm” na podstawie powieści Kōbō Abe. Za nagrodzony Nadzwyczajną Złotą Maską spektakl „Łajza” otrzymał tytuł Choreografa Roku 2013.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Ciekawa definicja tańca. Interesująca rozmowa:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.