Facebook Google+ Twitter

TdS. Kowalczyk dużo zapłaciła za pogoń za norweskim "pociągiem"

Szósty etap Tour de Ski wygrała Norweżka Therese Johaug. Bieg masowy na 10 kilometrów stylem klasycznym okazał się natomiast porażką Justyny Kowalczyk, która zapłaciła wysoką cenę za pogoń za tzw. "Armią Czerwoną" na początku rywalizacji.

Justyna Kowalczyk (POL) / Fot. Mariusz MichalskiBieg na 10 km techniką klasyczną ze startu wspólnego we włoskim Val di Fiemme miał być bardzo mocną konkurencją Justyny Kowalczyk podczas tegorocznego Tour de Ski (TdS). "Polska Królowa Zimy, Śniegu i Nart" od początku mówiła, że będzie chciała nawiązać równą walkę z tzw. "Armią Czerwoną" podczas szóstego etapu cyklu. - Taktyka będzie prosta. Będę chciała uczepić się norweskiego pociągu i pobiec z nim najdłużej jak się tylko da. Nawet kosztem tego, że "umrę" na ostatnich kilometrach - powiedziała 31-latka z Kasiny Wielkiej po piątkowym treningu w wywiadzie dla TVP.

Od początku sobotniego biegu Justyna Kowalczyk trzymała się tuż za plecami wielkiej norweskiej trójki: Marit Bjoergen, Heidi Weng i Therese Johaug. Po pierwszej pętli, liczącej 2,5 km, Polka miała tylko 1,3 s straty do liderki. Później jednak Skandynawki zwiększyły tempo i częściej zmieniały się na prowadzeniu. Polska mistrzyni wobec tak współpracujących rywalek była bezradna. Po 3,5 km traciła 4,8 s, a po 4 km już 13,2 s.

Justyna Kowalczyk zapłaciła wysoką cenę za próbę utrzymania tempa Marit Bjoergen, Heidi Weng i Therese Johaug. Na kolejnych kilometrach bardzo osłabła i widać było, że cierpi ze zmęczenia. W efekcie najpierw wyprzedziła ją Finka Aino-Kaisa Saarinen, następnie Amerykanka Elisabeth Stephen, a na końcu Austriaczka Teresa Stadlober. Mało brakowało, a od Biało-czerwonej szybsza byłaby również Czeszka Eva Vrabcova-Nyvltova.

Ostatecznie Justyna Kowalczyk zajęła siódmą lokatę, tracąc do zwyciężczyni aż 1.47,2 min. Punkty do klasyfikacji generalnej Pucharu Świata zdobyły również pozostałe polskie reprezentantki. Sylwia Jaśkowiec przybiegła na metę szesnasta (2.50,8 min straty), a Kornelia Kubińska dwudziesta piąta (3.54,2).

Zwyciężczynią sobotniego biegu została niespodziewanie Therese Johaug (33.10,4 min czas biegu), która wygrała sprinterski pojedynek z Marit Bjoergen (1,1 s straty). Starsza z Norweżek prowadziła przez większą część dystansu, ale na finiszu nie wytrzymała tempa młodszej koleżanki z kadry. Trzecia była natomiast Heidi Weng (5,5 s straty).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.