Na jednej z wizytówek mam napisane: "osoba kontrowersyjna", bo chyba taka jestem. Najlepszym tego dowodem jest moja niechęć do seriali oraz spojrzenie na naszą smętną rozrywkę telewizyjną, dla mnie naturalne, a dla innych wredne.
Zobacz także:
Artykuły
(17)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.43)
Wiek: 62 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Malarka, scenografka, kostiumolog. Znawczyni stosunków damsko-męskich, wieloletnia felietonistka "Playboya".
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Mir Nalezińskí 30.04.2007 12:45
Ba, nie każdy jest światowcem bywałym w światowych tancach czy różańcach. Nie kazdy interesuje sie tańcem, nie każdy ma czas na ogladanie turniejów, nie kazdy miał zagraniczne kursa...
Gdyby nie ten program, to nigdy bym nie ainteresował się tańcem. W życiu może ogladałem (przez przypadek) tylko parę fragmentów turniejów. I twarze oraz nazwiska zwycięzców nic mi nie mówią. Szkoda. A tak parę milionów Polaków może sobie (nie musi!) obejrzeć znane osoby w ciekawych tańcach, z komentarzami i docinkami. Taki program popularno-naukowy, nie naukowy.
Gdyby nie Małysz, to nigdy by mnie skoki n. nie zainteresowały. Owszem, Małysz to mistrz. Ale wiele osób z TzG jest bardziej lubianych, wielu z widzów zapisuje się na nauki tańca. Wolę oglądać ów TzG niz serial o ucieczce z więzienia. Przez parę pierwszych odc. wiało więzienną nudą. A teraz nawet nie wiem, co porabia zapudłowane bożyszcze kobiet.
Czekamy na uśmiech Autorki i pozytywne omówienie czegoś tam... Jeśli tylko skórka pozwoli sie uśmiechnąć.
Karina Zbirek 29.04.2007 07:46
ogromny + za felieton.
Dziekuje Pani bardzo. Chciałabym przeczytac wersje "złośliwsza" bo sama niemam odwagi napisac co o tym myśle
Jadwiga Kowalczyk 28.04.2007 05:34
Tak, telewizja idzie za ciosem i mamy teraz "rozrywkę" pt. "jak oni spiewają". To dopiero jest horror!
Na pociechę zacytuję Pani cudowny dialog ktory wpadł mi w ucho, bo za wczesnie włączyłam aparat na teleekspress:
-". Tracicie tylko czas.....jesteście ze soba tylko dla dziecka, które i tak zresztą nie jest wasze".
- " Ale będziemy cudownymi rodzicami, jak tylko weźmiemy ślub".