Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

22100 miejsce

Taniec z gwizdami

Na jednej z wizytówek mam napisane: "osoba kontrowersyjna", bo chyba taka jestem. Najlepszym tego dowodem jest moja niechęć do seriali oraz spojrzenie na naszą smętną rozrywkę telewizyjną, dla mnie naturalne, a dla innych wredne.

Nie będąc przykutą do łoża, nie spędzam czasu przed telewizorem, bo tylko taki powód oglądania tego badziewia wchodzi według mnie w rachubę. Tu nadmieniam, że jestem fanem TVN 24, i jeśli mam czas, włączam, ale tylko na "Wiadomości" i "Szkło kontaktowe".

Zostałam jednak kiedyś namówiona na obejrzenie pierwszej edycji "Tańca z gwiazdami". Taniec lubię, nawet umiem, chodziłam na lekcje do Afroamerykanina w Nowym Jorku z niezłymi wynikami. Nie lubię imprez ludycznych, ale program wzbudził we mnie umiarkowane obrzydzenie. Ładne suknie, lekka trema, a nawet tańczyli z pewną klasą.
Wystarczyło mi na dłuższy czas, aż nagle nadeszła Wielkanoc z rodziną w Radziejowicach. Znikąd pomocy, nuda, a tu znowu "Taniec z gwiazdami", tym razem samba.

Tu mieli pecha, bo chodziłam do szkoły pod patronatem Brazylii i lekcje samby miałam przez kilka lat, dwa razy w tygodniu uczyła jej Brazylijka. Ucieszyłam się ufnie, ale niepotrzebnie, bo w remizowej scenografii ukazały się półgołe ofiary tańca świętego Wita, nie mającego nic wspólnego z brazylijską klasyką. Wyglądało to jak aerobik w agencji towarzyskiej.
Stremowane golasy, na sztywnych łapach, w przedziwnych strojach inspirowanych przedpotopowym Kwartetem Egzotycznym, wyrywały sobie ręce, a nawet nogi. Pani od zapowiadania pogody, partner mało nie urwał jej kończyny tylnej, choć czołgała się biedactwo w stronę punktu pierwszej pomocy. Na nic. Dopadł ją i dalej się znęcał.

Uradowane jury przyznało tej nieszczęsnej parze sporo punktów i nie padło słowo o molestowaniu ani równouprawnieniu kobiet, szczególnie Mulatek. Potem byli półnadzy, spoceni na maksa nowi emigranci ze Wschodu z maskotkami, potem zapowiadający - ogromnie z siebie i tancerzy zadowoleni - i znowu rozkoszni sędziowie. Jajeczko stanęło mi w gardle, bo śladu tańca, śladu gwiazd. Jak za Gierka dla górników, tylko bardziej histerycznie.

Uwaga! Jako osoba kontrowersyjna, mogłam sobie program wygwizdać i napisać sto razy złośliwiej, więc należy docenić moje dobre serce, ale przemyśleć, czy aby nie tracimy czasu, gapiąc się jak sroka w gnat na dantejskie sceny zwane rozrywką, w tych i bez tego ciężkich czasach.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 06.05.2007 14:23

Nic dodać, nic ująć!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ba, nie każdy jest światowcem bywałym w światowych tancach czy różańcach. Nie kazdy interesuje sie tańcem, nie każdy ma czas na ogladanie turniejów, nie kazdy miał zagraniczne kursa...
Gdyby nie ten program, to nigdy bym nie ainteresował się tańcem. W życiu może ogladałem (przez przypadek) tylko parę fragmentów turniejów. I twarze oraz nazwiska zwycięzców nic mi nie mówią. Szkoda. A tak parę milionów Polaków może sobie (nie musi!) obejrzeć znane osoby w ciekawych tańcach, z komentarzami i docinkami. Taki program popularno-naukowy, nie naukowy.
Gdyby nie Małysz, to nigdy by mnie skoki n. nie zainteresowały. Owszem, Małysz to mistrz. Ale wiele osób z TzG jest bardziej lubianych, wielu z widzów zapisuje się na nauki tańca. Wolę oglądać ów TzG niz serial o ucieczce z więzienia. Przez parę pierwszych odc. wiało więzienną nudą. A teraz nawet nie wiem, co porabia zapudłowane bożyszcze kobiet.
Czekamy na uśmiech Autorki i pozytywne omówienie czegoś tam... Jeśli tylko skórka pozwoli sie uśmiechnąć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

również dziękuję

Komentarz został ukrytyrozwiń

ogromny + za felieton.
Dziekuje Pani bardzo. Chciałabym przeczytac wersje "złośliwsza" bo sama niemam odwagi napisac co o tym myśle

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 28.04.2007 14:16

Lud się bawi i o to chodzi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

fantastycznie napisane :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak, telewizja idzie za ciosem i mamy teraz "rozrywkę" pt. "jak oni spiewają". To dopiero jest horror!
Na pociechę zacytuję Pani cudowny dialog ktory wpadł mi w ucho, bo za wczesnie włączyłam aparat na teleekspress:
-". Tracicie tylko czas.....jesteście ze soba tylko dla dziecka, które i tak zresztą nie jest wasze".
- " Ale będziemy cudownymi rodzicami, jak tylko weźmiemy ślub".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.