Facebook Google+ Twitter

TdS: Perfekcyjny bieg i triumf Kowalczyk. Bjoergen bez szans

Najlepsza polska biegaczka narciarska nie dała żadnych szans rywalkom i po raz trzeci z rzędu została triumfatorką Tour de Ski. Na podium znalazła się również odwieczna rywalka Justyny Kowalczyk - Marit Bjoergen oraz Therese Johaug.

Justyna Kowalczyk / Fot. PAP/Grzegorz MomotW niedzielę we włoskiej dolinie Val di Fiemme, będącej częścią regionu narciarskiego Trentino, odbyła się dziewiąta, ostatnia runda prestiżowego cyklu zawodów Tour de Ski (TdS). Był nim bieg z handicapem stylem dowolnym na dystansie 9 km. Jego trasa należy do najtrudniejszych zarówno w całym turnieju, jak i Pucharze Świata (PŚ). Różnica wzniesień, tj. pomiędzy poziomem startu i poziomem mety, wynosi ponad 400 m. Podbieg zaczyna się na wysokości 860 m, a kończy na 1290 m. Największy kąt nachylenia na trasie wynosi 28 proc., a średni - 12 proc.

Najpierw narciarki biegły po płaskim terenie wokół jeziora Lago di Tesero, później podchodziły pod dół stoku Alpe Cermis, który jest również miejscem rywalizacji narciarzy alpejskich, a na koniec wręcz "wspinały się". Ten ostatni odcinek trasy to swego rodzaju ponad trzykilometrowa serpentyna, wyczerpująca ludzki organizm. Z tego powodu nie znosi jej wiele biegaczek narciarskich, w tym najlepsze z nich - Justyna Kowalczyk i Marit Bjoergen. Ich zdaniem ostatni etap TdS nie ma nic wspólnego z biegami na nartach, ale stanowi wartość dodaną dla biegów narciarskich. Dzięki temu bowiem ludzie bardziej interesują się tą dyscypliną sportową.

Czytaj też: Kowalczyk wygrała żeńskie TdS. Colog


W finałowej konkurencji szóstej edycji TdS wzięło udział czterdzieści siedem dziewczyn. Wyruszały one na trasę biegu z zachowaniem różnic czasowych po ośmiu etapach cyklu. Pierwsza pobiegła Justyna Kowalczyk, a za nią ze stratą 11,5 s - Marit Bjoergen. Pierwszą dziesiątkę na linii startu uzupełniły: Therese Johaug (4.49,1 min straty), Charlotte Kalla (6.02,8), Krista Lahteenmaki (6.14,4), Marthe Kristoffersen (6.35,6), Katrin Zeller (6.41,4), Kikkan Randall (6.42,2), Aino-Kaisa Saarinen (7.14,1) i Astrid Uhrenholdt Jacobsen (7.29,2). Można było przypuszczać, że jeżeli nie stanie się nic nieoczekiwanego, miejsce trzecie zajmie Johaug, a o zwycięstwo powalczą Kowalczyk i Bjoergen.

Trudno było jednoznacznie wskazać faworytkę do zwycięstwa w całym cyklu. Nie wiadomo było czego można się spodziewać po Marit Bjoergen. Norweżka dawno nie wbiegała pod Alpe Cermis, z którego nie ma dobrych wspomnień. W 2008 roku wycofała się z rywalizacji jeszcze przed ostatnim etapem TdS. Rok wcześniej, chociaż była druga w klasyfikacji generalnej, ostatnią rundę przegrała z Justyną Kowalczyk o 11,6 s. Natomiast w 2009 roku "Norweska Królowa Nart" wypadła fatalnie, przegrywając na Alpe Cermis z "Polską Królową Nart" aż o 3.08,3 min. To była ostatnia wizyta Marit Bjoergen na tym stoku narciarskim. Z kolei Justyna Kowalczyk w trzech ostatnich sezonach za każdym razem uzyskiwała w tym podbiegu czwarty rezultat.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (16):

Sortuj komentarze:

Vikuła75
  • Vikuła75
  • 31.01.2012 20:43

W Moskwie Justynie mimo absencji Marit ciężko będzie wyjść na 1. miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, ale w Rybińsku jak najbardziej tak :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
kibic
  • kibic
  • 31.01.2012 16:01

Ona ma dylemta. Dziś pisali, że w Rybińsku będzie -30 stopni C i wiekszość kadry norweskiej zsotanie w domu, ale Bjoergen musi jechać żebynie dać uciec w generalce Justynce.

Komentarz został ukrytyrozwiń
biegacz
  • biegacz
  • 31.01.2012 14:57

Tak, zwłaszcza zę Bjergen sie leniła ostatnio i leżała w domu, bo sie nie chciała skompromitować na mistyrzostwach Norwegii.

Komentarz został ukrytyrozwiń
kibic
  • kibic
  • 31.01.2012 11:25

Justynka może już w czwartek w Moskwie wyjdzie na prowadzenie w generalce pucharu świata.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zapraszam na wydarzenie "Puchar Świata w Narciarstwie Biegowym Szklarska Poręba 17/18 lutego 2012" - http://www.facebook.com/events/330269253672828/

Komentarz został ukrytyrozwiń

- Polka była lepiej przygotowana pod każdym względem: taktycznym, fizycznym i psychicznym... W TdS po prostu przegrałam. Justyna była silniejsza i lepsza... Będę startować w TdS tak długo aż wygram, ponieważ tylko tego zwycięstwa nie posiadam w swoim CV - powiedziała Marit Bjoergen.

- Ta impreza posiada jakiś tajemny kod, którego wciąż nie możemy złamać, a nasi rywale posiedli już tę tajemnicę - powiedział kierownik sportowy norweskiej reprezentacji Vidar Loefhus.

http://sport.onet.pl/zimowe/tour-de-ski-2012/marit-bjoergen-tlumaczy-sie-z-porazki-norwegowie-s,1,4992757,wiadomosc.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

Justyna Kowalczyk to fenomen światowego sportu. Ma miejsce wśród takich tuzów jak Federer,Ronaldo czy Swietłana Insinbajewa. Po prostu jest wielka.To prawdziwa królowa nart.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z zapartym tchem patrzyłam na ten bieg Justyny - maszyny :) Jest fantastyczna!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Justyna pokazala klase, i jak nie zwa,tpi w swoje sily to kula be,dzie oczywiscie jej .! Jest najlepsza nie tylko z Polskich sportowcow ale i swiatowych.!!! JUSTYNA ZE HEJ.!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szymonie Szar - Twoja klasyfikacja generalna PŚ jest prawie OK. Punkty się zgadzają, ale na razie przeprowadzono 8 zawodów, a nie 20 (1. 10 km F w Sjusjoen, 2. Ruka Triple w Kuusamo, 3. Sprint F w Dusseldorfie, 4. 15 km F w Davos, 5. Sprint F w Davos, 6. 10 km C w Rogli, 7. Sprint F w Rogli, 8. Tour de Ski w Oberhofie, Oberstdorfie, Dobbiaco i Val di Fiemme). W całym sezonie natomiast odbędą się 22 zawody, a nie 37. Skąd ta różnica? Z definicji "zawodów" Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS). Poszczególne konkurencje w ramach Ruka Triple, Tour de Ski i Finału Pucharu Świata to są jedynie etapy. Cały turniej natomiast to zawody. We wszelkiego rodzaju statystykach nigdy nie zostanie odnotowane, że Justyna Kowalczyk w tym sezonie wygrała 6 zawodów, tylko 2 (10 km C w Rogli i TdS)! Zgadzam się jednak, że walka o Kryształową Kulę pomiędzy Kowalczyk a Bjoergen będzie trwać do samego końca. Polce będzie ciężko powtórzyć sukces z ostatnich 3 lat, mając 102 pkt straty w tym momencie (jeżeli faktycznie obydwie odpuszczą tylko start w Mediolanie za tydzień). Wierzę jednak, że "Polska Królowa Nart" i tym razem okaże się lepsza od "Norweskiej Królowej Nart".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.