Facebook Google+ Twitter

TdS. Kowalczyk znokautowała rywalki w Val di Fiemme

"Królowa Śniegu" zdecydowanie wygrała bieg masowy techniką klasyczną na dystansie 10 km we włoskim Val di Fiemme. Na podium znalazła się jeszcze Norweżka Therese Johaug i Włoszka Marianna Longa. A inna z Polek, Paulina Maciuszek była 32.

Justyna Kowalczyk / Fot. Tor Atle Kleven, Wikimedia Commons, dostęp 08.01.2011, licencja: http://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/deed.plW sobotę we włoskim Val di Fiemme odbył się przedostatni etap prestiżowego cyklu zawodów Tour de Ski w biegach narciarskich. Zawodniczki rywalizowały w nim biegnąc ze startu wspólnego na dystansie 10 km techniką klasyczną. Ich celem było nie tylko jak najszybsze dobiegnięcie do mety, ale i do dwóch tzw. lotnych finiszów. Trzy najszybsze narciarki po przebiegnięciu 3,3 km i 6,6 km otrzymały bowiem do klasyfikacji generalnej Tour de Ski odpowiednio 15, 10 i 5 sekund bonifikaty. Taką premię przyznano również trzem pierwszym biegaczkom na mecie. Łącznie zatem w sobotnich zawodach można było zgromadzić 45 sekund bonusu.

Dzisiejszy bieg był ważny co najmniej z dwóch powodów. Po pierwsze ze względu na taktykę przed ostatnią, niedzielną konkurencją - morderczą wspinaczkę na górę Alpe Cermis, z której na co dzień zjeżdżają narciarze alpejscy. A po drugie ze względu na postawę Justyny Kowalczyk, liderki Tour de Ski po sześciu etapach. Polka udanie uciekała przed dwoma dniami podczas biegu na dystansie 15 km techniką dowolną. Natomiast norweskie media i trenerzy narciarek uważają, że "Królowa Śniegu" słabnie, przez co realne szanse na triumf w całym Tourze ma Szwedka Charlotte Kalla, jak i dwie Włoszki - Arianna Follis i Marianna Longa.

W zawodach udział wzięło trzydzieści sześć dziewczyn. Bieg najszybciej rozpoczęła Justyna Kowalczyk i Therese Johaug. Przewaga Polki i Norweżki nad resztą rywalek "rosła w oczach". Na pierwszym lotnym finiszu (3,3 km) zawodniczki te miały już kilkanaście sekund przewagi nad Finką Ainą Kaisą Saarinen, Marianną Longą, Słowenką Petrą Majdić i Norweżką Ingvild Flugstad Oestberg. Natomiast ósma Arianna Follis traciła do prowadzącej dwójki 21 sek., a czternasta Charlotte Kalla 30 sek.

Kowalczyk i Johaug jeszcze większą przewagę wypracowały nad rywalkami na drugim lotnym finiszu. Po 6,6 km Polka i Norweżka były szybsze o 35 sek. od Saarinen, o ok. 42 sek. od Longi i Norweżki Marthe Elden i o blisko minutę od Follis, Norweżki Marthe Kristoffersen, jej rodaczki Oestberg i Majdić. A Kallę wyprzedzały już o ponad 1,5 min.

Na ostatnim kilometrze na atak zdecydowała się Justyna Kowalczyk i to ona jako pierwsza przekroczyła linię mety. Polka uzyskała rezultat 30.27,6 min. i o 6,3 sek. wyprzedziła Therese Johaug. Miejsce trzecie zajęła Marianna Longa, tracąc do zwyciężczyni aż 55,7 sek. Natomiast inne liczące się w Tourze zawodniczki - Arianna Follis, Petra Majdić i Charlotte Kalla zajęły odpowiednio szóste (1.20,8 min. straty), dziewiąte (1.32,0) i czternaste (2.16,2) miejsce.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Brawo, brawo:). Cóż więcej dodawać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Brawo:) Dobry dzień dla naszych sportowców

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wspaniały bieg Justyny, duże brawa dla niej i dla Johaug. Naprawdę świetnie ze sobą współpracowały i właśnie dzięki tej dobrej współpracy wypracowały sobie tak dużą przewagę. Na 10 km mieć nad 3 zawodniczką prawie minutę przewagi to naprawdę spora sztuka. Oby jutro tylko żadna gorączka jej nie dopadła i by spokojnie podbiegła pod Alpe Cermis i wygrała całe Tour de Ski:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.