Facebook Google+ Twitter

Taniec z reklamami okiem przeciętnego telewidza

O reklamie powiedziano już wszystko. Reklama dźwignią handlu i dochodem telewizji. Cóż z tego, skoro na telewidza działa jak płachta na byka. Ole!

Reklama to kabaret, serial, skecz, spektakl. Zaskakuje, szokuje, śmieszy – producenci reklam stają na głowie, aby przykuć uwagę i podnieść sprzedaż zachwalanego towaru. Od czasów Andy’ego Warhola nikt nie ma już wątpliwości, że reklama jest sztuką. Dla telewizji to jednak przede wszystkim dochód; musi tylko zachować równowagę między ilością spotów, a życzeniem widza, aby było ich jak najmniej. Jak na corridzie – drażnić byka można tylko do czasu.

"Ile zdążysz zrobić podczas trwania tej reklamy?"

Reklama – sztuką, ucieczka przed nią – sportem. Dyscyplina pt. "ile zdążysz zrobić.." pozwala wręcz na tworzenie rankingów. Zatrzymać nas przed telewizorem to nie lada zadanie. Podejmują się go tak producenci reklam, jak telewizja. O ile ci pierwsi w swoich staraniach nas nie drażnią (ich efektem koniec końców są coraz fajniejsze reklamy), o tyle ci drudzy – jak najbardziej. Tym, którzy od telewizorów nie odchodzili, przeskakiwanie po kanałach ułatwiała do niedawna rytmiczność reklamy, stanowiąca pewną podpowiedź, kiedy należy wrócić na właściwy kanał. Po tradycyjnym "ta-dam! reklama", na scenę miarowo wkraczały proszki do prania, jogurty i wafelki; po kolejnym "ta-dam! reklama" - należało spodziewać się zwiastunów filmowych, po czym "trala!" i witamy po przerwie. Telewizja najwyraźniej zorientowała się o tym i postawiła na nieprzewidywalność. Obecnie schemat "najpierw produkty, potem zwiastuny" nie jest już stosowany i trudno zorientować się, ile czasu zostało do końca przerwy reklamowej. Niektórzy żartują, że psa z człowiekiem wiąże smycz. Telewidza do telewizora...

Prosimy nie regulować odbiorników!

Inną zauważoną przeze mnie praktyką jest nadawanie reklam głośniej, niż film – to zwłaszcza domena Polsatu, ale nie tylko. Czy telewizja chce obudzić odsypiających na zbyt długich spotach? Ale śpiący widz - to wierny widz...

Reklama samotna w tłumie

Tylko jedna reklama. Fot. Regina WideraSposób na przygwożdżenie widza przed ekranem ma TVN, obiecując nam "tylko jedną reklamę". Faktycznie, wszyscy pozostają przed telewizorem, oczekując jej rychłego końca. I rzeczywiście, jest tylko jedna reklama. Jedna pomiędzy jednym "ta-dam!" a drugim, lecz nie jedna podczas trwania przerwy. Po tylko jednej reklamie, zgodnie z kolejnością rzeczy, następują inne. Nic w przyrodzie nie ginie. Liczba spotów podczas takiej przerwy w zaobserwowanych przeze mnie przypadkach waha się pomiędzy 11 a 19. Z których jeden z nich jest... tylko jeden. Ole!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Przepraszam za błąd - oczywiście wiem, jak się pisze "coraz" :-) Napiszę do Redakcji, aby mi go poprawili. Dzięki za zwrócenie uwagi :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zgadzam się, felietonik całkiem przyjemny do poczytania, aczkolwiek popraw błąd z "co raz" na "coraz". ;-)
Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

...
ja ostatnio mierzyłam czas reklam-przerwa przekroczyła 10minut...można na dobre zapomnieć co się ogląda przez te 10 minut śpiewanych zachwytów nad zwykłymi produktami codziennego użytku...

Komentarz został ukrytyrozwiń

bo reklamy są "wrzucane" na tej samej zasadzie, jak to, co kiedyś opowiedziano mi (delikatnie powiedziane) na ucho: "Przez las szli sobie razem: misio, lis, wilk, i cichutko sobie śpiewali... TRA LALLA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Po tej "wypowiedzi" jakiś czas dzwoniło mi w uchu... :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak ja nienawidzę, kiedy slodko zasypiając na jakimś filmie po chwili wyrywają mnie ze snu reklamy z glosem na max :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ostatnia praktyka reklamowa w Polsacie i TVN, to rekalmy dłuższe, niż 12 minut... Czas wyswietlania programu do czasu reklamy zaczyna mieć się jak 1:1. Osobiście zaczynam oglądać coraz mniej... filmów i programów TV; jak tak dalej pójdzie, to przynajmniej mój odbiornik TV pójdzie "na strych".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ole!świetny pomysł na tekst na wyeksploatowany temat-niby powiedziano wszystko na temat reklamy,a jednak można jeszcze coś dodać od siebie :-)
Osobiście felieton bardzo przypadł mi do gustu-lekka satyra i oryginalne porównanie do corridy.
Brawo!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.