Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

812 miejsce

Tannenberg - pomnik niemieckiej narodowej chwały. Obecny śmietnik

Pomnik - mauzoleum w Tannenberg wzniesiono dla uczczenia zwycięstwa, jakie w 1914 roku odniósł tu nad armią rosyjską Paul von Hindenburg. Po murze i basztach nie ma śladu. Na dawnym dziedzińcu, pod wielkim usypiskiem śmieci, spoczywają nadal zwłoki 20 nieznanych żołnierzy, poległych w bitwie o Tannenberg.

Ród Hindenburgów miał bogatą, sięgającą dawnych wieków historię, mógł się poszczycić bardzo rozgałęzionym drzewem geanalogicznym. Na zdjęciu Paul von Hindenburg. / Fot. PharosWilczy szaniec w Gierłoży pod Kętrzynem, dawną główną kwaterę Hitlera odwiedzają każdego roku dziesiątki tysięcy turystów z kraju i zagranicy. To dobrze, barbarzyństwo największego zbrodniarza wojennego wszechczasów nie powinno pójść w zapomnienie. Powinno stanowić trwałą przestrogę, lekcję historii dla przyszłych pokoleń - i nie tylko.

Jest jeszcze drugie miejsce na ziemi warmińsko-mazurskiej (choć to też militaryzm), które jednak znacznie różni się od pierwszego. Mam na myśli pomnik Tannenberg, wzniesiony dla uczczenia 80 rocznicy urodzin Paula von Hindenburga i jego zwycięstwa w 1914 roku nad armią rosyjską, dowodzoną przez generała Samsonowa. Według relacji niemieckiego generała Goldnera, w trakcie walk mieszkańcy opuścili w popłochu swoje domostwa, obawiając się okrucieństwa ze strony wojsk rosyjskich. Olsztynek całkowicie legł w gruzach. Zburzony został wtedy ratusz i 189 domów.

Hindenburg zdobył ogromny autorytet. Wykształcił się swego rodzaju kult jego osoby. Wynikiem tego było wzniesienie monumentalnego pomnika-mauzoleum w Tannenbergu ku jego czci. Foto: Wikipedia / Fot. WikipediaPomysł uczczenia niemieckiego zwycięstwa pod dowództwem generała Paula von Hindenburga narodził się w 1919 roku. W 1924 r. ogłoszono konkurs, na który wpłynęło 381 projektów. Jury konkursu wybrało projekt braci Waltera i Johannesa Krügerów, architektów z Berlina, którzy nawiązali do starogermańskich bloków kamiennych w Stonehenge. Dlatego głównym budulcem były czerwonawe kamienie i wszystkie odcienia granitu. Ogromny kolos w kształcie równobocznego ośmiokąta zajął powierzchnię 7,5 hektara, miał osiem 20 metrowych granitowych wież, każda z określonym przeznaczeniem.

W pierwszej mieściła się wartownia, w drugiej galeria patriotycznych zmagań narodu niemieckiego w czasie I wojny światowej, w trzeciej historia Prus Wschodnich, w czwartej, sztandarowej, znajdowały się kopie sztandarów jednostek udzielających się w walkach 1914 roku, oraz symbole wszystkich pułków niemieckich. Piątą wieżę po pewnym czasie przebudowano, przeznaczono na „Grobowiec Hindenburga”. Nad grobowcem urządzono muzeum jego pamięci.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (21):

Sortuj komentarze:

Jerzy Zaskiewicz
  • Jerzy Zaskiewicz
  • 20.05.2011 18:50

Pomnik tannenberski nie był w założnieu niczyim mauzoleum. Dopiero przebudowa w roku 1935 na podstawie zaleceń Hitlera stowrzyła z pomnika mauzoleum Hindenburga. Ciekawy opis tej budowli znajduje się u Wankowicza w "Na tropach smętka". Polecam stronę www.mojewendrowki.eu - jest tu trochę informacji zarówno na temat bitwy jak i pomnika. Również o skarbie generała Samsonowa. Jerzy Zaskiewicz

Komentarz został ukrytyrozwiń
Stanisław Hrywniak
  • Stanisław Hrywniak
  • 30.04.2011 13:45

Mauzoleum Hindenburga postawiono w Tannenbergu nie tylko dlatego, że tam zwyciężył. Zwyciężał wiele razy.
Na tych samych polach, pod Tannenbergiem w 1410 roku, Zakon Krzyżacki dostał ,,tęgie baty,,.
Na tych samych polach, pod Tannenbergiem w 1914 roku, zwycięstwo Hindenburga nad wojskami rosyjskimi, w Niemczech odebrano jako ,,sprawiedliwość dziejową,,. To było głównym powodem wystawienia mauzoleum w tym miejscu.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Włodzimierz Gołuchowski
  • Włodzimierz Gołuchowski
  • 07.11.2010 18:13

'Bezimienni żołnierze niemieccy zasłużyli na godniejsze miejsce wiecznego spoczynku, aniżeli pod odrażającym wysypiskiem śmieci."

A czyż nie jest to sprawiedliwe? A może mamy za Psie Pole przeprosić ich albo zadośćuczynny pomnik im wystawić za Grunwald? Trzeźwości, Panie autorze.
Oni są jak wilki i więc niech kończą jak wilki - choćby pod stosem śmieci lub na innym śmietniku historii.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Piotr Nawacki
  • Piotr Nawacki
  • 07.09.2010 00:31

Witam. Trochę późno trafiłem na ten artykuł, ale postanowiłem odezwać się w sprawie dość mi bliskiej. Mieszkam w Olsztynku, a to właśnie tu stał pomnik Tannenberg-Denkmal. Nie wiem kiedy po raz ostatni odwiedzał Pan teren dawnego pomnika, ale podkreślanie pod jakimż to „wielkim usypiskiem śmieci” spoczywają polegli żołnierze jest sporym przekłamaniem. Już kilka lat temu teren pomnika został względnie uprzątnięty, stanęła tablica informacyjna i drogowskaz przy szosie nr 7. Pamiętam oczywiście okres kiedy rzeczywiście były tam sterty śmieci. Pamiętam, że jeszcze wcześniej w zagłębieniu dawnego dziedzińca była strzelnica, a z opowiadań tych nieco wcześniej urodzonych wiem, że było to najlepsze miejsce do zabaw w wojnę, poszukiwanie skarbów i inne fantastyczne historie wymyślane przez chłopców. Wszystko się zmienia. Spojrzenie na historię również. Doskonałe jest Pańskie porównanie Tannenberg-Denkmal do Grobu Nieznanego Żołnierza w Warszawie. Dla Niemców do roku 1945 było to rzeczywiście miejsce otaczane najwyższą czcią. Ale już dla jeńców Stalagu I/B Hohenstein który powstał w 1939 roku w cieniu wielkiego pomnika był on symbolem okrucieństwa i nieludzkiego traktowania. W latach wojny zmarło tu około 55000 jeńców. To daje 2750 ofiar na każdego nieznanego żołnierza spoczywającego pod piątą wieżą (bo tam, obok krypty Hindenburga, zostali ostatecznie pochowani). Straszne rachunki, prawda? Nie chcę, broń Boże, powiedzieć, że ten rachunek upoważnia nas do bezczeszczenia mogił. Chodzi o to byśmy w takich niesamowitych miejscach starali się znaleźć równowagę i porozumienie. Od kilku lat nad grobami poległych w bitwie pod Tannenbergiem spotykają się młodzi Polacy i Niemcy. Porządkują dawne cmentarze i mogiły. Uprzątnęli także te znajdujące się w otoczeniu pomnika – groby niemieckich i rosyjskich(!) żołnierzy. Cmentarz ofiar Stalagu I/B w pobliskiej Sudwie jest przyzwoicie utrzymany – spoczywają tam polscy i rosyjscy(!) żołnierze. Ale do trójstronnego porozumienia jeszcze chyba daleko. Tak jak do porządnego zagospodarowania ruin pomnika. A jeszcze nawiązując do opisu pomnika, to był on zbudowany z czerwonej cegły – tak jak krzyżackie zamki – nie z „czerwonawych kamieni”. www.warmaz.pl

Komentarz został ukrytyrozwiń

jeżeli chodzi o bezczeszczenie, to ma Pan oczywiście rację. Sowieccy żołnierze otwierali, a czasem wysadzali granatami grobowce i sarkofagi, szukając kosztowności i złotych zębów. Polscy osadnicy zagospodarowujący tak zwane Ziemie Odzyskane też czasami tak samo czynili, podobnie jak Ukraińcy i Białorusini zajmujący polskie pałace i dwory na wschodzie. Hieny zawsze się znalazły.
Niedaleko Kluczborka jest unikalny grobowiec w kształcie piramidy link Przez 50 lat tuz pod bokiem kościoła bezczeszczono zwłoki z tego grobowca. http://media.wp.pl/kat,1022939,wid,7451650,wiadomosc.html
Takich miejsc jest bardzo wiele, niestety.

Komentarz został ukrytyrozwiń

p.Rajmundzie, według mnie, z tekstu nie wynika wprost że wysadzenia dokonało wojsko niemieckie.
Cyt "Wkrótce potem saperzy wysadzili w powietrze pomnik-mauzoleum", a więc mogli nimi być również sowieccy.
Dalej będę się upierał, że Stonehenge nie jest "starogermańskie". Faktem jest, że międzywojenna propaganda niemiecka próbowała doszukiwać się śladów starogermańskich we wszystkich zakątkach Europy, co poniekąd miało usprawiedliwiać kolejną wojnę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szanowny Panie Wojciechu. Przede wszystkim dziękuję za ocenę artykułu. Starogermańskie bloki kamienne znajdują się w Stonehenge w Anglii. Widocznie nie dość uważnie przeczytał pan mój tekst, jest w nim wyraźnie powiedziane, że pomnik wysadziło wojsko niemieckie po uprzednim zabraniu stamtąd sarkofagów. Ale z braku czasu wysadziło tylko tą część, w której znajdował się grobowiec Hindenburga Z resztą pomnika uporali się Polacy w latach 1952/53. A co stałoby się z dwoma sarkofagami, gdyby ich stamtąd nie zabrano? Pewnie spotkałby taki sam los, co 20 poległych żołnierzy spoczywających nadal pod usypiskiem śmieci. Należę do rocznika, który w 1945 roku był świadkiem niejednego bezczeszczenia i ograbiania przez „wyzwalających” czerwonoarmistów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

a wcisnęło mi się +4 a nie +5, ale poprawki zrobić już nie mogę ;-((

Komentarz został ukrytyrozwiń

1/ Warto jednak uzupełnić artykuł ważną informacją, że mauzoleum wysadzili sami żołnierze niemieccy.
Trudno więc mieć pretensje do Polaków, że nie odbudowali mauzoleum, tym bardziej że jego główny lokator wywędrował w sarkofagu na zachód.
2/ Cyt: "Jury konkursu wybrało projekt braci Waltera i Johannesa Krügerów, architektów z Berlina, którzy nawiązali do starogermańskich bloków kamiennych w Stonehenge"
Od wielu lat interesuję się tematyką kamiennych kręgów w Europie i nie spotkałem żadnej hipotezy łączącej Stonehenge z Germanami.To mi wygląda na propagandowe nacjonalistyczne zadęcie propagandy niemieckiej tamtego okresu i zapewne tak uzasadniano wybór projektu.
+5

Komentarz został ukrytyrozwiń

Znakomity materiał, więc (5)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.