Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

25932 miejsce

Tarnów. Samobójstwa księży zaczynają być plagą Kościoła

W dzisiejszym nerwowym, pędzącym coraz szybciej w rozwoju, pracy i nauce świecie, nie każdy człowiek potrafi poradzić sobie sam w spokoju ducha. Ma mu w tym pomóc kapłan. Szkopuł w tym, że kapłan też wymaga podobnej pomocy.

W czasach PRL-u zabito bestialsko księdza Jerzego Popiełuszko. Choć od tamtej pory minęło blisko 30 lat, do dziś rozprawia się nad tą sprawą. Oczywiście nie pochwalam tamtego morderstwa. Każde morderstwo, bez względu na to, kiedy miało miejsce, powinno być potępione i skazane. Rzecz w tym, że w Polsce wolnej, niepodległej, którą mamy od blisko 23 lat, zginęło bardzo wielu księży i jakoś mało słychać na ten temat. Księża giną teraz z rąk swoich parafian, czasem byłych ministrantów, czasem molestowanych chłopców, a także w wyniku bezwzględnych złodziei czy bandytów.

Dzisiejsza "Gazeta.pl" ujawnia jeszcze inny, zapewne skrzętnie ukrywany dotąd, powód śmierci księży: samobójstwa. Powołując się na "Rzeczpospolitą", pisze, iż tylko w diecezji tarnowskiej, w okresie ostatnich ośmiu lat, odebrało sobie życie ośmiu księży. To bardzo zagadkowy problem, wszak w tej diecezji jest największa liczba powołań. W dodatku, według badań kościelnych - w niedzielnych mszach św. uczestniczy w diecezji tarnowskiej aż 70 proc. wiernych.

Co jest z tymi samobójstwami, na tle tak religijnego i praktykującego społeczeństwa wiernych? Czy Pan Bóg tych zjawisk nie widzi? Czy nie docenia wiernych? Nie widzi ich trudu wychowania chłopców w duchu Kościoła, Chrystusa i Ewangelii? A może przecenia zwierzchników Kościoła w Polsce? Może to właśnie oni dźwigają ciężar odpowiedzialności za śmierć ludzi kościoła – umiłowanych kolegów w koloratkach?

Nie tak dawno abp Józef Michalik wskazywał z Jasnej Góry wiernym, że "struktury zła "przycinają" Kościół". Alarmował: "Świat nas nienawidzi". Wymienił przy tym jeden powód. Zapewne jego zdaniem najważniejszy. Bo "TV Trwam nie ma na multipleksie".

Tymczasem - jak pisze "Gazeta.pl" - diecezja tarnowska, będąca bastionem polskiego katolicyzmu, szczyci się nie tylko największą liczbą powołań w kraju. Szczyci się również tym, że aż 70 proc. wiernych bierze udział w niedzielnej mszy kościelnej, z których 24 proc. przyjmuje komunię świętą. O. Jacek Prusak, jezuita, psychoterapeuta, zamieszkały w Nowym Sączu, mówi
"Rzeczpospolitej"
. Diecezja tarnowska ma najwięcej, bo ponad półtora tysiąca, księży. Ma najwięcej powołań i najwyższy wskaźnik samobójstw. W żadnej innej nie było ich aż tyle w tak krótkim czasie".

Alarmujące i makabryczne wprost sytuacje opisuje prasa. Ostatnie samobójstwo księdza zdarzyło się w kwietniu 2012 roku. 31-letni duchowny powiesił się w Starym Sączu. Inni kapłani, którzy odebrali sobie życie w okresie od 2006 roku, mieli od 31 do 60 lat. Czterech z nich odebrało sobie życie przez powieszenie na plebanii lub w kościele. Dwóch księży przedawkowało lekarstwa, a jeden wyskoczył przez okno.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.