Facebook Google+ Twitter

TCS: Schlierenzauer najlepszy w kwalifikacjach w Oberstdorfie

W inauguracyjnym konkursie 61. Turnieju Czterech Skoczni zobaczymy wszystkich Polaków. W kwalifikacjach przed niedzielnymi zmaganiami, najlepiej zaprezentował się zwycięzca ubiegłorocznego turnieju, Gregor Schlierenzauer. Najlepiej z Polaków wypadł Piotr Żyła, uzyskując 132 metry. Stoch był 16.

W niedzielę o godz. 16:00 rusza 61. Turniej Czterech Skoczni. Pierwszy konkurs odbędzie się tradycyjnie w malowniczym Oberstdorfie / Fot. Franzfoto, http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/c/c1/Oberstdorf_-_Sicht_von_Reute_auf_Zentrum_und_Schattenberg.jpg

Komplet Polaków w konkursie


Do pierwszego konkursu Turnieju Czterech Skoczni w Oberstdorfie zakwalifikowali się wszyscy Polacy. Najlepiej z polskich skoczków spisał się Piotr Żyła - skok na odległość 132 metrów dał mu 10. miejsce. Dobrze spisał się Dawid Kubacki który był 15. (127 metrów). Kamil Stoch uzyskał 131 metrów i był 16. Stefan Hula skoczył na odległość 128 metrów i był 18., Maciej Kot - 27. (123 metry), Klemens Murańka - 34. (121.5 metra), Krzysztof Miętus - 45. (117.5 metra).

Schlierenzauer 1.


Schlierenzauer będzie walczyć o kolejne zwycięstwo? / Fot. Bożena Zajiczek-PanuśW kwalifikacjach najmocniej zaprezentował się Gregor Schlierenzauer, uzyskując 131.5 metra. Przypomnijmy, Schlierenzauer triumfował również w zeszłorocznym konkursie w Oberstdorfie. Wśród skoczków, którzy musieli się kwalifikować do konkursu najlepszy był Anders Jacobsen, który wygrał też oba treningi poprzedzające kwalifikacje. Trzecie miejsce zajął Wolfgang Loitzl.

Schmitt wraca do gry.


Martin Schmitt, po zwycięstwie w ostatnim konkursie Pucharu Kontynentalnego w Engelbergu, wywalczył miejsce w niemieckiej kadrze na Turniej Czterech Skoczni, tym samym dając kres spekulacjom, iż ma zamiar niebawem zakończyć karierę. Niemiecka supergwiazda w kwalifikacjach zajęła 21. miejsce, po skoku na odległość 126 metrów.

Najlepszy z Niemców był Richard Freitag, zajmując 4. miejsce (128.5 metra). Severin Freund był 6. po skoku na odległość 126.5 metra.

Zobacz pełne wyniki kwalifikacji

Pierwszy konkurs 61. Turnieju Czterech Skoczni rozpocznie się w niedzielę 30.12. o godz. 16:00.




Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (20):

Sortuj komentarze:

Myślę, że w tym temacie wystarczająco zostało już powiedziane. Cieszę się, że dla wszystkich jest już jasne, że Schlierenzauer był 1. w kwalifikacjach. Kluczowe w tej dyskusji jest to, by trzymać się faktów a nie ich interpretacji. Należy rozróżnić, że każdy news na jakimkolwiek portalu, włącznie z fisskijumping.com jest chcąc nie chcąc tylko interpretacją faktów przez danego dziennikarza. Stąd, na przyszłość, polecam odwoływanie się do macierzystej strony FIS-u. Z mojej strony chciałam podziękować Panu Arturowi Wojnowskiemu za wsparcie w walce o obronę prawdy. Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mogę jedynie przeprosić autorkę za moje stwierdzenie iż popełniła błąd pisząc, że Schlierenzauer zwyciężył. Tutaj się z Panem zgadzam, już wcześniej zresztą przeprosiłem pisząc wspomniane sprostowanie i jeszcze raz powtarzam to teraz. FIS postąpił przy określeniu zwycięzcy zgodnie z zasadą artykułu w przepisach co do którego nie ma wątpliwości i tutaj też się zgodzę z Panem. Co do interpretacji zasad kwalifikacji mam jednak odmienne zdanie od pańskiego. Zawodnicy z czołowej 10-tki formalnie nie biorą udziału w kwalifikacjach. Mogą oddać skok ale nie muszą i jest to skok treningowy. Dowodem czego, jest fakt że to zwycięzca spośród grupy zawodników kwalifikujących się zdobywa premię pieniężną. Dużo razy bowiem było już tak, że zawodnik z czołowej dziesiątki w tym próbnym skoku był lepszy, w końcowej klasyfikacji nie był brany pod uwagę. Nie wiem zatem skąd wziął się w tej sytuacji taki sposób interpretacji wyników kwalifikacji, żeby zastosować wspomniany paragraf o wkomponowaniu wyników grupy PQ do grupy Q. Stąd też wziął się mój wywód w stosunku do autorki tekstu odnośnie jak się okazuje niepopełnionego błędu. Właśnie to jest wyznacznikiem tak jak Pan nazwał klasy co też czynię. Tak jak wcześniej napisałem, jeśli będą podstawy ku temu abym się zgodził z wersją wydarzeń przedstawioną przez Pana nie widzę problemu aby to zrobić, czy też mieć jakikolwiek problem z napisaniem przeprosin czy sprostowania moich słów. W niktórych kwestiach jednak nie ma Pan racji, tych których oczywiście wymieniłem. Dowodem tego, że miałem podstawy twierdzić iż autorka popełniła błąd merytoryczny jest chociażby wspomniany artykuł na stronie fisskijumping.com, który sam w sobie pokazuje, że nawet FIS nie jest do końca pewne kto wygrał te kwalifikacje z powodu niedokładności w przepisach. Jak wcześniej jednak napisałem i powtórzę raz jeszcze autorka nie popełniła błędu za ów osąd oczywiście serdecznie przepraszam. Myślę, że wszystko zostało już wyjaśnione

Komentarz został ukrytyrozwiń

/Jednak według ogólnych zasad ich rozgrywania wyniki zawodników z grupy PQ nie powinny być brane pod uwagę... /

To opinia.

/...w osądzie kto zwyciężył kwalifikacje ponieważ zawodnicy PQ formalnie nie biorą w nich udziału./

A to fałsz. Ponieważ biorą udział formalnie.
Choć nie muszą startować, aby się zakwalifikować. Jednak chcąc walczyć O MIEJSCE w kwalifikacjach, muszą. I z góry wiadomo, jakie miejsca zajmą, jak nie wystartują.

P.S.
Wciąż podtrzymuję zdanie o przeprosinach dla Autorki.
Ten spór zaszedł za daleko, żeby go zakończyć jakimś nieokreślonym rozmiękczeniem.
Miedzy innymi po tym można poznać klasę, albo jej brak...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jednocześnie muszę tutaj wystosować sprostowanie, że we wcześniejszych komentarzach wyciągnąłem zbyt pochopny wniosek pisząć, że błędem merytorycznym jest stwierdzenie " Schlierenzauer najlepszy w kwalifikacjach". Co nie zmienia faktu, że przepisy nie rozstrzygają w 100%, że Schlierenzauer nim był. Na podstawie przepisów wkomponowano jedynie jego wynik do listy rezultatów kwalifikacji. Jednak według ogólnych zasad ich rozgrywania wyniki zawodników z grupy PQ nie powinny być brane pod uwagę w osądzie kto zwyciężył kwalifikacje ponieważ zawodnicy PQ formalnie nie biorą w nich udziału. I z tej nieścisłości zrodziła się ta cała dyskusja. Na tym pragnę ją zakończyć. Ponieważ sądzę, że wszystko zostało już wyjaśnione.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeszcze raz. Są oficjalne wyniki. Koniec i kropka.

To Pan raczej powinien powiedzieć, że można rzecz ująć w ten sposób, że kwalifikacje wśród tych, którzy musieli się kwalifikować, wygrał Jacobsen.

Ale kwalifikacje wygrał Schlierenzauer. I tu nie ma co dywagować.

Jest to natomiast o tyle ważne, że przecież stara się Pan sprawę zbagatelizować w przedostatnim komentarzu, ale to nie kto inny jak Pan wycelował działo w Autorkę artykułu.
Niesłusznie.
I należą się Jej przeprosiny. A nie rozmiękczanie tematu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A coś na poparcie tych słów ?

Chociażby wyniki wszystkich pozostałych serii kwalifikacyjnych w tym sezonie.

Tłumaczenie dosłowne przepisów nie patrząc na gramatykę: Wyniki wykwalifikowanych skoczków stałych muszą być zintegrowane w wynikach rundy kwalifikacyjnej.

Dokładnie tak się stało, wynik Schlierenzauera został wtopiony w listę wyników kwalifikantów, podobnie zresztą jak pozostali zawodnicy w serii kwalifikacyjnej. FIS nie nadmienił jednak w drugiej wersji wyników , że Schlierenzauer nie należy do grupy muszącej się kwalifikować tzw. PQ. Nie zamierzam z tym polemizować tak jak mówię, dla mnie jest to zwyczajna nieścisłość w przepisach. Dlatego uważam, że po części racja jest po mojej stronie, po części po Pana i autorki. Jak mówię zależy od punktu interpretacji. Wynikałoby z tego, że nie jest błędem twierdzenie, że Schlierenzauer wygrał kwalifikacje, pod warunkiem, że uwzględni się to dopiskiem, że był zawodnikiem z rundy nie biorącej udziału w kwalifikacjach, bądź też zwyciężył na zasadzie jakiegoś innego niekonwencjonalnego przepisu stosowanego tylko podczas TCS.

Komentarz został ukrytyrozwiń

1.
/Zwycięzcą kwalifikacji jest zawodnik najwyżej sklasyfikowany z poza grupy PQ a w tym przypadku jest to Jacobsen./

A coś na poparcie tych słów ?

2.
/Wszystko byłoby fajnie, gdyby nie to, że jest to zapis mówiący, że wyniki zawodników z grupy PQ muszą być zintegrowane z grupą kwalifikacyjną./

Nie "z grupą kwalifikacyjną", tylko stoi jak byk : "w" rezultatach kwalifikacji.

3. "Prawdopodobnie dlatego..."

I znowu domniemania. Ja przepis i oficjalny arkusz. Pan dywagacje.

4. Jednak w wersji nie pdf-owskiej, w której notabene stoi napisane "official results" jest jedynka wyraźnie.
I wcale nie jest jej głupio :)

5."W przepisach nie ma mowy o tym, że zwycięzcą kwalifikacji może zostać zawodnik z grupy PQ"

A jest, że nie może ?
Może. Przepis przytoczony. Wyżej wskazałem: "in".
Świadczą o tym oficjalne rezultaty i miejsce w pierwszej rundzie w parze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

I zgodnie z podanym artykułem przepisów ja się z Panem zgodzę, wyniki zgodnie przepisami zostały zintegrowane. Schlierenzauer wylądował w oficjalnych rezultatach na pierwszym miejscu, ponieważ osiągnął najlepszy rezultat punktowy, co nadal nie oznacza, że wygrał kwalifikacje. Jak widać nieścisłość w przepisach FIS prowadzi do tego rodzaju dyskusji. FIS sam najprawdopodbniej nie wie kto wygrał te kwalifikacje, bo gdyby patrzeć na to poprzez tradycyjny system kwalifikacji oraz artykuł na stronie FIS rację mam ja, gdyby patrzeć na wyniki od strony oficjalnych rezultatów podanych na stronie rację ma Pan i autorka artykułu. Kwestia interpretacji przepisów. Przepisy mówią co innego wyniki też co innego. Kto ma absolutną rację ? Chyba trzebaby zapytać oficjalnie FIS w tej kwestii. Nie zamierzam się jednak kłócić tak jak mówiłem czy białe jest białe czy też czarne jest czarne. Zresztą wyniki kwalifikacji nie są najistotniejszą częścią Turnieju Czterech Skoczni. Ważna jest klasyfikacja końcowa. O tym też z pewnością napiszę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

/Jeśli Pan znajdzie jakieś bardziej dosadne dowody na zwycięstwo Schlierenzaura w kwalifikacjach, poparte przepisami FIS to ja uznam Panu rację./

Służę uprzejmie.

Przepisy FIS:

http://www.fis-ski.com/data/document/wcrglj-men-1213-e-d_inclcover3.pdf

KO system:

Punkt
4.2.2.2.2 The results of the fixed qualified jumpers must be integrated in the results of the
qualification round.

Plus oczywiście oficjalny arkusz zawodów, który pokazałem i od którego nie ma już "bardziej przekonujących dowodów"


Na marginesie. Pańska tyrada o moim komentowaniu i Pańskich osiągnięciach jest zabawna.
Niemniej jednak życzę Panu dziesięciu milion odsłon. Tylko, że to ma się nijak do sedna problemu.


I jeszcze na koniec uwaga ogólna. To, co wypisują dziennikarze/urzędnicy FiS na własnej stronie FiS, woła o pomstę do nieba. Świadczy tylko o braku rozumienia własnych przepisów. Powtarzam, przepisy i oficjalne rezultaty są "papierem", a nie komentarze na stronach jakichkolwiek. Co zresztą rozumieją inne portale, które doskonale wiedzą, kto był zwycięzcą kwalifikacji.
Na stronach polskich, niemieckich i angielskich.


To ma niezwykle istotne znaczenie. Ten turniej to pikuś. Są sprawy kilka rzędów wielkości ważniejsze, w których dziennikarze powołują się na opinie kogoś o czymś, nawet na oficjalnych stronach, które stoją w sprzeczności z "danymi".

Nie mówiąc już o systemie prawnym, w którym ustawodawca w przepisie zawarł nie to ( czyżby ????), co rzekomo było jego intencją. Jak Pan myśli, litera prawa była ważniejsza w sądzie ? Była.
Kończąc na najbardziej przyziemnych sprawach i przysłowiowej "babci", której pan w banku naopowiadał historyjek, a w umowie było co innego.


Rzecz w sensie ogólnym do przemyślenia. Wszak chodzi o docieranie do źródeł.
Pozdrawiam.

P.S. Nie odezwałbym się w ogóle, gdyby nie zaatakował Pan Autorki.
Ale przez przypadek przeczytałem komentarz i sprawa mnie zainteresowała. Bo te zawody nie interesują mnie w najmniejszym stopniu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

I jeszcze odnośnie Pańskich insynuacji co do mojej osoby. Proszę samemu napisać chociaż jeden tekst. Zobaczymy po pierwsze czy zostanie zredagowany. Po drugie zobaczymy, czy nie ustrzegnie się Pan żadnych błędów. Po trzecie, jeśli zbliży się Pan chociaż troszkę do poziomu tekstów pisanych przez moją osobę, osobiście Panu pogratuluję. Po czwarte strona FIS nie jest źródłem moich tekstów, informacji etc. Odnisłem się do tej strony argumentując jedynie swoją wypowiedź. Szanuję Pana zdanie na temat kwalifikacji, jednak nie mogłem pozostać dłużny wobec tego typu oskarżeń. Z tego co zaobserwowałem w Pańskim profilu, wyspecjalizował się Pan jedynie w pisaniu komentarzy. To dobrze, że są i takie osoby, które potrafią cokolwiek sensownego napisać w komentarzu. Uważam jednak za zbyt obraźliwe słowa o mojej osobie. Pragnę zauważyć, że napisałem w tym miesiącu ( zarejestrowałem się 3 grudnia 2012) tyle artykułów w dziale Sport, ile napisała reszta użytkowników w nim piszących razem wzięta. Wszystkie z moich materiałów, które napisałem jak do tej pory zostały zredagowane i opublikowane przez osoby nadzorujące dział Sport. Z tego co zdążyłem wywnioskować cieszą się one dużą (jak na warunki działu Sport) popularnością. Opieram moje zdanie głównie na liczbie "odsłon". Prawie 40 tysięcy wyświetleń w 23 dni( zacząłem pisać na portalu 4 grudnia, nie pisałem w dniach 5,25 oraz 26) musi robić i robi wrażenie. Nawet już osoby z tzw. grupy "milionerów" zaczęły mi gratulować statystyk. Nie wiem jak było wcześniej ale bynajmniej w rankingach od sierpnia tego roku nie było pod tym względem nikogo lepszego. Najgorszy mój pod tym względem artykuł miał zaledwie nieco ponad 120 wyświetleń natomiast najlepszy ponad 2300. Powie Pan oczywiście, że to mało. Trudno jest jednak zdobyć w dziale Sport chociaż 500 wyświetleń jednego tekstu. Nie jest on bowiem tak popularny jak dział Wydarzenia, oprócz tego aby zobaczyć materiały trzeba przejechać całą stronę główną na sam dół co jak wiemy zmniejsza liczbę potencjalnych kliknięć w tekst. Chciałbym jeszcze nadmienić, że moje teksty to nie jest jedno czy dwa zdania, tylko z reguły solidnie rozwinięta, kilkustronnicowa wypowiedź na dany temat bądź starannie zredagowany news. Do tego muszę dodać szybkość moich informacji. Niektóre teksty jak choćby właśnie wczorajszy o kwalifikacjach, bądź np. artykuł o meczu siatkówkiSkra Bełchatów - Resovia Rzeszów pojawiły się wcześniej niż na największych polskich portalach informacyjnych. To jest z całą pewnością do sprawdzenia. Chociażby na podanych przez Pana wynikach kwalifikacji koniec zawodów oznaczono godziną 17:14. Mój artykuł na portalu jest z godziny 17.11. To chyba o czymś świadczy i zresztą było już doceniane przez niektóre osoby. Łatwo jest kogoś skrytykować nie robiąc czegoś samemu. Wiem, że nie jest Pan ostatnią osobą, która publicznie, bądź w prywatnych wiadomościach próbuje zrobić ze mnie głupka lub takimi komentarzami zawierającymi bezpodstawne insynuacje ośmieszyć. Przed Panem było już ich kilka takich osób. A jak Pan wspomniał tylko czekał Pan abym coś napisał, żebym wdał się w dyskusję. Najgorsze jest to, że zarówno przepisy tej dyscypliny jak i nawet strona internetowa http://berkutschi.com/en/front/news/show/2526-anders-jacobsen-wins-qualification ( odnośnik do oficjalnej strony FIS) stoją po mojej stronie. Jeśli Pan znajdzie jakieś bardziej dosadne dowody na zwycięstwo Schlierenzaura w kwalifikacjach, poparte przepisami FIS to ja uznam Panu rację. Na tym pragnę zakończyńczyć tą dyskusję, ponieważ nie prowadzi to do żadnego celu. Nie zamierzam się bawić w udowadnianie komuś, że białe jest białe a czarne jest czarne. Serdeczności życzę

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.