Facebook Google+ Twitter

TdS. Kosmiczna obrona Justyny Kowalczyk przed Marit Bjoergen

Najlepsza polska narciarka przeszła samą siebie. W swojej najsłabszej konkurencji awansowała nie tylko do finału, ale stanęła na podium. Tym samym "Polska Królowa Nart" nie odpuszcza "Norweskiej Królowej Nart" nawet w sprincie "łyżwą".

Justyna Kowalczyk / Fot. PAP/EPA/Andrea SoleroW środę we włoskim Dobbiaco, znanym również pod niemiecką nazwą Toblach, odbył się szósty etap Tour de Ski (TdS). Tym razem biegaczki narciarskie rywalizowały w sprincie stylem dowolnym. W konkurencji tej wystartowało sześćdziesiąt zawodniczek. Dystans 1,2 km w eliminacjach najszybciej pokonała Marit Bjoergen - 3.22,39 min. Druga była Krista Lahteenmaki (1,19 s straty), a trzecia - Kikkan Randall (1,84). Natomiast Justyna Kowalczyk uzyskała jedenasty rezultat kwalifikacji (4,90 s straty).

Do fazy właściwej awans wywalczyło trzydzieści najszybszych zawodniczek eliminacji. W ćwierćfinałach najlepiej wypadły: Marit Bjoergen, Denise Herrmann, Vesna Fabjan, Hanna Kolb i Kikkan Randall. Narciarki te minęły linię mety jako pierwsze i zakwalifikowały się do półfinałów. Oprócz zwyciężczyń poszczególnych biegów ćwierćfinałowych do najlepszej dwunastki zawodów awansowały również: Justyna Kowalczyk, Aurore Jean, Charlotte Kalla, Ingvild Flugstad Oestberg, Heidi Weng, Marthe Kristoffersen i Eva Nyvltova.

W pierwszym półfinale najszybciej pobiegła Justyna Kowalczyk. Druga była Marit Bjoergen, a trzecia Marthe Kristoffersen. W drugim biegu natomiast wygrała Vesna Fabjan, przed Kikkan Randall i Ingvild Flugstad Oestberg. Spośród nich tylko Oestberg nie udało się zakwalifikować do najlepszej szóstki zawodów, ponieważ lepszy rezultat uzyskała czwarta biegaczka narciarska w pierwszym półfinale - Denise Herrmann.

W finale zwyciężyła Marit Bjoergen (3.17,6 min). "Norweska Królowa Nart" nie dała żadnych szans rywalkom i triumfowała we wspaniałym stylu. Miejsce drugie zajęła Kikkan Randall (0,5 s straty), a trzecie Justyna Kowalczyk (2,3). "Polska Królowa Nart" mogła być nawet druga, ale na ostatnim podbiegu przed metą potknęła się.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

gorol
  • gorol
  • 05.01.2012 09:49

zawsze ktos musi zwyciezyc.ale ta wola walki upor nie oddanie rywalowi ani milimetra tego by sie mieli uczyc niektorzy sportowcy. silne slowa niekiedy nie oplacaja sie.doswiadczylo tego pare naszych sportowych idoli.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Brawo Justyna wytrzymaj jeszcze troche, a zwycie,zysz. !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.