Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

404 miejsce

Tarnów. Ukaże się drugi tom fraszek Janusza Kobisa

Wkrótce w Tarnowie ukaże się drugi tomik fraszek chirurga ortopedy - Janusza Kobisa ze szpitala im. Szczeklika.

Lekarz Janusz Kobis (z prawej) podczas swego wieczoru literackiego w Klubie M-2 Tarnowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. / Fot. J.KomarewiczWkrótce w Tarnowie ukaże się drugi tomik fraszek autorstwa Janusza Kobisa, zastępcy ordynatora Oddziału Chirurgii Urazowej i Ortopedii Specjalistycznego Szpitala im. Edwarda Szczeklika. W minionym roku lekarz Janusz Kobis wydał pierwszy tomik fraszek pt. „Patrząc spod maski”.

W słowie wstępnym do drugiej książki tarnowskiego ortopedy pt. „ULOTNE MEMENTO” można przeczytać m.in.:
„Uważny Czytelniku, wybacz mi, że na początku przybiorę szaty teoretyka. Otóż w genologii literackiej za gatunki małe uważa się: aforyzm, anegdotę, dedykację, fraszkę, haiku, limeryk, sentencję, motto, skrzydlate słowa. No i proszę, fraszka zaszufladkowana została przez uczonych do literackich gatunków małych, a tyle przecież wokół niej zachodu, tyle starań, tyle wysiłku o to, aby w dwóch, trzech, najwyżej czterech wersach wyłuszczyć sedno.

Znam to z autopsji, jak również z obserwacji tarnowskich fraszkopisarzy , zwłaszcza lekarza - Janusza Kobisa, zastępcy ordynatora Oddziału Chirurgii Urazowej i Ortopedii Specjalistycznego Szpitala im. E.Szczeklika. W jego codziennej, bardzo odpowiedzialnej pracy ortopedy poczucie humoru potrzebne jest jak tlen, bo jak pisał francuski filozof, pisarz i muzykolog Vladimir Jenkelevitch – antagonista Sartre’a: „Brak poczucia humoru – to brak pokory, brak bystrości, brak swobody, zbytnia nadętość, zbytnia naiwność, zbytnia powaga lub zbytnia napastliwość, tym samym to nieomal zawsze brak szlachetności, łagodności, miłosierdzia… Zbytnia powaga nawet połączona z zacnością, ma coś podejrzanego i niepokojącego i musi w tym tkwić jakieś złudzenie lub jakiś fanatyzm…” Januszowi Kobisowi poczucia humoru, pokory, bystrości i swobody nie brakuje. Ujawnia je szczególnie w czasie pracy twórczej, przekonać się o tym również można wertując drugi tegoż Autora tom fraszek „Ulotne Memento” z kilkoma rozdziałami, gdyż wreszcie dla tych Kobisowych drobiazgów literackich, liczonych już w setki, udało się znaleźć wspólne mianowniki jak chociażby: „medycyna”, czy „podróże”. Najnowszy zbiór fraszek Janusza Kobisa ma również akcent lokalny, bo w centrum zainteresowania literata znalazły się różne postacie tarnowskie ( Sztyler, Szafrańska), jak i dzieła sztuki, na przykład tarnowskie pomniki obok których mieszkańcy przechodzą setki razy, nie zastanawiając się głębiej nad stojącymi na cokołach.

Wiele miejsca w książce i pełną siatkę utworów przynosi Autor lekarzom i ich specjalnościom, tworząc tym samym, o ile mnie pamięć nie zawodzi, pierwszy w świecie „literacki przewodnik medyczny”. Poprzez lekką i zgrabną formę literacką objaśnia tajemne dla niewtajemniczonych nazwy, oswaja z najszlachetniejszą ze wszystkich sztuk ( to hipokratesowe : Omnium artium medicina nobillisima). O mozole pracy chirurgów ortopedów pisze w długim utworze wierszowanym zatytułowanym „ORTOPEDZI ( Instrukcja implantacji Endoprotezy Stawu Biodrowego)”, pracy różowo nie wyglądającej w świetle wszechogarniającej buchalterii oraz papierkomanii, bo:
„Po fizycznej tej robocie,
Abyś poczuł się rejentem,
Bierz się bracie za papiery,
Pani będzie” iść na rentę”.
Chociaż piszesz w komputerze,
Pisz dokładnie i z datami,
Czas się musi wszystkim zgadzać,
Bardzo wiernie z minutami
Opisz zabieg skrupulatnie
I dokładnie z detalami.”

Fraszki Janusza Kobisa pomieszczone w najnowszym tomie są mądrymi refleksjami na różnorodne tematy natury filozoficznej, społecznej, politycznej i artystycznej, są wreszcie jak stare wino: im kiper starszy, tym lepszy. Książkę wzbogacają teksty piosenek („Dytyramb na cześć Foley’a”, „Piosenka o wiśniówce”) ułoźone przez Janusza Kobisa do znanych melodii, a okrasą książki – rysunki – artystyczne dzieła dwóch tarnowianek – Iwony Surman oraz Małgorzaty Saidy. A zatem zapraszam na kilkukilometrową podróż po uzdrowisku w którym w poetyckiej pijalni tryskają mineralne źródła humoru, bo on naprawdę jest dobrym lekarstwem, i co najważniejsze, oszczędzimy sobie kosztów na lekarzy.”

Książka poetycka Janusza Kobisa będzie bogato ilustrowana grafikami autorstwa Iwony Surman i Małgorzaty Saidy. Ukaże się w nakładzie 300 egzemplarzy, przez nikogo nie dotowana. Patronat nad książką objęli Oddział Tarnowski Stowarzyszenia Autorów Polskich i tygodnik miasto i ludzie. Początkowo tytuł roboczy drugiego tomiku Janusza Kobisa brzmiał „Odlotowe fraszki”, ale na skutek „strajku” zdolnej plastyczki Iwony Surman z zespołu redakcyjnego książki Kobisa, wydawca zmienił tytuł na zaproponowany przez artystkę, czyli na „Ulotne Memento”. Teraz Iwona Surman głęboko się zastanawia nad tym, jaką ilustrację dać na okładkę.



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.