Facebook Google+ Twitter

Taśmy o. Rydzyka – finał?

„Nikogo nie zamierzałem w mym działaniu obrażać” – napisał dziś w specjalnym oświadczeniu o. Tadeusz Rydzyk. Zaś prowincjał redemptorystów pisze o „poważnej prowokacji i manipulacji medialnej”. Czy to już finał sprawy o. Rydzyka?

Dziś na łamach „Naszego Dziennika” znajdziemy dwa oświadczenia. Pierwsze - Przełożonego Prowincji Warszawskiej Redemptorystów, o. Zdzisława Klafki. Drugie napisał o. Tadeusz Rydzyk. Oba oświadczenia dotyczą komentowanych ostatnio taśm z nagranymi wypowiedziami o. Rydzyka, jego działalności i służby Kościołowi.

Manipulacja mediów

Zamieszczony tekst o. Klafki jest – jak można przeczytać - wspólną opinią i stanowiskiem wobec wyżej wymienionych zdarzeń jego i Generała Zgromadzenia Redemptorystów. Kilka dni temu stosowne kroki miał podjąć najpierw sam o. Tobin, następnie w sprawie swoją wypowiedź zapowiadał prowincjał Prowincji Warszawskiej. Tak też uczyniono.

Już w pierwszych zdaniach oświadczenia, o. Klafka pisze, iż mamy do czynienia z manipulacją i prowokacją: „czas i miejsce opublikowania domniemanych wypowiedzi o. Tadeusza Rydzyka daje naszym zdaniem poważne podstawy do postawienia tezy, że wszystko ma znamiona poważnej prowokacji i manipulacji medialnej”.
Co można zrobić w sytuacji, kiedy prowincjał w porozumieniu z generałem zakonu (a więc i jego akceptacją) wysuwa konkretne podejrzenia co do manipulacji, która się dokonała? Wiadomo, że żaden redemptorysta nie wystąpi oficjalnie i nie podważy tych słów (obowiązuje ich posłuszeństwo), nawet, jeśli ma inne zdanie i w dodatku potrafi je uzasadnić. Skoro najwyższe władze zakonu wydały decyzje – zapowiadane i oczekiwane przez wielu, sprawa wydaje się być zamknięta.

Szum medialny i nadinterpretacje

O. Tadeusz Rydzyk pisze o szumie medialnym, o atakach, które nasiliły się po ostatniej Pielgrzymce Rodziny Radia Maryja. Padają słowa: „nie występuję nigdy przeciw ludziom, tym bardziej z racji ich przynależności religijnej, rasowej, społecznej”.
Wspomina też o trudnej sytuacji w kraju i Kościele, o skażeniu grzechem pierworodnym, słabości, która nas wszystkich dotyka… Sprowadza się do tego, że nawet, jeśli jakieś negatywne słowa padły, to zostały źle zinterpretowane, wyciągnięte z kontekstu i wykorzystane do szerzenia podziałów w Kościele… Słowa te z pewnością przekonają wielu słuchaczy Radia Maryja, którzy takiego oświadczenia nawet nie potrzebowali. Czy przekona jednak wszystkich, którzy od oświadczeń oczekiwali konkretnych rozwiązań i klarownych wniosków?

Kolejne oświadczenia zostały wydane. Nie zamyka to jednak sprawy. Dyskusje dopiero się rozpoczną i to nie dla szerzenia niezgody, ale w imię ostatecznych rozwiązań.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

  • BM T
  • 02.04.2009 00:02

cos do czytania
na DOBRANOCKE dla wielbicieli ANTY-semityzmu
Publicystyka Antysocjalistycznego Mazowsza

NIEBEZPIECZNE POMYSŁY PANA AMBASADORA - artykuł Antoniego Zambrowskiego Wysłane poniedziałek, 8, grudnia 2003 przez Krzysztof Pawlak

AaAaAa
Pewnej niedzieli w październiku telewizja "Polonia" nadała film pana B. Łoszewskiego pod tytułem "Kto zna człowieka ukrytego w ścianie?", poświęcony przygodom wojennym ambasadora Izraela, prof. Szewacha Weissa. Jako małe dziecko został on przechowany wraz z rodzicami i całą rodziną w ciasnej komórce przez swych polskich sąsiadów w przeciągu kilku lat (1941 - 1944) i dzięki temu przeżył niemiecką akcję mordowania miejscowych Żydów w jego rodzinnym mieście Borysławiu na dawnych polskich Kresach Wschodnich (rodzina państwa Królów dzięki staraniom pana ambasadora otrzymała medal instytutu Yad Vashem i zaszczytny tytuł "Sprawiedliwy wśród narodów świata"). Kamera ukazała pana ambasadora w jego rodzinnym mieście, które teraz należy do Ukrainy: oglądamy dawny dom rodziny Weissów, ich sklepik, komórkę, gdzie przechowano żydowskich sąsiadów. Widzimy też polanę w lesie, na której pochowano setki pomordowanych przez Niemców miejscowych Żydów i stwierdzamy ze zdumieniem, że nie ma tam - rzecz w Polsce niewyobrażalna ! - żadnego kamienia ani tablicy upamiętniającej ten mord. Pan ambasador tego nie komentuje zapewne z tego względu, że jest przedstawicielem Izraela w Polsce, a nie na Ukrainie.
Film daje sposobność panu ambasadorowi do wypowiedzenia kilku myśli o stosunkach polsko-żydowskich i niektóre z tych przemyśleń budzą mój niepokój, jeśli się zważy, że formułuje je urzędowy reprezentant żydowskiego państwa. Prof. Szewach Weiss mówi z ubolewaniem, że jego rodacy odwiedzający Polskę mało wiedzą o historii Polski i udziale Żydów w jej dziejach. Odnotowuje też z przykrością, że wielu Żydów ma żal do Polaków. Formułuje więc hipotezę, że przyczyną tego jest sposób pokazywania wycieczkom żydowskim do Polski miejsc masowej zagłady Żydów w oderwaniu od wielowiekowych dziejów Żydów na ziemi polskiej. Otóż Żydzi zbyt krótko przebywają w Polsce: zwiedzą Treblinkę, Oświęcim i Majdanek, i opuszczają Polskę bez właściwej wiedzy o naszym kraju. W związku z tym pan ambasador wysuwa pomysł, który miałby ułatwić Żydom z Izraela i świata pogłębienie wiedzy o Polsce i Polakach. Należy mianowicie zwrócić Żydom mienie pożydowskie, aby Żydzi mogli w Polsce spędzać więcej czasu, mieszkając w pożydowskich kamienicach. Mówiąc inaczej, ma to być urlop w Polsce i poznawanie Polaków na koszt Polaków pod pozorem zwrotu przedwojennego żydowskiego mienia, co ma ten urlop i studia sfinansować.
Tak wygląda propozycja pana ambasadora prof. Szewacha Weissa, która we mnie budzi grozę, natomiast nie spowodowała żadnych oddźwięków w polskich środkach przekazu. Można wyrazić przypuszczenie, że byłem jedynym telewidzem oglądającym film z udziałem ambasadora Weissa.
Nie wiem, czy pan ambasador zastanowił się nad konsekwencjami swego pomysłu. Otóż tysiące Bogu ducha winnych Polaków ma opuścić pożydowskie kamienice, które zamieszkiwali od zakończenia wojny polsko-niemieckiej, i przenieść się na bruk, aby umożliwić anonimowym Żydom z Izraela i świata (bynajmniej nie prywatnym spadkobiercom dawnych żydowskich kamieniczników, których wszak pochłonęła zagłada z rąk hitlerowskich Niemiec) spędzanie wakacji w Polsce. Pomysł bez precedensu. Coś takiego wprawdzie spotkało miliony palestyńskich Arabów, wyrzuconych z ich domów i mieszkających dziś w obozach dla uchodźców, ale oni przynajmniej byli obywatelami krajów walczących z Izraelem. Polska jako żywo tego nie czyniła. Co więcej, w dobie walki Izraela o przetrwanie w roku 1948 PRL-owskie służby specjalne dostarczały Żydom broni w myśl ówczesnych wskazówek strategicznych Stalina (zmiana w nastawieniu władz PRL wobec Izraela nastąpiła wskutek zmiany wytycznych Kremla w tym zakresie). Wobec tego może należałoby podpowiedzieć panu ambasadorowi Weissowi radę, aby o sfinansowanie swego pomysłu zwrócił się nie do Polski, lecz do RFN jako prawnego spadkobiercy III Rzeszy - sprawcy konfiskaty żydowskiego mienia. Wszak Polacy byli podobnie jak Żydzi ofiarami hitlerowskiej okupacji i objęli w użytkowanie mienie pożydowskie dopiero po klęsce hitlerowskich Niemiec. Wyrażam swój żal, że na to nie wpadli polscy wykonawcy filmu o izraelskim ambasadorze, akceptujący w pokorze każdy - nawet najbardziej skandaliczny jego pomysł.

Antoni Zambrowski

BylysObIeKoTkIdwa
Antypolska propaganda Izraela
Izraelski, prestiżowy dziennik „Haarec” opublikował komiks na temat Holokaustu. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie całkowite zakłamywanie historii, odwracanie ról katów z towarzyszami niedoli. Co ciekawe, pochodzący z Polski Żydzi mówią wyraźnie, iż ta publikacja ma wydźwięk antypolski.






Komiks przenosi nas do czasów Generalnej Guberni, w rok 1944r. Trzy żydowskie dziewczynki uciekają przez las. Jedna z nich przewraca się a koleżanka komentuje to słowami – „Jest wystarczająco brudna, by wyglądać na Polkę”. Udaje im się wsiąść do pociągu, którym jadą Polacy na roboty do Rzeszy. Z opisu wagonu powstaje obraz rodem z piekła. Obrzmiałe, zarośnięte twarze, obdartych mężczyzn. Tłuste, ordynarne kobiety. Lejąca się strumieniami wódka. Bohaterki szybko zostają zdemaskowane. Jeden z Polaków mówi – „Popatrz Władek, jaki brzydki nos! Założę się, że to nie Anna i Maria, tylko Rachela i Estera”. „Na następnej stacji oddamy je Niemcom i dostaniemy jeszcze wódki" – wtóruje mu drugi. Jakimś niemal „cudem” udaje się dziewczynkom dojechać do najbliższej stacji.
„Tam spotykają dobrego Niemca, który daje jednej z nich kostki cukru i ostrzega, by nie wracały do pociągu”, ratując im w ten sposób życie, gdyż pociąg został zbombardowany.

Do redakcji wysłano już szereg protestów, tak od organizacji przyjaźni Izraelsko – Polskich jak i od osób prywatnych. Wśród tych ostatnich jest także były szef magazynu „Haareca” Roman Frister, który powiedział – „Za moich czasów coś takiego nie miałoby szans na publikację. To obraża nie tylko Polaków, ale również Żydów. Co to za pomysł, żeby robić komiks o Holokauście?”

Ale redakcji – jak łatwo się domyślić – nie w głowie przepraszanie.
Obecny szef owego magazynu Nir Becher tłumaczy – „To kwestia wolności słowa. Gdybyśmy się za każdym razem zastanawiali, czy kogoś nie urazimy, nie moglibyśmy niczego drukować.”

Ambasador Polski – pani Agnieszka Magdziak-Miszewska, wystąpiła w publicznym izraelskim radiu. „Wyraziłam zdumienie, że w tak prestiżowej gazecie jak „Haarec” opublikowano taki głupi komiks”. Podczas audycji radiowej, gościem był także obecny szef dziennika, wspomniany Nir Becher. Jak relacjonuje nasza pani ambasador – „Prowadzący dziennikarz zapytał go, czy byłoby mu przyjemnie, gdyby w polskiej gazecie ukazały się rysunki obrażające Żydów. Becher odparł: „Nie można tego porównywać”.”

Zastanówmy się przez chwilę.
Redaktor naczelny dziennika „Haarec” najpierw mówi o „wolności słowa” – która daje mu wolną rękę do obrażania, opluwania Polaków – i jest wszystko w porządku – w końcu „wolność słowa” – ale gdy spytany odpowiada jakby czuł się, gdyby w Polskich gazetach ukazały się komiksy obrażające Żydów, nagle twierdzi – „nie można tego porównywać”.
Są równi i równiejsi dla przywileju „wolności słowa”?

Trudno mówić o tym prawie w tym przypadku. To już nie wolność słowa – to jawne, bezczelne zakłamywanie historii.
Sprawdźmy te fragmenty z prawdą historyczną.
- W owym wagonie jadą Polacy na roboty do Rzeszy. Tylko nie dodano, że Polaków (i nie tylko) brano przymusem z łapanek „na roboty do Rzeszy”.
- oczywiście pokazano Polaków jako alkoholików, którym tylko wódka w głowie, nawet jadąc przymusem do państwa wroga, skąd nie wiedział nikt, czy żywy powróci.
- a najciekawszy jest fragment o „dobrym Niemcu” częstującym trzy Niemieckie dziewczynki kostkami cukru, ratujący przed „złymi, okropnymi” Polakami. Gdzie tutaj jest choćby cień prawdy, faktów? Ów Niemiec ratuje im życie, gdyż pociąg potem został zbombardowany – a prze kogo? Przez tych złych Polaków?

Zasłaniając się „wolnością słowa” Izrael i lobby izraelskie nadal prowadzi politykę jawnie antypolską, co widoczne jest „jak na dłoni”. Opisuje się nas jako degeneratów prześladujących Żydów, pomijając tradycje polskiej tolerancji.

Z wcześniejszych, oszczerczych, antypolskich publikacji dość wspomnieć książkę J. Grossa „Sąsiedzi”, napisanej na zamówienie żydowskich skrajnych ugrupowań, które wykorzystują ją w swoich działaniach przeciwko Polsce. Z narodu, który poniósł największe straty materialne i olbrzymie ludnościowe w czasie II Wojny Światowej staliśmy się narodem rzeźników, współodpowiedzialnym za Holokaust. A co mają myśleć teraz ci wszyscy Polacy, którzy ratowali Żydów ryzykując własnym życiem? Żydowską akcję poparły nieprzyjazne Polsce kręgi niemieckie, które były zainteresowane silnie antypolskim wydźwiękiem książki J. Grossa. Nawet Rosja podchwyciła „okazję” do ataków propagandowych na Polskę.

Dowodzi to dobitnie, iż pewne ugrupowania żydowskie nadal eksploatują tragedię Shoah dla swoich politycznych, a przede wszystkim finansowych celów.

Wspomnijmy jeszcze decyzję ambasadora Izraela Dawida Polega o bojkotowaniu polskiego ministra edukacji narodowej Romana Giertycha. Mało tego – jak przekazała agencja France Presse, cytując informacje izraelskiego radia, ambasador zażądał od prezydenta Lecha Kaczyńskiego, cofnięcia z gestii Ministerstwa Edukacji Narodowej – organizacji podróży młodzieży żydowskiej do miejsc holokaustu oraz aranżacji spotkań z młodymi Polakami. Od kiedy to ambasador obcego państwa może wysuwać żądania do rządu, o cofnięcie obowiązków czy przywilejów Ministra – jaki by nie był – ale wyłonionego z gabinetu utworzonego z wolnych, demokratycznych wyborów? Za taki czyn – normalnie by uznano ambasadora Persona non grata.

Pamiętamy, jak w kwietniu 1996 r. Izrael Singel, ówczesny sekretarz Światowego Kongresu Żydów zagroził, że jeśli Polska nie zadośćuczyni żydowskim roszczeniom majątkowym, to „będzie upokarzana na arenie międzynarodowej”.

Czemu Polski rząd milczy? Czemu nie domaga się stanowczo przeprosin za wyraźny wydźwięk antypolski? Ile jeszcze tych upokorzeń, które zapowiadano w kwietniu 1996r?
Odpowiedź jest prosta – aż Polska zapłaci 100% roszczeń żydowskich. Czyli ok. 60 mld $.

Obóz Wielkiej Polski, sympatycy i cała rzesza Polaków – mówi – dość!
Dość okłamywania historii i świata. Przedstawiania nas jako morderców. To nie my mordowaliśmy w czasie II WŚ. Narażaliśmy swoje życie, aby ratować Żydów z gett, ukrywaliśmy we własnych domach, ryzykując życiem. Dzisiaj, przedstawia się Polaków jako morderców, a odpowiedzialnych za to piekło Niemców – jako „dobrych” ludzi dających kostki cukru.
Czy można jeszcze bardziej zafałszować historię?

Liczba komentarzy (9) - Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
< Poprzedni Następny >

komentarze

Uwazam, ze nadszedl czas, aby skonczyc raz na zawsze z zydowskimi placzkami, ktorzy placza na kazdym kroku, ze caly swiat ich krzywdzi, a szczegolnie Polacy. Moim zdaniem, rzad IV RP powinien natychmiast zawiesic dzialalnosc ambasady Izraela w Polsce, az do publicznych swiatowych przeprosin rzadu Izraelskiego i gwarancji z ich strony, ze kazde nastepne szkalowanie z ich strony Polakow bedzie ostro karane przez ich wladze. Wiem, ze to nigdy nie nastapi, ale przynajmniej pokaze Polske jako panstwo o silnej woli i nie uginajace sie przez rosnacy zydowski miedzynarodowy terroryzm.
Napisał Bogdan Woroniecki, dzień 05/17/2007 o 16:56

Wtedy zastosowalibyśmy odpowoedzialność zbiorową.
Myślę, że Polacy powinni powołać silną organizację na kształt żydowskiej Ligi Przeciwko Zniesławianiu, która śledziłaby i podawała do sądów na całym świecie wszelkie przewjjawy antypolonizmu. Tylko, że jedną z cech naszego narodu jest to, że nie potrafimy w pełni zjednoczyć się w obronie własnego dobrego imienia.
Napisał Krzychukoc, dzień 05/21/2007 o 08:05

Ja uważam że Ci którzy chcą prowadzić z Żydami 'gazetową' wojnę są niespełna rozumu.Najwyżej kilkoro Żydów tak nas nienawidzi reszta kjest do nas sympatycznie nastawiona a to że jakiś chamski dziennik takie rzeczy wypisuje to znaczy że jego redakcja to ludzie niedouczeni.
Napisał Lewandoś, Strona domowa http://www.sld.org.pl dzień 05/21/2007 o 15:49

Jest w tym troche racji. Ale prosze zauwazyc, że ów 'komiks' nie ukazał się w jakieś bulwarowej gazetce, tylko jak podają źródła - w 'prestiżowym' dzienniku izraelskim. To już o czyms swiadczy. A co najdziwniejsze - czy była reakcja np rządu na taką publikacje - jawnie antypolską? Skoro to dziennik prestiżowy - rząd w takim wypadku - powinien sam zwrocic uwage na obrazanie calego narodu, z ktorym utrzymują stosunki dyplomatyczne. Czy nie powinno tak być? A rząd milczał, nic nie zrobił. Swoją biernością zaakceptowali ten wybryk. Wiec to nie do konca tak, ze kilku Zydow nie zna historii itd. Czytelnicy chocby czesc, musi akceptowac cos takiego. Jakby nie akcpetowali - redaktorzy by nie puscili tego - aby nie zrazic swych czytelnikow.
Napisał Maciek, dzień 05/21/2007 o 16:26

Nie da się ukryć że żydzi nie byli zbyt kochani w Polsce, ani nie są. Ale takie komiksy to już przesada. I co tu kryć, dowód na to że nie uczą się oni na własnej historii. Znowu ktoś im zgotuje holocaust, to tylko kwestia czasu.
Napisał Kamil, dzień 05/30/2007 o 19:13

Polska Polską,Rosja Rosją będzie-
kiedy żydów się pozbędzie.

Dopóty dopóki żydowska kurwa
po Polsce i Rosji się turla,
Polska,Rosja , świat cały
będzie jak burdel doskonały !
Napisał totezja, dzień 06/04/2007 o 08:07

Wypowiadać może sie każdy i komentować... Ale proszę bez takich wulgarnych słów - to nie jakaś tam strona a'la A. Łobody gdzie można pluć i sączyć jad nienawiści, w najbardziej ordynarny sposób - z pozwoleniem admina na to. Tutaj miejsca na wulgaryzmy i chamstwo nie ma. Prosze komentować do woli - ale tylko i wyłącznie - kulturalnie
Napisał admin, dzień 06/04/2007 o 11:07

Prawda po żydowsku, czyli taka która jest dobra dla Żyda. Dramatem jest, że tak niewielu Polaków dostrzega te manipulacje i kłamstwa, a nasz rząd zbyt często przymyka na te draństwa oczy łudząc się, że polityka ustępstw przyniesie dobre owoce. Tresura ma nas zmiękczyć i uczynić podatnymi na żądania finansowe, to jasne jak słońce. Zamiast nadstawiania policzka najwyższy czas walnąć pięścią, tak aż zaboli, parafrazując słowa Edelmana. Tylko kto to zrobi? Kolejka chętnych jakby mała...
Napisał Jan, dzień 06/05/2007 o 14:41

Żaden król polski nie stał na szafocie .
To prawda.Chociaż ciężkie winy na niektórych z nich
ciążą. A najcięższe winy popełnili ci królowie polscy,którzy 'szczególną ich opieką
otoczyli i obdarzyli przywilejami'.
Kiedy kraje średnowiecznej Europy jak zarazy Żydów
wyrzucali, królowie polscy szeroko im drzwi do kraju naszego otworzyli.Popełnili
błąd straszliwy.Błąd który dzisiaj Polskę drogo kosztuje.Polska jest opluwana,poniewierana i okradana. To prawda 'Żaden król polski nie stał na szafocie' choć powinien.
Błąd królów polskich owocuje dzisiaj brakiem
synów polskich w 'rządach polskich', brakiem Polski w Polsce. Chociaż
Polska to nie Kanaan to dzięki niefrasobliwości przodków naszych stała się
Ziemią Obiecaną .
Z tej smutnej prawdy bezczelność bierze się tych,których dzisiaj do Polski wpuszczają po to,żeby układać z nimi uśmiercanie państwa polskiego.
Od lat kilkuset próby takie czyniono lecz dzisiaj próba ta wydaje sie być spełnioną.
Żaden król polski nie stał na szafocie za oddanie Polski tym co Polską szamocą.
Dzisiaj zmienić trzeba obyczaje -otworzyć szafot temu co Polskę sprzedaje.
Jutro w piątek na Helu ,ktoś spróbuje sprzedać Polskę na zawsze do żydowskiego burdelu !
Napisał totezja, dzień 06/07/2007 o 18:16

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • BM T
  • 01.04.2009 23:10

Witam Internetowy oddzial ZOMO !
Jak sie maja potomkowie polskich patriotow z PKWN i KPP ?
Sadzac po aktywnosci to calkiem niezle. Od okolo 2 lat Izrael dosc chetnie zatrudnia w Internetowym Ministerstwie Obrony - czy udalo sie Wam juz zatrudnic ?
Placa chociaz godziwie oraz na czas ?
Szalom !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tadzio RULEZ!!!!!Ojciec założyciel powinien zostać papieżem,zreformowałby finanse Watykanu a w Ojczyżnie otworzyłby sieć FastFoodów i kasyn....gdzie oczywiście krzewiono by jedyną wiarę (jarmułkowcom wstęp wzbroniony).A taki maluteńki pomnik za życia....OD PRZYBYTKU GŁOWA NIE BOLI!

Komentarz został ukrytyrozwiń

To nie bulterier - to harcownik. Oczyszcza przedpole ale jakby padł, zawsze mozna powiedziec, że nie był wspierany przez purpuratów. Wszak istnieje "komisja do spraw jakichśtam " tonujaca teoretycznie jego działalność a raczej wybryki osmieszające władze państwową. Która zreszta temu przyklaskuje ochoczo.
Karnisz - tytuł "ojca" przynalezy każdemu zakonnikowi w odróżnieniu od świeckiego "pan" i od damsko-zakonnego "matka" (tylko o przelozonej) i "siostra" w odniesieniu do szeregowej zakonnicy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niedobrze mi sie robi, jak widze rozwoj (a moze i finisz, jak pyta Alicja) tej sprawy - Rydzykowi (nie wiem, czemu wciaz zwanemu 'ojcem' - jego zycie od kaplanskiego daleko odbiega od dawna;/) znowu sie upiecze, a caly ten cyrk nadal bedzie trwal.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A miałem nadzieję że postępujący w Kościele bolszewizm się szczęśliwie zakończy. Niestety przeliczyłem się a wraz ze mną rzesze tych, którzy jeśli nie w Boskim natchnieniu, to przynajmniej w zdrowym rozsądku Kościoła Powszechnego pokładali nadzieję. Szkoda że ta farsa pod hasłem o. Rydzyk będzie trwać dalej ku powiększającemu się w Kościele zgorszeniu. Tak oto na naszych oczach Kościół Katolicki (katolikos = Powszechny) staje się kościołem wszechpolskim zawężonym do tych którym bliskie są czystki i przynależność narodowa. Ile to ma wspólnego z Kościołem Katolickim, misyjnością Kościoła i nauką Ojców - osądźcie sami. Nie zapominajmy tylko o jednym, Kościół Powszechny na prawdę istnieje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rydzyk to taki kościelny młot na polityków, od którego episkopat może sie zawsze zdystansować. Obłudne to, ale bardzo wygodne.
To ich bulterier na smyczy, do trzymania której biskupi nie chcą sie za żadne skarby przyznać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rydzyk jest nietykalny, włos mu nigdy z głowy nie spadnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.