Facebook Google+ Twitter

Teatr emocji - premiera "Katii Kabanowej" w Operze Narodowej

Szósta opera Leosa Janacka po raz pierwszy zagościła na scenach Opery Narodowej. Premiera, przygotowana wspólnie z londyńską English National Opera, nie rozczarowuje, ale jest inna, niż można by się spodziewać.

Plakat / Fot. Materiały promocyjna"Katia Kabanowa" to prosta, nieco przerysowana historia obyczajowa. Opowiada o losach nieszczęśliwej młodej mężatki, niezadowolonej ze swojego życia, szukającej ucieczki w ramionach kochanka. Miłość ma przynieść jej wytchnienie, pozwolić na oderwanie się od złej rzeczywistości. Niestety, zakazany związek nie daje Katii upragnionego spokoju. Świadomość zdrady, jakiej się dopuściła, pogłębia rozpacz dziewczyny i staje się przyczyną samobójczej śmierci - bohaterka rzuca się w odmęty Wołgi.

 / Fot. Krzysztof BielińskiSpektakl w reżyserii Davida Aldena, znanego z kontrowersyjnych, nieprzewidywalnych realizacji (np. w "Mazepie" wprowadził na sceną piłę mechaniczną), nieco zaskakuje swoją minimalistyczną oprawą. Tym razem reżyser zdecydował się na prostą formę i pozostawił spore pole do popisu współpracownikom - scenografowi Charlesowi Edwardsowi, reżyserowi świateł Adamowi Silvermanowi i autorce choreografii Maxine Braham. Moim zdaniem, to ich wkład w spektakl przesądził o jego wielkości.

Prosta, symboliczna scenografia Edwardsa, której podstawowym elementem jest ściana domu, raz pokazywana od zewnątrz, raz od wewnątrz (wtedy pojawiają się dodatkowe rekwizyty - ikona i lampa sufitowa), stanowi tło dla niesamowitej gry cieni. Tym samym staje się drugą sceną, na której Silverman i Braham równolegle opowiadają historię światłem (w pewnych momentach drugiego i trzeciego aktu rolę tła przejmują deski sceny). Zabieg ten z jednej strony doskonale współgra z tragizmem fabuły i ekspresyjnej muzyki Janacka, z drugiej wprowadza wrażenie porządku, zamyka przestrzeń.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Artykuł wiernie oddaje treść tragicznej opery;)) Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak warto, to pójdę :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Warto się przejść:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zaciekawiłeś mnie recenzją tej sztuki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.