2007-11-27 08:28, aktualizacja: 2007-11-27 09:55:11
Przyznam, że z wielkim zdumieniem czytałam informację, jakoby Robert Biedroń chciał wprowadzić do szkół podręcznik o swoich przyjaciołach - gejach i lesbijkach.
Łukasz Stafiej 27.11.2007 08:58
"(...) rzesze nastolatków z wizerunkiem mordercy Che Guevary, za modnych i inteligentnych. Koszulki to jednak nic. Bo przyznać jednak trzeba, że podręcznika o tym, jak wygląda seks lesbijski i gejowski, jeszcze nie było."
Słyszałaś o czymś takim jak implikacja? Koszulki z mordercą są dla Ciebie analogiczne do podręcznika, który mógłby otworzyć takie zamknięte umysły, jak Twój?
Litości;/
Jestem pewny, że autorka nie widziała nawet tego podręcznika, ani nie rozmawiała z nikim, kto był zaangażowany w jego powstawanie.
"Nachalna próba pokochania wszystkich homoseksualistów"? "Jawna demoralizacja"? Hahaha czyżby ten niegroźny podręcznika tak uraził Twą delikatną duszę?
Już nie wspomnę szerzej o Twej zupełnej nieznajomości tematu i realiów środowiska homo, jeśli piszesz z taką ironią o tym, że podręcznik radzi, jak dokonać coming outu itp.
Ta książka jest właśnie dla Ciebie. Może da Ci się jeszcze pomóc.
Brednie pierwszorzędne serwujesz czyetlnikom W24, ale niestety nie za bzdury się tu stawia plusy. Wielki minus.
P.S. Tekst jest kolejnym egzemplum homofobii na W24. Wstyd dla tych, którzy aktywnie tworzą tę społeczność.
Paweł Mazur 27.11.2007 09:34
No to Ci się dostanie za ten artykuł. Zgadzam się, że jeśli "jedziesz" po tej książce, to fajnie by się było zapoznać, jeśli jest taka możliwość. Szanuję Twój konserwatyzm, chociaż kompletnie się z nim nie zgadzam. Nie biegam ani w koszulkach Che, którego historia zawsze mnie bawiła, ani w koszulkach : Nie jestem homofobem". Stoję z boku. Patrzę i obserwuję. Czasem kiwam z politowaniem głową. Tak w jedną jak i w drugą stronę
Elżbieta Adamowicz 27.11.2007 09:40
Jeszcze stania obok i od kiwania głową z politowaniem nikt świata nie zbawił.
Jerzy Bergman 27.11.2007 09:56
A ja uważam, że homoseksualiści powinni płacić wyższą składkę emerytalną i wyższe podatki. Powód? - nie zapewniają ciągłości wymiany pokoleń. A poza tym, niech żyją sobie w spokoju i jak chcą.
Paweł Mazur 27.11.2007 11:05
Pani Elżbieto, ja świata nie mam zamiaru zbawiać. Nie uważam też za sensowne mieszanie się w wojnę, która trwa i trwać będzie jeszcze długo. Bo obie strony mają swoje racje. I żadna, drugiej nie przekona
Jan Sikorski 27.11.2007 11:07
Droga Mariko,
mnie natomiast zastanawia słowo "propaganda" użyte w stosunku do ulotek, czy opisywanego elementarza. Co jest przedmiotem tej propagandy? Orientacja seksualna? Czy naprawdę ktoś uważa, że da się heteroseksualistę "przekonać" do zmiany orientacji dając mu ulotkę?
"To nachalna próba pokochania wszystkich homoseksualistów i zupełnego przekonania uczniów, licealistów, jakoby związek dwojga ludzi tej samej płci był całkowicie normalny" - czy włączenie czegoś do programu szkolnego jest nachalne i zmusza do akceptacji tego zjawiska? A może jest po prostu próbą informowania uczniów o tym,że istnieje coś takiego jak homoseksualizm...i to trochę rzetelniej niż robi to np. rodzina Giertychów.
Nie chcę przez to powiedzieć,że się z p.Biedroniem zgadzam. Moim zdaniem trafił (nic to nowego) kulą w płot. Wprowadzanie jakiegokolwiek podręcznika tego typu miałoby może sens,gdyby w polskich szkołach istniał jakikolwiek program wychowania seksualnego....ale tej myśli wszyscy kolejni ministrowie zdają się do siebie nie dopuszczać.
Agnieszka Wojewoda 27.11.2007 11:26
:)
Mariko, piszesz takie paskudne rzeczy że ja zastanawiam się, czy to aby nie prowokacja. Na pewno zachęciłaś mnóstwo osób do zrewidowania swoich być może zbyt sztywnych poglądów na osoby homoseksualne, sporo też przeczyta "Tęczowy elementarz". To bardzo mnie cieszy i proszę o więcej:)))
Autor usunął profil 27.11.2007 11:48
Mozart - byłeś kiedyś na takiej lekcji? Widziałeś czego tam uczą i kto to robi? W jaki sposób?
Nie wiem czy książeczka pana B. jest - pod względem edukacyjnym - lepsza, ale Twój argument, że w szkole funkcjonuje wychowanie seksualne, jest argumentem chybionym.
Beata Biały 27.11.2007 11:56
Mariko. Czy Ty w ogóle miałaś tę książkę w ręku?
Grzegorz Korzeniowski 27.11.2007 12:22
Nie powinno być w debacie publicznej miejsca dla takich osób jak Ty. Bzdurami o zoofilach pokazujesz, że jesteś zwyczajnie głupia, a całym tekstem - przesiąknięta nienawiścią.
Wybrane oferty pracy: