Facebook Google+ Twitter

Teatr Dziewięciocalowych Gwoździ w Poznaniu

23 czerwca w ramach poznańskiego Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego MALTA, po raz pierwszy w Polsce wystąpi zespół Nine Inch Nails. Polscy fani czekali na tę chwilę, bagatela, 20 lat.

Śmiało twierdzić można, iż Polska po latach posuchy zerwała kurtynę europejskiego zaścianka muzycznego i wreszcie, oprócz rodzimych produkcji oraz wynalazków lokalnej, ciężkostrawnej pop-masówki, promowanych w mediach do granic wytrzymałości słuchaczy, możemy nacieszyć uszy dźwiękami zasłużonych sław z zagranicy.

Znalazł się wśród nich m. in. rodzynek światowej sceny muzycznej, formacja z dwudziestoletnim stażem, wyrobioną marką, która konsekwentnie podczas tras europejskich omijała gościnne polskie progi i z uporem godnym największego ignoranta geograficznego negowała dogodne położenie kraju nad Wisłą i ignorowała jego wielce rozochoconą, spragnioną brudnej, elektroniczno-industrialnej kakofonii gawiedź.

Scena Nine Inch Nails przed koncertem w Pradze 2007; źródło: nin.com / Fot. nin.comDziewięciocalowe Gwoździe
Nine Inch Nails, bo o tym zespole mowa, to formacja określana często w kuluarach jako czołowy prekursor muzyki industrialnej w historii tego gatunku, chociaż Michael Trent Reznor, główny macher i frontman Dziewięciocalowych Gwoździ nigdy nie przyszywał swoim projektom metki „Industrial”. Wręcz przeciwnie – zatracił się w uciekaniu od konwencji, ram, klasyfikacji swojej twórczości. Odkrywał nowe horyzonty muzycznej ekspresji, ewoluował. Każde kolejne wydawnictwo spod jego ręki, mimo wspólnej nuty, ma bardzo odmienny charakter, zapisuje się innym pismem w tej samej książce.

Reznor jest perfekcjonistą w każdym z dziewięciu cali, człowiekiem-orkiestrą, kompozytorem i wizjonerem swego pokolenia. Zagorzałych fanów przyzwyczajono, że każda kolejna odsłona twórczości Trenta to muzyczny obraz złożony z różnorodnych dźwięków: od cichych, kojących, melancholijnych brzmień pianina, poprzez synth-popowe aranżacje i melodyjne krajobrazy godne niejednego kompozytora filmowego, po brudne, pełne agresji i krzyku, dzikie kolaże elektroniki, mocnych gitarowych przesterów i drum’n’bass’owych naleciałości.

Nine Inch Nails to także wspaniałe widowisko live, energia z rozmachem wyrzucona poza kadry typowego rockowego koncertu czy cyrkowych koszmarów serwowanych pod publikę. Dowodem rozmachu z jakim prezentowane są występy grupy są zapisy DVD z tras koncertowych, dla niektórych w Polsce jedyna jak dotąd możliwość uczestniczenia w wielkim show pod szyldem NIN.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.