Facebook Google+ Twitter

Teatrzyk Bezwstydny - może tym razem ty wystąpisz? Sprawdź to!

Zatańcz, zaśpiewaj, powiedz wiersz, zagraj, zachwyć lub zaskocz. Na tej scenie w każdy pierwszy czwartek miesiąca w gdyńskim Klubie Filmowym możesz pokazać wszystko i... cokolwiek. "Jedyne, co cię ogranicza, to ty" - mówią organizatorzy.

Teatrzyk Bezwstydny - kolejne spotkanie już 3 listopada w Klubie Filmowym w Gdyni / Fot. materiały promocyjneZwykła scena, dość mała kameralna sala gdyńskiego Klubu Filmowego, czwartek wieczór i jesienna słota za oknem. Wybierając się na premierę Teatrzyku Bezwstydnego do tego jednego z najbardziej kultowych miejsc kulturalnych w Gdyni, byłam motywowana nieustannym pragnieniem kontaktu ze sztuką. A ta, z którą miałam się spotkać, miała być sztuką w niecodziennym formacie i niezwykłym wydaniu. Tym razem na scenie teatralnej zaprezentować mogli się amatorzy, a więc każdy miał szansę pokazać, co potrafi. Mogło być ciekawie, mogło też pojawić się parę niewyszlifowanych jeszcze perełek. Na plus był fakt, że nikt nie mógł być poddawany ocenie. W planie nie znalazło się żadne profesjonalne jury, nie zakładano żadnych nagród pieniężnych ani podium, a więc wszystko mogło być bardziej spontaniczne i niczym nieograniczone (jak wiadomo, kiedy człowiek jest oceniany, często zachowuje się jak pod ostrzałem, a trema nierzadko go zjada). Nie zdawałam sobie jednak sprawy, że będę aż tak pozytywnie zaskoczona.

Jeden z uczestników prezentuje "numer z palcami" / Fot. Centrum Kultury w GdyniNa pierwszym spotkaniu 6 października zaprezentowało się pięciu solistów i dwa zespoły, w tym jeden muzyczny. Większość "bezwstydnych" artystów stanowili mężczyźni, specjalizujący się głównie w monologach w stylu stand–up, czyli charyzmatycznych kabaretowych wykonaniach nastawionych na żywy kontakt z publicznością. Pierwszym "mężczyzną z monologiem" był Wojtek, którego kabaretowe skecze do tej pory mam w pamięci. Zwłaszcza kawałek o tym, dlaczego nie ma rasy psów-filozofów. Świetnie zaprezentowali się także pozostali przedstawiciele płci męskiej ze swoimi skeczami, bo oprócz Wojtka na "bezwstydnej" scenie pojawiła się jeszcze dwójka znakomitych stand-upperów. Trudnym do sklasyfikowania był występ Michała, który zaprezentował znany wstęp z "Władcy Pierścieni" Tolkiena w oryginale. Recytacja była bezbłędna i poruszająca, ale to nie wszystko co zaprezentował Michał (były także tajemniczo brzmiące "numery z palcami"). Sam przyznał, że w jego występie mógł być "zamaskowany stand-up".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Piękna idea "Bezwstydnego Teatrzyku"! Znakomity artykuł, pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.