Facebook Google+ Twitter

Teatr jednego autora, czyli kilka słów o udawaniu

Teatr jednego aktora - jeden człowiek i morze publiczności. Ważny jest każdy gest, każde słowo ma swoją wartość. Aktor w centrum uwagi, aktor w centrum wszechświata... A kim jest Fejs Bóg?

Każdy człowiek chce cieszyć się dobrą sławą, ale niektórzy sławę przedkładają ponad wszystko inne. Nie chodzi mi tutaj o jakieś gwiazdy telewizji, muzyki, śmietankę towarzyską, celebrytów. Dzisiaj teatr jednego aktora rozgrywa się w naszym codziennym życiu!

Fejsik, fejsbuczek, faceBóg


Godziny spędzane przed komputerem na portalu społecznościowym w celu...? No właśnie, w jakim celu? Niejeden z nas na to pytanie odpowie: - „Przecież poznaję nowych ludzi, utrzymuję kontakt z przyjaciółmi z przed lat”. A poza tym ile czasu spędzasz na kreowaniu własnej osoby? Nowa tożsamość, nowa znaczy lepsza, tożsamość człowieka internetu. Specjaliści nazwali to zjawisko marketingiem osobowości – czyli kreowaniem własnego „ja”. „Ja” moich marzeń, „ja” idealne, „ja” takie jakbym chciała, a nie to prawdziwe, bo codzienność jest szara, bo prawdziwe życie, to nie to promowane przez media.
A jakie życie promują nam media? Bądź najlepszy, najpiękniejszy, ubieraj się modnie, mów jak my, myśl jak my... „Wszyscy mają Mambę, mam i ja!” – ten slogan z reklamy gum do żucia stał się hasłem dzisiejszych czasów – bądź taki jak my, a będziesz cool i wszyscy będą Cię lubili. Dlatego zamówię sobie profesjonalną sesję zdjęciową i wstawię na Facebooka, wstawię zdjęcie z imprezy – wyjdzie jaka jestem rozrywkowa i fajna, pochwalę się urlopem na Hawajach - wszyscy będą mi zazdrościć...

Społeczeństwo totalitarne?


Totalitaryzm kojarzy się nam z Związkiem Radzieckim i III Rzeszą. Totalitaryzm oznacza ingerencję państwa w każdy aspekt życia człowieka, całkowite podporządkowanie państwu. Facebook to taki totalitaryzm dzisiejszych czasów. Ilu z nas śledzi życie swoich znajomych? Ilu wywleka swoją prywatność do internetu? Ilu podporządkowuje swój czas, swoje opinie i swoje życie wirtualnej rzeczywistości?

Ale przecież mamy demokrację! Tylko demokracja jest cechą społeczeństw rozwiniętych, dojrzałych, obywatelskich. A jak tu stworzyć społeczeństwo obywatelskie kiedy jesteśmy chaotyczną zbiorowością jednostek nastawionych na pielęgnację tylko własnego „ja”?! Egoizm, drodzy państwo, to nasza zdiagnozowana choroba...

Theatrum mundi


Theatrum mundi oznacza topos świata teatru, czyli to co się dzieje np. na Facebooku. Jesteśmy aktorami na scenie swojego życia, zakładamy maski aby zrobić na kimś wrażenie. „[...] i już nikt nie wie, co jest realne, a czego w ogóle nie ma, gdzie prawda, gdzie złuda, co się czuje, czego się nie czuje, gdzie naturalność, a gdzie sztuczność, zgrywa i to, co powinno być, miesza się z tym, co nieubłagane jest, i jedno i drugie dyskwalifikuje, jedno drugiemu odbiera wszelką rację bytu, o, wielka szkoło nierzeczywistości.” – tak Witold Gombrowicz napisał w czytanej niegdyś przez nas w szkole „Ferdydurke”.
Ciągłe granie jakiejś roli niesie ze sobą przykre konsekwencje – nie jesteśmy wolni, nie podejmujemy decyzji sami o sobie, jesteśmy tylko kreacją innych ludzi, musimy być takimi, jak nas widzą. Po co?
Jan Kochanowski w fraszce „O żywocie ludzkim” napisał:

„Zacność, uroda, moc, pieniądze, sława,
Wszystko to minie jako polna trawa;
Naśmiawszy się nam i naszym porządkom,
Wemkną nas w mieszek, jako czynią łątkom.”
Jako czynią łątkom czyli wsadzą nas do worka jak kukiełki po przedstawieniu. Tak też kończą aktorzy teatru jednego aktora – ich czas sławy jest krótki. Nie jestem sobą – znaczy jestem nikim.

Zarejestruj się i napisz artykuł
Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.