Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Tęczowy elementarz, czyli świat staje na głowie

Moje Trzy Grosze

Dodaj do:

Zmniejsz rozmiar tekstu Powiększ rozmiar tekstu

Wyślij Drukuj

Tęczowy elementarz, czyli świat staje na głowie

2007-11-27 08:28, aktualizacja: 2007-11-27 09:55:11

18 66 7653 homoseksualizm Biedroń geje lesbijki świat podręcznik elementarz

Przyznam, że z wielkim zdumieniem czytałam informację, jakoby Robert Biedroń chciał wprowadzić do szkół podręcznik o swoich przyjaciołach - gejach i lesbijkach.

Świat staje na głowie, to pewne. Przykład? Ot, choćby fakt, że osoba chodząca w (przyznam, średnio "smacznej") koszulce na której widnieje duży napis "Zakaz pedałowania", może być zlinczowana, a w każdym razie okrzyknięta za nierozgarniętą i niepostępową, natomiast rzesze nastolatków z wizerunkiem mordercy Che Guevary, za modnych i inteligentnych. Koszulki to jednak nic. Bo przyznać jednak trzeba, że podręcznika o tym, jak wygląda seks lesbijski i gejowski, jeszcze nie było.

Robert Biedroń przyzwyczaił nas już do różnych dziwactw. Akcji mniej i bardziej wulgarnych, coraz to nowszych (czyt.: głupszych) pomysłów. Przyznać jednak trzeba, że "Tęczowym elementarzem" przeszedł samego siebie. A to nie lada sztuka.

Jak donosi dziennik.pl, "autor wystąpi do Ministerstwa Edukacji Narodowej z wnioskiem, by jego książkę zakwalifikować jako lekturę uzupełniającą w liceach." No proszę. Tuż przy klasykach literatury, rozmaitych Szekspirach, Herlingach-Grudzińskich, Sienkiewiczach, czy Słowackich, znajdzie się i książka autorstwa klasyka homoseksualistów - Roberta Be. Sprawa zakrawa na kpinę.

Czego można by się dowiedzieć z tegoż podręcznika, czy - jak pieszczotliwie nazwał książeczkę Biedroń - elementarza? Przede wszystkim, jak powiedzieć rodzicom, że jest się homo. I poznać wreszcie te tajne (dla niektórych) techniki seksu gejów i lesbijek. Oprócz tego, młody licealista dowie się wreszcie, jak traktować kolegę geja, by nie urazić jego delikatnej... duszy.

Czy to nie jawna demoralizacja? Niejednokrotnie spierałam się o ulotki, które zupełnie swobodnie propagowały homoseksualizm. Spotykałam się oczywiście z wielkim wrzaskiem, że to nie propaganda, a jedynie uświadamianie, uczenie tolerancji. Czy książeczka, którą chce wprowadzić do szkół Biedroń, również będzie lekcją tolerancji? Na to pytanie niech każdy odpowie sobie sam.

To już nie tolerancja. To nachalna próba pokochania wszystkich homoseksualistów i zupełnego przekonania uczniów, licealistów, jakoby związek dwojga ludzi tej samej płci był całkowicie normalny. Wszystkie demonstracje, manifestacje nie-hetero, są jeszcze zabawne. Ale podobne działania, de facto wywyższające jedną tylko mniejszość, są po prostu niebezpieczne. Jeśli Polska będzie dalej "rozwijać" się w takim tempie, to kto wie - może do szkół trafi elementarz o zoofilach, którzy przecież też kochają (zwierzątka [trochę inaczej, to fakt]), albo o skinheadach, których należy tolerować, bo to - było nie było - też ludzie.

Świat staje na głowie, to pewne.
Sortuj komentarze:

Łukasz Stafiej

Łukasz Stafiej 27.11.2007 08:58

"(...) rzesze nastolatków z wizerunkiem mordercy Che Guevary, za modnych i inteligentnych. Koszulki to jednak nic. Bo przyznać jednak trzeba, że podręcznika o tym, jak wygląda seks lesbijski i gejowski, jeszcze nie było."

Słyszałaś o czymś takim jak implikacja? Koszulki z mordercą są dla Ciebie analogiczne do podręcznika, który mógłby otworzyć takie zamknięte umysły, jak Twój?
Litości;/

Jestem pewny, że autorka nie widziała nawet tego podręcznika, ani nie rozmawiała z nikim, kto był zaangażowany w jego powstawanie.

"Nachalna próba pokochania wszystkich homoseksualistów"? "Jawna demoralizacja"? Hahaha czyżby ten niegroźny podręcznika tak uraził Twą delikatną duszę?

Już nie wspomnę szerzej o Twej zupełnej nieznajomości tematu i realiów środowiska homo, jeśli piszesz z taką ironią o tym, że podręcznik radzi, jak dokonać coming outu itp.

Ta książka jest właśnie dla Ciebie. Może da Ci się jeszcze pomóc.

Brednie pierwszorzędne serwujesz czyetlnikom W24, ale niestety nie za bzdury się tu stawia plusy. Wielki minus.

P.S. Tekst jest kolejnym egzemplum homofobii na W24. Wstyd dla tych, którzy aktywnie tworzą tę społeczność.

Paweł Mazur

Paweł Mazur 27.11.2007 09:34

No to Ci się dostanie za ten artykuł. Zgadzam się, że jeśli "jedziesz" po tej książce, to fajnie by się było zapoznać, jeśli jest taka możliwość. Szanuję Twój konserwatyzm, chociaż kompletnie się z nim nie zgadzam. Nie biegam ani w koszulkach Che, którego historia zawsze mnie bawiła, ani w koszulkach : Nie jestem homofobem". Stoję z boku. Patrzę i obserwuję. Czasem kiwam z politowaniem głową. Tak w jedną jak i w drugą stronę

Elżbieta Adamowicz

Elżbieta Adamowicz 27.11.2007 09:40

Jeszcze stania obok i od kiwania głową z politowaniem nikt świata nie zbawił.

Jerzy Bergman

Jerzy Bergman 27.11.2007 09:56

A ja uważam, że homoseksualiści powinni płacić wyższą składkę emerytalną i wyższe podatki. Powód? - nie zapewniają ciągłości wymiany pokoleń. A poza tym, niech żyją sobie w spokoju i jak chcą.

Paweł Mazur

Paweł Mazur 27.11.2007 11:05

Pani Elżbieto, ja świata nie mam zamiaru zbawiać. Nie uważam też za sensowne mieszanie się w wojnę, która trwa i trwać będzie jeszcze długo. Bo obie strony mają swoje racje. I żadna, drugiej nie przekona

Jan Sikorski

Jan Sikorski 27.11.2007 11:07

Droga Mariko,
mnie natomiast zastanawia słowo "propaganda" użyte w stosunku do ulotek, czy opisywanego elementarza. Co jest przedmiotem tej propagandy? Orientacja seksualna? Czy naprawdę ktoś uważa, że da się heteroseksualistę "przekonać" do zmiany orientacji dając mu ulotkę?

"To nachalna próba pokochania wszystkich homoseksualistów i zupełnego przekonania uczniów, licealistów, jakoby związek dwojga ludzi tej samej płci był całkowicie normalny" - czy włączenie czegoś do programu szkolnego jest nachalne i zmusza do akceptacji tego zjawiska? A może jest po prostu próbą informowania uczniów o tym,że istnieje coś takiego jak homoseksualizm...i to trochę rzetelniej niż robi to np. rodzina Giertychów.


Nie chcę przez to powiedzieć,że się z p.Biedroniem zgadzam. Moim zdaniem trafił (nic to nowego) kulą w płot. Wprowadzanie jakiegokolwiek podręcznika tego typu miałoby może sens,gdyby w polskich szkołach istniał jakikolwiek program wychowania seksualnego....ale tej myśli wszyscy kolejni ministrowie zdają się do siebie nie dopuszczać.

Agnieszka Wojewoda

Agnieszka Wojewoda 27.11.2007 11:26

:)
Mariko, piszesz takie paskudne rzeczy że ja zastanawiam się, czy to aby nie prowokacja. Na pewno zachęciłaś mnóstwo osób do zrewidowania swoich być może zbyt sztywnych poglądów na osoby homoseksualne, sporo też przeczyta "Tęczowy elementarz". To bardzo mnie cieszy i proszę o więcej:)))

Maciej Lewandowski

Autor usunął profil 27.11.2007 11:48

Mozart - byłeś kiedyś na takiej lekcji? Widziałeś czego tam uczą i kto to robi? W jaki sposób?

Nie wiem czy książeczka pana B. jest - pod względem edukacyjnym - lepsza, ale Twój argument, że w szkole funkcjonuje wychowanie seksualne, jest argumentem chybionym.

Beata Biały

Beata Biały 27.11.2007 11:56

Mariko. Czy Ty w ogóle miałaś tę książkę w ręku?

Grzegorz Korzeniowski

Grzegorz Korzeniowski 27.11.2007 12:22

Nie powinno być w debacie publicznej miejsca dla takich osób jak Ty. Bzdurami o zoofilach pokazujesz, że jesteś zwyczajnie głupia, a całym tekstem - przesiąknięta nienawiścią.

Opcje zaawansowane

NaszeMiasto.pl

Copyright 2010 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.