Facebook Google+ Twitter

TdS. Czy Justyna Kowalczyk przerwie złą passę?

Ciekawie zapowiada się dziś sprint podczas Tour de Ski za sprawą "Królowej Śniegu". Polka w poprzednich dwóch startach w tej konkurencji była karana przez sędziów. Właśnie zakończyły się kwalifikacje, w których uzyskała ona trzeci rezultat.

Justyna Kowalczyk na podium zawodów o Puchar Świata w norweskim Trondheim w sezonie 2008/2009 / Fot. Tor Atle Kleven, Wikimedia Commons, dostęp 02.01.2011, licencja: http://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/deed.plW niemieckim Oberstdorfie dziś odbywa się trzeci etap Tour de Ski. Tym razem biegaczki narciarskie rywalizują w sprincie techniką klasyczną. Faza właściwa zawodów zapowiada się bardzo ciekawie, ponieważ liderka klasyfikacji TdS - Justyna Kowalczyk - w poprzednich dwóch startach w tej konkurencji była karana przez jury Międzynarodowej Federacji Narciarskiej.

W fińskim Kuusamo sędziowie zawodów przesunęli Justynę Kowalczyk na piąte miejsce w biegu półfinałowym za to, że na jednym z fragmentów trasy użyła kroku łyżwowego, niedozwolonego w technice klasycznej. Przez to Polka sklasyfikowana została na jedenastej pozycji. Z decyzją tą team Kowalczyk się zgodził.

Z kolei w szwajcarskim Davos w finale zawodów Justyna Kowalczyk linię mety minęła na trzeciej pozycji. Z rezultatu tego nie przyszło się jej długo cieszyć, ponieważ tym razem sędziowie zawodów przesunęli Polkę na ostatnie, szóste miejsce za rzekome nieprzepisowe zabieganie drogi czwartej na mecie Amerykance Kikkan Randall. Z tą decyzją nie zgodził się zarówno team Kowalczyk, jak i Polski Związek Narciarski. Protesty nie przyniosły jednak pozytywnego dla Polki rozstrzygnięcia.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.