Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Wydarzenia > Polityka > Tarcza antyrakietowa, czyli koniec polskiego snu o potędze

Pozycja materiału w rankingach:

23045 miejsce

Dział: Polityka

Ocena: 30pkt

Oceń:

Tarcza antyrakietowa, czyli koniec polskiego snu o potędze


Polska znów stała się pionkiem w grze wielkiego mocarstwa. Po fiasku rozmów dotyczących rozmieszczenia tarczy w Polsce, kosztem pogorszenia stosunków z Rosją i Europą Zachodnią, zostaliśmy z pustymi obietnicami ze strony USA. Dlaczego?

Logo agencji MDA, odpowiedzialnej za tarczę / Fot. źródło: http://www.mda.mil/mdalink/html/mdalink.htmlCzarne chmury nad planami umieszczenia elementów tarczy antyrakietowej zbierały się już od kilku lat. Sprzeciw Rosji czy krytyka w samych Stanach nie przeszkodziły polskim politykom promować sprawę tarczy. Za czasów rządów PiS stosunki z Rosja zostały właściwie zamrożone, a relacje z państwami Europy Zachodniej, przeciwnej amerykańskim planom, uległy ochłodzeniu. Zatem, co powodowało polskimi decydentami, iż pomimo ryzyka fiaska rozmów z USA oraz pomimo dość wysokich kosztów politycznych, starano się za wszelką cenę, aby wyrzutnia antyrakiet znajdowała się w Polsce?

Sam pomysł umieszczenia bazy antyrakiet w Polsce, miał za zadanie, przynajmniej zdaniem rządzących, zwiększenie bezpieczeństwa kraju. Rozumowano, że Stany Zjednoczone umieszczając swoje instalacje, będą musiały zapewnić im bezpieczeństwo, a niejako przy okazji również bezpieczeństwo terytorium Polski. Poza tym w zamian za umieszczenie w Polsce bazy antyrakiet, oczekiwaliśmy pomocy wojskowej ze strony USA. Szczególnie liczono na systemy przeciwlotnicze i przeciwrakietowe. Obecnie polskie wojsko nie dysponuje bronią mogącą zwalczać rakiety balistyczne, systemy przeciwlotnicze średniego i dalekiego zasięgu produkcji radzieckiej są wiekowe, a ich skuteczność na dzisiejszym polu walki dość niska. Koszt wymiany sprzętu wojsk przeciwlotniczych może przekraczać koszty zakupu samolotów F-16, czyli 4,7 mld USD.

Warto wspomnieć, że państwa Europy Zachodniej, niechętne amerykańskiemu projektowi, rozpoczęły prace nad własnym systemem obrony rakietowej krótkiego i średniego zasięgu. Ich efektem jest system oparty na rakietach ASTER 15 oraz ASTER 30, który jest nieustannie rozwijany. Niestety, ale Polska nie była zainteresowana wzięciem udziału w programie, który był szansą dla przemysłu zbrojeniowego na dostęp do nowoczesnych technologii. Obecnie MBDA już razem z polskim Bumarem proponują wspomniany system jako alternatywę dla amerykańskiej tarczy.

Dlaczego zatem mimo wszelkich symptomów wskazujących na fakt, że tracza w Polsce może nie powstać, nasi politycy z takim uporem popierali powstanie bazy antyrakiet?

Po wielu latach współpracy Polski z USA, można śmiało postawić tezę, że Ameryka traktuje nas jako sojusznika drugiej kategorii. Trudne negocjacje z USA prowadzone intensywnie za rządu PiS, zakończyły się już za kadencji PO. Ich wynik uznano za ogromny sukces. Nasz sojusznik miał przekazać nam aż… jedną baterię rakiet Patriot. Po czym pod naciskiem Rosji, okazało się, że bateria będzie stacjonowała w Polsce, ale bez głowic bojowych, które, w razie konieczności, zostaną dopiero dostarczone. Zatem jak zawsze w relacjach z Ameryką, zostaliśmy potraktowani jako partner gorszej kategorii.
Makieta rakiety ASTER 30 - konkurencyjnego systemu antyrakietowego średniego zasięgu produkcji europejskiego MBDA / Fot. Tomasz Hens

Zobacz także:


Komentarze: 11

Sortuj komentarze:

Ewa Krzysiak 20.10.2009 13:06

Ocena: Ocena pozytywna 51 Ocena negatywna 40

5*. Tematyka, nad którą każdy powinien się zatrzymać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.