Facebook Google+ Twitter

TCS: Tęsknota za Niemcami

Choćby kończący się w niedzielę 55. Turniej Czterech Skoczni wygrał Adam Małysz, to ja i tak będę miał uczucie niedosytu. Brak w tych zawodach Niemców sprawia bowiem, że impreza ta traci wiele na swojej wartości.

W locie Niemiec Martin Schmitt w serii treningowej zawodników przed noworocznym konkursem 55. Turnieju Czterech Skoczni w niemieckim Garmisch-Partenkirchen. Fot. PAPBrak to może jednak zbyt wielkie słowo. W końcu Niemcy w konkursie skaczą, ale czy o takie występy tutaj chodzi? Najlepszy z nich Michael Uhrmann jest po trzech konkursach 9. (słowa te piszę przed ostatecznymi rozstrzygnięciami) i swojej lokaty raczej nie poprawi. Niestety, od kilku lat ta potęga skoków w swoich sztandarowych (choć organizowanych wspólnie z Austrią) zawodach nie istnieje.

Skoki narciarskie, a szczególnie TCS oglądam odkąd tylko pamiętam. W mojej pamięci są więc brylujący na skoczniach Dieter Thoma i Jens Weissflog. Widziałem stojącego na najwyższym stopniu podium Svena Hannawalda i dwa stopnie niżej Martina Schmitta. Niemcy nawet jak nie wygrywali, to zawsze byli gdzieś blisko, bo to była ich impreza, oni byli faworytami i to się czuło. Zresztą dla nas Polaków od momentu kiedy na szczyt wdrapał się Adam Małysz rywalizacja z nimi nabierała dodatkowego smaczku. Niestety, po roku 2003 kiedy to drugie miejsce zajął Sven Hannawald konkurs stracił w moich oczach tę niepowtarzalną magię.

Tracić też powoli będzie (o ile już tego nie robi) zainteresowanie niemieckiej publiczności, która jak kania dżdżu, potrzebuje bohatera, dla którego warto przychodzić pod skocznię. Widać to szczególnie po siermiężnych próbach powrotu do lat świetności - Martina Schmitta, zawodnika obecnie przeciętnego, a wciąż wywołującego ogromne emocje. Jest to swego rodzaju ewenement, że sportowiec, który od kilku dobrych już lat nic nie osiągnął dalej ma tak wielką liczbę fanów. Potwierdza to tylko, jak spragnieni zwycięstw u siebie są nasi sąsiedzi.

Nadzieja, że za rok rozdawać karty w konkursie będzie któryś z niemieckich skoczków zawsze jednak pozostaje. Wspomniany wyżej Schmitt jest na najlepszej drodze do powrotu do wielkiego skakania i należy mocno zaciskać kciuki żeby mu się udało. Jego ponowne pojedynki z naszym mistrzem - byłoby to coś niesamowitego.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Moniko: bardzo na to czekam :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nic dodać, nic ująć. Ja też VST oglądam odkąd pamiętam, ale teraz nie ma już tego feelingu, który ogarniał Niemcy jeszcze kilka lat temu, kiedy 25 tys biletów na zawody w O'dorfie znikały w ciągu kilku minut. @ Agata: Schmitt nadal startuje i sygnalizuje powrót do całkiem niezłej formy :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co fakt to fakt. Schmitt to swietny zawodnik, mnie również go brakuje...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.