Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

30624 miejsce

Tarnów. Żychowska i Szymanowski o tragedii w Białej

W minionym roku na tarnowskim rynku wydawniczym pojawiła się interesująca książka „1944. Tragedia w Białej” autorstwa dr Marii Żychowskiej oraz zmarłego niedawno Zdzisława Szymanowskiego, ps. „Mietek” z „Szarych Szeregów"

Okładka książki Zychowskiej i Szymanowskiego. / Fot. Reprod.J.KomarewiczW minionym roku na tarnowskim rynku wydawniczym pojawiła się interesująca książka „1944. Tragedia w Białej” autorstwa dr Marii Żychowskiej, znawczyni dziejów harcerstwa oraz zmarłego niedawno Zdzisława Szymanowskiego, ps. „Mietek” z „Szarych Szeregów”. Publikacja wyjaśnia okoliczności i przyczyny potyczki mościckiej drużyny harcerskiej z placówki „Monika” AK z niemieckim oddziałem żandarmerii (29 lipca 1944 r.) w miejscowości Biała nad Dunajcem (gmina Tarnów). Podczas walki z okupantem niemieckim zginęło wtenczas trzech harcerzy z Mościc: pchor. Stefan Kasprzyk „Dzik”, dowódca, Władysław Sokół „Partenau” oraz Mieczysław Tenerowicz „Orzeł”.
Przez wiele lat nie wyjaśniono faktu pojawienia się 29 lipca 1944 r. w Białej nad Dunajcem dziesięcioosobowej drużyny „Szarych Szeregów” z placówki AK „Monika” z Mościc oraz okoliczności potyczki mościckich harcerzy z okupantem. Początkowo sądzono, że drużyna szła dołączyć do Powstania Warszawskiego, ale decyzję o wybuchu powstania podjęto dopiero 31 lipca 1944 r. i harcerze z Mościc nie mogli nic o powstaniu wiedzieć.
Dopiero w latach siedemdziesiątych minionego stulecia ppłk Stefan Musiałek-Łowicki, ps. „Mirosław”, były Inspektor AK „Tama” – Tarnów po raz pierwszy ujawnił szczegóły tragedii w Białej jaka rozegrała się w 1944 r.
Drużyna harcerska z Mościc miała za zadanie ubezpieczać transport przesyłek nadesłanych samolotem „Dakota’ w czasie akcji „III Most”.
Autorzy książki o tragedii w Białej twierdzą, że mimo wcześniej wydanego przez Inspektora AK zakazu organizowania w czasie przygotowania i trwania akcji „III Most” jakichkolwiek zebrań konspiracyjnych, zwołano je w domu Englartów we wsi Biała. Na dodatek dowódca placówki AK w Klikowej, ale zamieszkały w Białej – Franciszek Kopa ps.”Kłusownik”, polecił zlikwidować niemieckiego komendanta lotniska pod Klikową, objeżdżającego codziennie rano teren.
- Na jego poszukiwanie – piszą M.Żychowska i Z. Szymanowski – wyruszył konno patrol Niemców, na który natknął się łącznik M.Mokrzycki, wysłany przez „Kłusownika”. Harcerze, stacjonujący w stodole Bugaja (w Białej), zostali nieoczekiwanie wezwani i wbrew powierzonemu zadaniu, włączyli się do akcji. Trudno dziś ocenić, z czego wynikał błąd – z nieodpowiedzialności czy może nieumiejętności organizacyjnej. Faktem jest, że harcerze zapłacili za to najwyższą cenę.
W książce opublikowane zostały wspomnienia uczestników tamtych wydarzeń m.in. Edwarda Lewickiego ps. „Janota”, Tadeusza Łabno ps. „Małecki”, Jerzego Szymańskiego ps. Byczek”, Franciszka Kopy ps. „Kłusownik” a także relacje mieszkańców Białej. Bardzo cenne w książce są życiorysy uczestników potyczki w Białej – Stefana Kasprzyka, Władysława Sokoła, Mieczysława Tenerowicza, Stanisława Klicha, Antoniego Lewickiego, Edwarda Lewickiego, Tadeusza Łabno, Jerzego Olszewskiego, Jerzego Szymańskiego, Zdzisława Szymanowskiego.
W dalszych rozdziałach autorzy książki piszą o ekshumacji poległych w Białej mościckich harcerzy jaka miała miejsce w listopadzie 1945 r. i przeniesieniu ich na cmentarz w Mościcach, gdzie trzydzieści lat później odsłonięto Mauzoleum. Maria Żychowska, była drużynowa 10 Tarnowskiej Drużyny Harcerek im. Partyzantów AK Oddziału II – inicjatorka upamiętnienia miejsca tragedii w Białej przypomniała historię budowy pomnika w tej podtarnowskiej wsi i odsłonięcia go w 1982 r. Mieszkańcy wsi Biała – tymi słowami kończą książkę jej autorzy – wykazali niezwykle życzliwy stosunek do całej akcji przywrócenia pamięci o minionym tragicznym wydarzeniu, której skutkiem była niepotrzebna śmierć trzech młodych chłopców. W budowę pomnika angażowano się bardzo. Było wiele pomysłów i rad, z którymi musiał się zmierzyć artysta rzeźbiarz Marek Benewiat. Także później bardzo dbano o utrzymanie porządku wokół pomnika. Szczególną rolę odegrali sołtysi wsi Biała: Józef Żeleźnik, potem Marian Cichy, jego brat Marek Cichy, ale najbardziej pełniąca tę funkcję przez 20 lat Zofia Radzikowa, a obecnie Brygida Brożek.
Urząd Gminy w Tarnowie – opiekę tę sprawował za pośrednictwem kolejnych wójtów: Ryszarda Półtoraka, Krzysztofa Madeja, Piotra Molczyka, a obecnie Grzegorza Kozioła.
Publikacja ta jest ważnym źródłem wiedzy o dziejach tarnowskiego harcerstwa, odwadze tych, którzy żyli w zgodzie z Katechizmem Szarych Szeregów, który brzmiał mniej więcej tak: „Życiem moim: Polska cierpiąca i walcząca. Wiarą moją: Polska zwycięska i triumfująca. Przy spełnianiu służby okazywać będę męską twardość i niezłomną wierność. Rodakom niosę braterską pomoc, przyjaźń i serce”.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.