Facebook Google+ Twitter

Tatuaż. Czy zasługuje na miano sztuki?

Jedni uważają je za ozdobę, dla innych będzie jedynie fanaberią, a nawet oszpeceniem własnego ciała. Jak jest naprawdę? Czy kiedyś obok prac znanych malarzy będziemy mogli ujrzeć prace znanych tatuatorów?

Wytatuowane plecy hostessy podczas otwarcia fabryki papierosów w Gostkowie Starym. / Fot. PAP/Grzegorz MichałowskiJestem szczęśliwą posiadaczką kilku obrazków. Dla mnie tatuaż jest formą sztuki mocno niedocenioną i w dalszym ciągu niszową. O świecie, w którym ludzie w ten sposób przyozdabiają swoje ciała wciąż wiadomo niewiele. Idąc ulicą, na palcach jednej ręki można policzyć tych, którzy pokazują swoje tatuaże. Sama wielokrotnie bywam obiektem zainteresowania. Wydawałoby się, że świat stał się bardziej tolerancyjny, a przy skandalach z udziałem gwiazd i gwiazdeczek, które serwują nam media, kwestia tatuaży jest dość "zwyczajna". Okazuje się jednak, że zdania na ten temat są podzielone.

Wiedziona ciekawością wybrałam się do centrum Warszawy, aby przeprowadzić pewnego rodzaju ankietę i zapytać przechodniów w różnym przedziale wiekowym co sądzą na ten temat. Pierwszą zapytaną przeze mnie osobą była siedemnastoletnia licealistka Kaja.
- Bardzo bym chciała sobie zrobić jakiś mały wzorek, ale moja mama na pewno się na to nie zgodzi, więc poczekam do swojej osiemnastki - mówi dziewczyna. Kilkoro kolejnych nastolatków, którym zadałam to samo pytanie zgodziło się ze swoją przedmówczynią.
- Tatuaż są bardzo seksi, chciałabym mieć taki jak ma Rihanna (amerykańska piosenkarka, mająca kilka wytatuowanych gwiazdek na karku). Każdy chłopak by się za mną oglądał - twierdzi Sandra.

Nieco starsi nie byli już tacy optymistyczni. W grupie dwudziesto- i trzydziestolatków dominowało sceptyczne nastawienie do takiego pomysłu.
- Ja uważam, że to bez sensu, przecież to jest na całe życie, a co zrobię jeżeli za dziesięć znudzi mi się to co wcześniej uznałam za fajne? - pyta Agata.
- W sumie to nawet kiedyś myślałem, żeby sobie zrobić smoka na ramieniu, ale mojej żonie by się to nie spodobało - stwierdza Michał.
- Ja mam trzy tatuaże, które zrobiłam sobie pięć lat temu i nadal jestem nimi zachwycona, a znajomi zazdroszczą mi odwagi - uśmiecha się Patrycja.

Po przeprowadzeniu jeszcze paru takich rozmów dowiedziałam się, że dla wielu osób, które z wielkim szacunkiem podchodzą do spraw związanych z ich ciałem, nie byłoby niczym nieodpowiednim sprawienie sobie takiego maluneczku.

Następnym celem były osoby w przedziale wiekowym 50-60. I tu nie poszło już tak gładko. W dziewięćdziesięciu procentach kwestia ta spotkała się z ogromną dezaprobatą.

- W życiu bym tego nie zrobiła, a gdyby mojej córce zamarzyło się takie obrzydlistwo, w domu czekałoby ją tęgie lanie - grozi Krystyna.
- Wiem, że sporo młodych lubi sobie robić sobie takie niezmywalne esy-floresy, ale ja tego po prostu nie rozumiem. Po co to komu - mówi Andrzej
- Na pewno nie chciałabym, żeby mój syn miał tatuaż, bo jeszcze uznaliby go za przestępcę - kwituje Elżbieta.

Cóż, w czasach gdy nasi rodzice i dziadkowie byli młodzi, nikomu nie przychodziło do głowy, że kiedyś ludzie mogą ozdabiać się w taki sposób. Nie dziwi mnie ich podejście i nie należy mieć do nich pretensji. Z kolei z drugiej strony należałoby uszanować decyzję tych, którzy mają inne
ten temat poglądy. Każda ze stron ma swoje racje i wygląda na to, że ten konflikt jeszcze długo pozostanie nierozwiązany.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Paulina
  • Paulina
  • 21.03.2012 12:59

Z ciekawości się zapytam czy zdjęcia z tej imprezy które ma pani podpięte do artykułu krążą sobie po prostu w sieci? jest to drugi artykuł opatrzony zdjęciem moich pleców zastanawia mnie fakt wykorzystania tego zdjęcia i czy nie narusza to praw autorskich ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

adam polecam konwencję w Krakowie, niestety w tym roku się już odbtyła, ale jeśli będziesz miał okazję to warto zobaczyć.
dobrze im nas więcej o tym pisze tym lepiej :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tatuaż są bardzo seksi, chciałabym mieć taki jak ma Rihanna (amerykańska piosenkarka, mająca kilka wytatuowanych gwiazdek na karku). Każdy chłopak by się za mną oglądał - twierdzi Sandra. - Sandra lat 13? :|

Ogólnie nic nowego nie odkryłaś. Młodzi uważają to zazwyczaj za coś cool, a starsi za coś "odrażającego" - ale to tylko stereotyp. Sam znam wielu ludzi, którzy się tatuują. Kierownik jednego ze sklepów ma pełno tatuaży i mimo 40 lat nadal jest tym "zajarany" - myślę, że o wiele więcej takich osób można znaleźć.

Dla mnie sztuka - http://www.trojmiasto.pl/tattoo-konwent Być może się wybiorę i coś więcej napiszę na ten temat.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.