Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

10398 miejsce

Tatuaż: sztuka na ciele

Trybale, przeplotki, smoki, czaszki a nawet kwiatki i delfinki. Polska powoli dołącza do grona krajów, w których tatuaż, będąc formą wyrażania siebie, stał się popularnym trendem.

Sonda

Co sądzisz o tatuażu

wojownicy plemienia Timucua, Floryda. / Fot. Jacques le Moyne de Morgues http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/0/09/Rc11018_Timucua_warriors_with_weapons_and_tatoo_regalia.jpgCoraz więcej ludzi pragnie przyozdobić swoje ciało artystycznym tatuażem. Zdaje się, że czasy, gdy uznawano tatuaż za atrybut społecznego marginesu, odeszły w niepamięć.
Tatuaż (haitańskie tatau: znak, malowidło) jest to rysunek lub napis na ciele, powstały przez wprowadzenie pod skórę barwników według określonego wzoru. Tatuaż przeszedł bardzo długą drogę, by osiągnąć formę, jaką znamy dzisiaj. U ludów pierwotnych tatuowanie nie miało nic wspólnego z estetyką; miało raczej wymiar rytualny. Najstarsza ozdoba uznana za tatuaż została odkryta na ciele mumii egipskiej kapłanki, żyjącej 2200 lat p.n.e. Jest to wzór złożony z kresek i kropek, zdobiący ucho. Archeolodzy sugerują, że zwyczaj tatuowania przywędrował z terenów Nubii. W wielu kulturach mogli sobie na nie pozwolić jedynie nieliczni, najczęściej były domeną wojowników. Polinezyjscy wojownicy do dzisiaj słyną z przerażających zdobień pokrywających ich oblicza. O wzorach zdobiących ciała wojowników wspominał Juliusz Cezar w „Wojnie domowej”, znane są relacje arabskie o tatuażach ozdabiających oblicza skandynawskich żeglarzy.

Tatuowanie nieobce było także Hunom i Madziarom. Wedle źródeł były to czarno - białe lub niebieskie geometryczne wzory, choć motywy roślinno - zwierzęce też cieszyły się uznaniem. Warto zaznaczyć, że świat chrześcijański nie uznawał tatuowania, uznając ten proceder za herezję.

Dzisiaj tatuaż wyszedł daleko poza ramy plemiennych ram i symboli. Obecnie jest coraz rzadziej postrzegany jako tabu czy element kryminalnej proweniencji, choć niektóre gangi nadal stosują taką formę potwierdzenia lojalności. Nie można też powiedzieć, że i sami przestępcy przestali się tatuować sobie tylko znanym kodem.
- Trafiają mi się różni klienci, raz tatuowałem nawet księdza, który koniecznie chciał mieć motyw związany z motorami – mówi Zbigniew Zuchowski, właściciel salonu tatuaży w Toruniu. – Trafia się też półświatek. Strasznie się targują, chcą jak najwięcej za jak najmniej – śmieje się. / Fot. Alexander Kozlov http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Tatoo_creating.jpg

W Polsce tatuaż mogą sobie zrobić osoby, które ukończyły 18 rok życia, inaczej wymaga to pisemnej zgodny rodzica. Nie wydaje się to jednak poważną przeszkodą. - Swój pierwszy tatuaż zrobiłam, gdy miałam szesnaście lat, formalnie nielegalnie, bo bez zgody rodziców, choć to w sumie była tajemnica poliszynela – opowiada Nadia, studentka psychologii. – Co innego z drugim. Tu tato nie miał o niczym zielonego pojęcia – dodaje z uśmiechem. - Pierwsza dziara? Jasne, że bez wiedzy rodziców. Zrobiłem ją sobie jakoś tak jak miałem piętnaście lat – Zbigniew pokazuje pokryte wzorem przedramię.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Plus za "wielostronny podgląd" tematu.
Tatuaż? Na pewno bywa sztuką i efektowną formą ekspresji; miło, gdy jest odbiciem myśli i choć po części - osobowości...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobrze, że w Polsce postrzeganie się troszeczkę zmienia. To pewnie za sprawą popularnego Miami Ink - chociaż może do błędna teoria. Pamiętam, że kiedyś ludzie inaczej patrzyli na moje przedramiona czy kark - zauważyłem poprawę. Teraz niektórzy nawet mają odwagę zadać pytanie odnośnie tego czy innego wzoru. Coraz więcej osób bez tatuaży przychodzi na konwenty - z czystej ciekawości. Bo tatuaż staje się sztuką, czymś normalnym (no może do normalności jeszcze kilka lat trzeba poczekać). Przestali się krzywo patrzeć na ulicach, w sklepach, czy nawet podczas pobierania krwi. Dla mnie tatuaż to w jakimś stopniu sposób na życie - uwielbiam odgłos maszynki, to lekkie podekscytowanie podczas samego wykonywania, ogromne zadowolenie po skończonej pracy przez tatuatora. To trochę jak uzależnienie - wciąż chcesz więcej i więcej. A jak odbierają to inni? Szczerze powiedziawszy to mało mnie to obchodzi. Jeśli ktoś tego nie akceptuje to trudno. Podsumowując - tatuaż to sztuka, wszystko zależy od upodobań. Dzieła Salvadora Dali też nie każdemu przypadają do gustu.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 12.03.2009 17:38

tatuaże sa ekstra i brawo dla tych którzy je wykonują.... jest to przecież sztuka.... szanuje tych co je mają .... sama jestem ich fanka chociaż nie mam ani jednego:-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

fakt jest destruktywny podobnie jak piercing nawet ten w uchu, jak picie alkoholu nawet piwa, jak jedzenie mięsa, jak używanie soli...a czy zakamuflowany, no nie wiem jak dla mnie tatuaże są dość widoczne;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

dla mnie tatuaż jest zakamuflowaną formą autodestrukcji

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.