Pozycja materiału w rankingach:
Najlepsza polska narciarka przeszła samą siebie. W swojej najsłabszej konkurencji awansowała nie tylko do finału, ale stanęła na podium. Tym samym "Polska Królowa Nart" nie odpuszcza "Norweskiej Królowej Nart" nawet w sprincie "łyżwą".
W środę we włoskim Dobbiaco, znanym również pod niemiecką nazwą Toblach, odbył się szósty etap Tour de Ski (TdS). Tym razem biegaczki narciarskie rywalizowały w sprincie stylem dowolnym. W konkurencji tej wystartowało sześćdziesiąt zawodniczek. Dystans 1,2 km w eliminacjach najszybciej pokonała Marit Bjoergen - 3.22,39 min. Druga była Krista Lahteenmaki (1,19 s straty), a trzecia - Kikkan Randall (1,84). Natomiast Justyna Kowalczyk uzyskała jedenasty rezultat kwalifikacji (4,90 s straty).Zobacz także:
Artykuły
(247)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.80)
Miejscowość: Łódź | Kraj: Polska
O mnie: Zawodowo ekonomista http://www.goldenline.pl/mariusz-michalski4 Prywatnie fan sportów zimowych, gł. biegów narciarskich i Justyny Kowalczyk http://facebook.com/mario.guziec
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
gorol 05.01.2012 09:49
zawsze ktos musi zwyciezyc.ale ta wola walki upor nie oddanie rywalowi ani milimetra tego by sie mieli uczyc niektorzy sportowcy. silne slowa niekiedy nie oplacaja sie.doswiadczylo tego pare naszych sportowych idoli.
Roman Dlugosz 04.01.2012 16:25
Brawo Justyna wytrzymaj jeszcze troche, a zwycie,zysz. !
Bieg Lwa. I półmaraton w podpoznańskim Tarnowie Podgórnym
(odsłon: +968)