Facebook Google+ Twitter

Tanzańscy łowcy ludzi polują na albinosów

Rdzenni mieszkańcy Afryki przodują w dokonywaniu masowych mordów na Murzynach-albinosach. Według tutejszych wierzeń ich ciała mają nadnaturalne właściwości - wskazują drogę do złóż złota.

Albinizm (bielactwo), uważany jest za chorobę genetyczną. Charakteryzuje go wrodzony brak barwnika u osobników gatunku, którego przedstawiciele są ubarwieni. Wada genetyczna sprawia, że organizm nie jest w stanie wytwarzać melaniny w skórze, włosach i tęczówce. W naszej kulturze to ciężka choroba, w świecie tanzańskich buszmenów albinosi są wybrykiem natury na wagę... złota.

Makabryczne w skutkach rytuały odbywają się głównie w Tanzanii. W mniejszym stopniu na terenach Burundi, Kenii i Kongo. Ofiarami głównie są istoty najbardziej bezbronne, czyli dzieci i kobiety. Miejscowi czarownicy robią magiczne napary z ciał, krwi i wnętrzności ofiar. Wierzą, że sporządzone przez nich mikstury przynoszą szczęście i dobrobyt. Wykorzystują je zarówno we własnym zakresie, jak i sprzedają. Włosy albinosa wplecione w sieci zapewniają ponoć obfite połowy, odcięte stopy - bogactwo, penisy - jurność, a zmielona skóra pomaga szukać pokładów złota w kopalniach.

Niegdyś białe noworodki wśród murzynów uważano za zwiastun nieszczęścia. Zazwyczaj zabijano je zaraz, tuż narodzinach. Według legend takie dziecko było owocem związku czarnej kobiety z demonem albo złą duszą. W poprzednim stuleciu misjonarze wyplenili te mroczne wierzenia: albinosi mogli funkcjonować, lecz znajdowali się pod baczną obserwacją współmieszkańców. Jednak ich odmienność sprawiła, że zaczęli wzbudzać pewne obawy. Wiązało się to z tym, że prowadzili nocny tryb życia, a za dnia pozostawali w ukryciu. Ich skóra jest bardzo delikatna, wystawienie na światło słoneczne przyczyniało się do wielu chorób, m.in. owrzodzenia. Powstawały niestworzone historie na temat albinosów - mówiono, że posiadają magiczne zdolności od złych duchów.

Prof. Simeon Mesaki, socjolog z uniwersytetu w Dar es-Salam, uważa, że "Strach, który siali wśród mieszkańców gwarantował albinosom bezpieczeństwo. Kilka lat temu sytuacja uległa jednak zmianie i magiczną moc zaczęto przypisywać nie tyle albinosom, ile częściom ich ciała". Stali się łupem wartym tysiące dolarów.

Zaczęły powstawać nowe mity na temat właściwości ciał okrytych bielactwem. Nowiny, że zarówno części ciała, jak i sam szkielet mają cudowne właściwości, szerzyli samozwańczy szamani, którzy zwietrzyli okazję na dobry i szybki zarobek.

"Myśliwych" polujących na albinosów potocznie nazywa się łowcami ludzi. Socjologowie przyczyny odrodzenia zabobonów tłumaczą pogarszającą się sytuacją ekonomiczną w Afryce, załamaniem systemu edukacji oraz nigeryjskimi horrorami, w których albinosi przedstawiani są jako demony nieczujące bólu. Stąd przekonanie, że chorych na bielactwo można ćwiartować z zimną krwią żywcem i bez żadnych wyrzutów sumienia.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Później przyjeżdża taki Pan z Tanzanii do Polski i jak przeliczy 3 tys. raz 36 milionów to oszaleje ;)

Interesujący, choć lekko przerażający art.

Komentarz został ukrytyrozwiń

bardzo ciekawy artykuł

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.