Facebook Google+ Twitter

Target i scoop

W jednym z programów radiowych usłyszałem, że się pojawiło nowe słowo w polszczyźnie, a mianowicie target. Dziennikarka usiłowała wyjaśnić, co ten wyraz znaczy.

Z listu Pana L. H. z Kędzierzyna-Koźla: „W jednym z programów radiowych usłyszałem, że się pojawiło nowe słowo w polszczyźnie, a mianowicie target. Dziennikarka usiłowała wyjaśnić, co ten wyraz znaczy. Rzeczownik ten rzekomo się wiąże z objaśnieniem sposobu oglądania filmów (być może kojarzy się on z jakąś specyficzną produkcją filmową?). Ostatecznie nie zrozumiałem, o co chodzi”.


A teraz fragment korespondencji Pani M. Z. z Katowic: „Czytam w felietonie politycznym, że redakcja gazety liczyła na aplauz, na dziennikarski scoop, i nie wiem, co znaczy ów scoop. Czy to kolejny anglicyzm, który zadomowi się w naszym języku?”.


Zarówno target, jak i scoop znalazły się w słowniku anglicyzmów występujących we współczesnej polszczyźnie - w wykazie będącym niezwykle ważną częścią najnowszej książki prof. Elżbiety Mańczak-Wohlfeld „Angielsko-polskie kontakty językowe” (Kraków 2006). Należy je więc uznać za dość silnie już utrwalone w codziennej sferze komunikacyjnej. 
Nietrudno się domyślić, dlaczego w wywodzie na temat targetu pojawiły się tarcza i cel. W języku angielskim bowiem rzeczownik ten znaczy właśnie tyle co „tarcza strzelnicza”, wtórnie - także „obiekt, cel”. Metaforyzacja tego słowa poszła jednak dalej, bo dziś oznacza ono u nas „grupę potencjalnych odbiorców reklamy lub określonej działalności”. Jeszcze nieobecne w najnowszych nawet słownikach wyrazów obcych, zrobiło błyskawiczną karierę, a mnie zapadło w pamięć w okresie wyborów, kiedy polscy – pożal się Boże – politycy zaczęli mówić o swoich targetach, czyli potencjalnych zwolennikach, na których głosy mogą liczyć.

Dziennikarka radiowa z kolei, przywołana w liście Pana L. H., pewnie mówiła o jakiejś grupie odbiorców danego filmu. 
Przejdźmy do rzeczownika scoop (czytaj: skup). W języku angielskim oznacza on „szufelkę, szuflę”, „czerpak, chochlę”, „kubeł”, w środowisku dziennikarskim natomiast - „sensacyjną wiadomość”. Nietrudno się domyślić, że to ostatnie znaczenie zrobiło międzynarodową karierę i przyszło także do nas. Prof. Mańczak-Wohlfeld definiuje scoop uściślająco - jako „interesującą wiadomość podaną w jakiejś gazecie wcześniej niż w innych środkach masowego przekazu”.

Jeśli więc Pani M. Z. czytała o „gazecie liczącej na dziennikarski scoop”, to należy to zdanie utożsamić semantycznie z „gazetą liczącą na to, że opublikowana przez nią wiadomość ukaże się jako pierwsza, wcześniej niż we wszystkich innych mediach”. 
Pamiętając o licznej rzeszy odbiorców nieznających angielskiego i prosząc w związku z tym ludzi mediów o powściągliwość w operowaniu słowami z tego języka pochodzącymi, nie mogę przecież nie stwierdzić, że ich coraz częstsza obecność w codziennej - zwłaszcza medialnej - sferze komunikacyjnej jest znakiem czasów - czasów, w których język angielski w naszej rzeczywistości kulturowo-cywilizacyjnej stał się absolutnie dominujący, najważniejszy, a jego ranga porównywalna jest do rangi łaciny w dawnych wiekach. Mówiono wtedy disce, puer, latine – „ucz się, chłopcze, łaciny”, w domyśle – jeśli chcesz kimś być. Nam wypada dzisiaj powiedzieć: uczmy się angielskiego!


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Cyganie chcą aby mówiono na nich Romowie, ponieważ słowo "cygan" ma wyłącznie pejoratywne znaczenie, które, chcąc nie chcąc stworzyli sami Cyg... ops! Romowie :) Przecież jest wiele innych słów określających podobne zachowanie "oszust", "kłamca" itd... ale jest też i "cygan". W sumie to im się nie dziwię - wyobraź sobie, że dowiedujesz się, że np. po angielsku "pole" oznacza nie tylko Polaka, ale np. pijaka. Byłoby Ci miło? Na pewno nie.
A "Rom" - ponieważ w języku 'romani' oznacza 'człowiek', ale i 'mężczyzna' i 'mąż'. No i "Rom" jest poprawnie poliycznie, coś jak 'afroamerykanin' (najgłupszy wyraz określający murzyna),

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cenne :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

,,scoop", czy news już się przejadło, a może potrafi je rozszyfrować przeciętny obywatel, więc nie jest już trendy czy na topie, bo każdy wie, o czym mowa? No właśnie, a jak wygląda sprawa z byciem ,,cool", ,,trendy", ,,na topie" itd. Jak się teraz mówi, tak z ciekawości pytam.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 06.08.2007 16:01

Zbyszku, Izraelczyk to obywatel Izraela, Żyd to narodowość w znacznie szerszym kontekście. Żyd pisane od małej litery to wyznawca judaizmu.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 06.08.2007 15:50

Mnie interesuje różnica między słowem Żyd, Cygan a Izraelczyk i Rom. Ostatno ciągle jesteśmy poprawiani w tej kwestii, a przecież tabor romski, czy muzyka romska, to brzmi kretyńsko i na pewno nie jest zgodne z tradycją. Nie wiem, czy moje wątpliwosci są uzasadnione, czy sam błądzę?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.