Facebook Google+ Twitter

Tarnów. Fraszkopisarz w książnicy

14 listopada br. o godz. 17 w czytelni Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Juliusza Słowackiego w Tarnowie (ul.Krakowska 4, II p.) odbędzie się spotkanie autorskie Janusza Kobisa, tarnowskiego ortopedy.

Plakat spotkania / Fot. Reprod.J.KomarewiczJanusz Kobis - ortopeda i fraszkopisarz / Fot. Józef Komarewicz14 listopada br. o godz. 17 w czytelni Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Juliusza Słowackiego w Tarnowie (ul.Krakowska 4, II p.) odbędzie się spotkanie autorskie Janusza Kobisa, tarnowskiego ortopedy, zastępcy ordynatora Oddziału Chirurgii Urazowej i Ortopedii Specjalistycznego Szpitala im. E.Szczeklika, który ogłosił drugi tom fraszek „Ulotne memento”. Książka ukazała się pod patronatem Oddziału Tarnowskiego Stowarzyszenia Autorów Polskich i tygodnika miasto i ludzie, zaś o szatę graficzną tomu fraszek zadbały – Iwona Surman i Małgorzata Saida.
W słowie wstępnym do książki recenzent napisał m.in.:”Uważny Czytelniku, wybacz mi, że na początku przybiorę szaty teoretyka. Otóż w genologii literackiej za gatunki małe uważa się: aforyzm, anegdotę, dedykację, fraszkę, haiku, limeryk, sentencję, motto, skrzydlate słowa. No i proszę, fraszka zaszufladkowana została przez uczonych do literackich gatunków małych, a tyle przecież wokół niej zachodu, tyle starań, tyle wysiłku o to, aby w dwóch, trzech, najwyżej czterech wersach wyłuszczyć sedno. Znam to z autopsji, jak również z obserwacji tarnowskich fraszkopisarzy , zwłaszcza lekarza - Janusza Kobisa. W jego codziennej, bardzo odpowiedzialnej pracy ortopedy poczucie humoru potrzebne jest jak tlen, bo jak pisał francuski filozof, pisarz i muzykolog Vladimir Jenkelevitch – antagonista Sartre’a: „Brak poczucia humoru – to brak pokory, brak bystrości, brak swobody, zbytnia nadętość, zbytnia naiwność, zbytnia powaga lub zbytnia napastliwość, tym samym to nieomal zawsze brak szlachetności, łagodności, miłosierdzia… Zbytnia powaga nawet połączona z zacnością, ma coś podejrzanego i niepokojącego i musi w tym tkwić jakieś złudzenie lub jakiś fanatyzm…” Januszowi Kobisowi poczucia humoru, pokory, bystrości i swobody nie brakuje. Ujawnia je szczególnie w czasie pracy twórczej, przekonać się o tym również można wertując drugi tegoż Autora tom fraszek „Ulotne Memento” z kilkoma rozdziałami, gdyż wreszcie dla tych kobisowych drobiazgów literackich, liczonych już w setki, udało się znaleźć wspólne mianowniki jak chociażby: „medycyna”, czy „podróże”. Najnowszy zbiór fraszek Janusza Kobisa ma również akcent lokalny, bo w centrum zainteresowania literata znalazły się różne postacie tarnowskie ( Sztyler, Szafrańska), jak i dzieła sztuki, na przykład tarnowskie pomniki obok których mieszkańcy przechodzą setki razy, nie zastanawiając się głębiej nad stojącymi na cokołach. Wiele miejsca w książce i pełną siatkę utworów przynosi Autor lekarzom i ich specjalnościom, tworząc tym samym, o ile mnie pamięć nie zawodzi, pierwszy w świecie „literacki przewodnik medyczny”. Poprzez lekką i zgrabną formę literacką objaśnia tajemne dla niewtajemniczonych nazwy, oswaja z najszlachetniejszą ze wszystkich sztuk ( to hipokratesowe : Omnium artium medicina nobillisima). O mozole pracy chirurgów ortopedów pisze w długim utworze wierszowanym zatytułowanym „ORTOPEDZI ( Instrukcja implantacji Endoprotezy Stawu Biodrowego)”, pracy różowo nie wyglądającej w świetle wszechogarniającej buchalterii oraz papierkomanii, bo:
„Po fizycznej tej robocie,
Abyś poczuł się rejentem,
Bierz się bracie za papiery,
Pani będzie” iść na rentę”.
Chociaż piszesz w komputerze,
Pisz dokładnie i z datami,
Czas się musi wszystkim zgadzać,
Bardzo wiernie z minutami
Opisz zabieg skrupulatnie
I dokładnie z detalami.”

Fraszki Janusza Kobisa pomieszczone w najnowszym tomie są mądrymi refleksjami na różnorodne tematy natury filozoficznej, społecznej, politycznej i artystycznej, są wreszcie jak stare wino: im kiper starszy, tym lepszy. Książkę wzbogacają teksty piosenek („Dytyramb na cześć Foley’a”, „Piosenka o wiśniówce”) ułożone przez Janusza Kobisa do znanych melodii.
Tom fraszek Janusza Kobisa „Ulotne memento” jest już drugim zbiorem tych ciętych „drobiazgów literackich”. Jesienią ubiegłego roku Janusz Kobis ogłosił swój debiutancki tom fraszek „Patrząc spod maski”. Organizatorami spotkania autorskiego Janusza Kobisa w tarnowskiej książnicy są: Miejska Biblioteka Publiczna im. Juliusza Słowackiego w Tarnowie i Oddział Tarnowski Stowarzyszenia Autorów Polskich.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.