Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

182891 miejsce

Taśmy hańby

Trzy czwarte społeczeństwa uważa, że PiS i Renata Beger korumpowali się wzajemnie.

W sądzie trzeba zawsze kłamać – twierdził Szwejk. Kontrowersyjna to nieco zasada w kontekście moralności. Będzie w tym felietonie mowa o polityce, a ta w polskim wydaniu z etyką nie ma nic wspólnego. Możemy zatem przyjąć szwejkowską zasadę „kłamania w żywe oczy”.

Większość osób podejrzewanych o przestępstwo „idzie w zaparte”.

Posłowie Prawa i Sprawiedliwości po emisji „taśm prawdy” (wolę określenie: taśmy hańby) podejrzewani są o korupcję. Osąd taki wyrazili politycy z wszystkich partii. Wyjątek stanowią działacze Ligi Polskich Rodzin, która to partia sama w sobie jest wyjątkiem w regułach demokracji. Podobny, a w zasadzie tożsamy z politykami sąd wyraża społeczeństwo. Trzy czwarte społeczeństwa uważa, że PiS i Renata Beger korumpowali się wzajemnie.

Najlepszą obroną jest atak

Kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości  przyjęło wspólną linię obrony. W myśl zasad sformułowanych przez Carla Clausewitza w dziele „Vom Kriege” (O wojnie) postanowili zaatakować, bowiem najlepszą obroną jest atak. Postanowili skierować do sądu pozwy przeciwko wszystkim, którzy używają słowa: korupcja. Działania takie sparaliżują funkcjonowanie polskich sądów, bowiem „taśmy prawdy” obejrzało kilka milionów ludzi.

Artyleryjski ostrzał z „grubej Berty”, jaki prowadzi PiS nie jest być może potrzebny. Może podejrzenia o korupcję są bezzasadne. Zastanówmy się wspólnie.

Na początek ustalmy definicję korupcji. Ażeby uniknąć jakichkolwiek podejrzeń o stronniczość za wykładnię korupcji przyjmijmy definicję Centralnego Biura Antykorupcyjnego, będącego oczkiem w głowie twórców IV Rzeczpospolitej. Oto cytat ze strony CBA: „Korupcją, w rozumieniu ustawy, jest obiecywanie, proponowanie, wręczanie, żądanie, przyjmowanie przez jakąkolwiek osobę, bezpośrednio lub pośrednio, jakiejkolwiek nienależnej korzyści majątkowej, osobistej lub innej, dla niej samej lub jakiejkolwiek innej osoby, lub przyjmowanie propozycji lub obietnicy takich korzyści w zamian za działanie lub zaniechanie działania w wykonywaniu funkcji publicznej lub w toku działalności gospodarczej .”

Na „czarnym rynku”

A teraz fragment rozmowy między ministrami PiS Adamem Lipińskim (AL.) i Wojciechem Mojzesowiczem (WM) a posłanką Samoobrony Renatą Beger (RB):

AL: Ale wie pani, sądzę, że premier jako premier może pani zagwarantować to, że pani dostanie nominację na sekretarza stanu , no to jest możemy się umówić, że pani jest sekretarzem stanu , może mi pani wierzyć, nie wierzyć, ale załóżmy, ze mi pani wierzy, sekretarz stanu to nie ma problemu.

AL: Czyli co? Sekretarz stanu w ministerstwie rolnictwa, tak?

RB: I to natychmiast.

AL: Wie pani, to żaden problem , bo my mamy mnóstwo wolnych stanowisk, znaczy mnóstwo, to nie ma żadnego problemu z tym, a te pozostałe osoby?

Czy z tego fragmentu rozmowy coś wynika? Minister Lipiński „prosto, jasno i na temat” obiecuje pani Beger funkcję. To chyba oczywiste. Idźmy dalej.

Posłanka Beger domaga się „korzyści” nie tylko dla siebie. Chce stanowisk samorządowych dla swoich ludzi, w tym dla członków rodziny.

RB: O klubie mówiliśmy, o stanowisku mówiliśmy, pierwsze miejsce na liście w moim okręgu.

RB: Pilski, tam był teraz pan poseł Kraczkowski.

AL: Rozumiem, dobrze, ja to sobie zanotuję.

RB: Tak, no i oczywiście praca dla moich ludzi, bo część ludzi w terenie ze mną przechodzi, wybory samorządowe, oni są już uwzględnieni na liście do sejmiku, dwa wysokie miejsca mnie interesują.

AL: Nie tak szybko (Adam Lipiński notuje – red.), sejmik wojewódzki?

RB: Tak.

AL: Jak ma to wyglądać?

RB: Dwa wysokie miejsca, z tego mogę dać jedno nazwisko Beger. To mówiłam, to mówiłam...

AL: No dobra, to w takim razie...

Kto za tym stoi?

Korupcja czy nie? ... obiecywanie, proponowanie, wręczanie, żądanie, przyjmowanie przez jakąkolwiek osobę, bezpośrednio lub pośrednio, jakiejkolwiek nienależnej korzyści majątkowej, osobistej lub innej ...

Pozostaje pytanie, być może, zasadnicze: czy ministrowie działali samowolnie? Minister Gosiewski twierdzi, że Adam Lipiński natychmiast po usłyszeniu żądań posłanki Beger zadzwonił do premiera. To oznacza, że kierownictwo PiS wiedziało o rozmowach i je akceptowało. Możemy założyć, że Adam Lipiński mając upoważnienie do prowadzenia rozmów z posłanką Beger nadużył swoich pełnomocnictw. W takim wypadku powinien zostać natychmiast zdymisjonowany – takie reguły obowiązują w cywilizowanym świecie. Nie został zdymisjonowany! Czyli nie przekroczył uprawnień.

Posłowie Prawa i Sprawiedliwości twierdzą, że premier kategorycznie odmówił przyjęcia żądań posłanki Beger. Zobaczmy:

AL: ... Ja rozmawiałem z premierem. (...) Jeżeli chodzi o sekretarza stanu, to prezes na razie tego pomysłu nie zaakceptował. Ja pani powiem tak: znaczy mówię pani szczerze, także...

RB: No tylko szczerze możemy grać.

AL: Jasne. Nie zaakceptował teraz , aczkolwiek to jest tak, że my mamy teraz zablokowane, że tak powiem, przechodzenie ludzi z Samoobrony, ponieważ jest ta sprawa weksli. Posłowie się po prostu boją.

(w kolejnej rozmowie – minister Mojzesowicz)

WM: Tylko co by mogło najbardziej uderzyć w was, jakby na przykład od razu wejście i stołek, to trzeba chociaż ze dwa, trzy tygodnie odczekać , nie bo to by był handel i to traci się na pozycji też (...).

WM: Wiesz czego oni się boją? Mam ci powiedzieć? Oni boją się tego co jest mediach teraz, według mojej oceny. Żeby nie było bezpośrednio kontaktów z Kaczyńskim, że Kaczyński coś obiecywał, oni też do końca nie wiedzą czy ktoś nie wyjdzie, że premier mi coś obiecywał.

Z wypowiedzi obu ministrów wyraźnie wynika, że premier nie odrzucił propozycji Renaty Beger, a tylko „to prezes na razie tego pomysłu nie zaakceptował”, „Nie zaakceptował teraz”, bo „trzeba chociaż ze dwa, trzy tygodnie odczekać, nie bo to by był handel i to traci się na pozycji też”. A dlaczego trzeba odczekać: „Oni boją się tego co jest mediach teraz, według mojej oceny.”

Czym były rozmowy PiS-owskich ministrów z posłanką Samoobrony? Mamy do czynienia z korupcją czy nie? Premier Kaczyński wiedział o korupcyjnych propozycjach i je akceptował czy nie? „Nikt nas nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne” zdradził Jarosław Kaczyński swoją dewizę. Dla mnie białe jest białe. Pomijając zatem murzyński język, pozbawiony śladów choćby intelektualnej rozmowy skłonny jestem uznać, że mamy do czynienia z przykładem korupcji. Wyrażając taki pogląd zaczynam się pakować. Wrzucam do torby szczoteczkę do zębów, zmianę bielizny, tytoń. Sznurówki i pasek zostawiam w domu. Zabieram (koniecznie!) „Etykę” Spinozy i dzieła z zakresu etyki chrześcijańskiej św. Augustyna; Czytelników W24 zaś proszę o przysyłanie mi paczek.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 01.10.2006 00:41

Ta lista jest o wiele dłuższa i równie ciekawa. Kilka nazwisk różnego formatu z rozmaitych dziedzin niezależnie od uposażenia: mianowanie Prezesa ś.p. "NAFTA POLSKA", Hanna Gronkiewicz-Walz ("vice" nach London), wszyscy szefowie PAIZ, prezes PERN, eurodeputowani, ale nie dotyczy to oczywiście wszystkich. W każdym razie to dość pokaźne grono ulubieńców Fortuny. Tacy nie uczestniczą w konkursach, nie zdają egzaminów, nie tłumaczą się i nigdy nie przegrywają.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy ktoś ma taśmy z mianowania b. kanclerza Niemiec na prezesa rurociągu *Północ*? Byłyby pewnie ciekawsze od naszych polskich. No i w rachubę weszło milion europów rocznie dla prezia... Owszem, rózmów nie prowadziła zeszłoroczna maturzystka, ale paru dyplomatów...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 30.09.2006 20:59

Bardzo Pana przepraszam, ale poruszanie przez Pana tego tematu mimowolnie dowartościowuje obie strony. U Wiecha o takich sprawach rozprawiała co najwyżej Pani Maglarkowa. Teraz elyty działają w myśl zasady: Nieważne jak o nas mówią, źle czy dobrze, ważne aby nie milczeli. Przecież trwa kampania wyborcza. Zmartwychwstaje Goeebbels i jego powtarzanie bzdur, aż do skutku. Ludzie w końcu uwierzą w statystycznie najczęściej powielane hasła i ulegną im bezwiednie. Pomimo obrzydzenia milczę aby nie wspomagać spragnionych jakiegokolwiek odzewu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No to ja się podpisuję pod całością i chyba faktycznie zacznę się pakować...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.