Facebook Google+ Twitter

Teksty pod szczególnym nadzorem

Nieszczęście, jakie dotknęło innych ludzi to temat trudny. Z wielu względów. Sprawa jest jeszcze bardziej skomplikowana, gdy nieszczęście to ciężka, czasem nieuleczalna choroba; zwłaszcza, gdy zapada na nią dziecko.

Materiałów, ukazujących takie nieszczęścia - dziecka i jego rodziny - pokazało się na stronach Wiadomości24.pl wiele. I chwała za to autorom, którzy w ten sposób starali się pomagać. Początkowo postanowiliśmy, że (nie mogąc zweryfikować danych) nie będziemy podawali kont bankowych służących zbiórce pieniędzy, póki autor nie dostarczy odpowiednio wiarygodnej dokumentacji, ukazującej, że gotówka wpłacona na podane konto służyć będzie temu właśnie dziecku bądź choremu dorosłemu.

Jest jednak jeszcze jeden aspekt publikowania takich materiałów, często zawierających zdjęcia potrzebujących pomocy i szczegółowe opisy ich bardzo poważnych dolegliwości. Wiele z tych informacji budzi u mnie wątpliwości. Tym większe, im częściej czytam o "śmiertelnej chorobie", "ratowaniu życia", "ostatnim ratunku" i zestawiam tak kategoryczne, ostateczne wręcz sformułowania z faktem, że nic nie wiem o kwalifikacjach medycznych ich autorów. Zastanawiam się - jak to jest, że nawet lekarze, wybitni często specjaliści, powstrzymują się od tego typu stwierdzeń. Nie orzekają, że pacjent umrze, lub po podaniu tego a tego leku - na sto procent wyzdrowieje lub przedłuży swe życie.

Dlatego - moim zdaniem - nie powinniśmy już publikować materiałów o tak ogromnej wadze, pisanych, mam wrażenie, naprędce, często nieskładnie, nie zawierających ani słowa wypowiedzi lekarza, ani zdania z dokumentacji medycznej. Nie jest tu uzasadnieniem pośpiech, czy nagła potrzeba. Wiem, że piszący o takich nieszczęściach mają mnóstwo dobrej woli i gorące serca. Ale nie możemy sobie pozwalać na podawanie niesprawdzonych danych.

O wiele bardziej wiarygodny jest materiał, w którym rodzice dziecka opowiadają o jego chorobie, tekst, w którym wypowiada się lekarz. Wiem, to trudniejsze. Ale też nie jest to akurat pole do pisania byle jak. Im lepiej udokumentowany jest materiał, tym bardziej jest wiarygodny. Tym szybciej skłoni kogoś do udzielenia pomocy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (103):

Sortuj komentarze:

Beato, oczywiście , że to panie retoryczne do wszystkich i do nikogo konkretnego.

wydaje mi się, co już chyba mówiłam, że niezręcznie napisany tekst może być niedzwiedzią przysługą.
mnie na przykład przeszkadza poufała forma i zdrobnienia, oraz inne poufałości. Wg. mnie To odbiera chyba należną powagę tekstowi. Ale to moje subiektywne zdanie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 02.01.2010 23:12

Pomagać każdy może jak chce i kto chce i nikt nikogo nie zmusza do pomocy....To zależy od naszej dobrej woli.Niektorzy pomagają nagłasniając np. tak jak robi to Beatka czy też Dorotka ale również inni przez portal W24 i wielkie dzięki za to ...
Można tez wstawiać(wiem,ze już się powtarzam) przez blogi, stronki itd.,mozna pomagać dobrym słowem, roznie....
O wiele lepiej byłoby,gdyby przepisy pozmieniały się w naszym kraju na korzyśc tych choruszków wtedy byłoby inaczej i może teraz nie byłoby tego tematu...
To jest przykre,bo jest tu bol ,cierpienie itd. ale to my stanowimy dla nich jakiekolwiek wsparcie -ci, co możemy pomóc....

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 02.01.2010 20:16

Nie tylko lekarz wie,że mukowiscydoza jest nieuleczalna a bez przeszczczepu z poważną wadą serca się umiera.Nie chcecie to nie pomagajcie!!!!!!!!P.Tomaszu następny artykuł proponuje skierować do NFZ niech dają więcej pieniędzy na leczenie to nie potrzeba będzie próśb

Komentarz został ukrytyrozwiń

Basiu,czy to pytanie do mnie?czy w eter?Jestem już bardzo zmęczona tym co się dzieje,ale jednak nie odpuszczę.
Dobranoc!

Komentarz został ukrytyrozwiń

śmiać*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tu nie chodzi o jęki,ale o przekaz..dokumentacja,wiarygodność
itd..proszę DO o pomoc,bo nie dam rady sama..trudno siać z choroby,czy tak?

Komentarz został ukrytyrozwiń

właśnie. też tak uważam, poziom rozpaczy, czy dramatu, jak można oceniać tragiczność tekstu? ima bardziej dramatyczny tym lepszy?;[ im więcej łez wyciśnie tym więcej gwiazdek? ;[[

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przecież mam moderacje,a o pomoc oczywiście proszę i stosuje się zawsze do wskazówek Pani Lidki,czy uwag,zwrotów itd..
Jestem nie od dziś,a z porad i wskazówek-skorzystam..:-))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zgadzam się ze stwierdzeniem, że Beacie trzeba pomóc.
Ma taki cel w życiu i w tym znalazła sens , aby nagłaśniać i ujawniać światu osoby potrzebujące pomocy finansowej przeznaczonej na leczenie.
Aby jednak to nie była słoniowa, czy niedzwiedzia przysługa , to wydaje mi się że taka działalnność powinna być przemyślana, by nie drażniła a trafiała skutecznie. Nadmiar i duża częstotliwość takich "wołań ratunku" też dewaluuje ich siłę.

Napiszcie , proszę jak ma pisać artykuły o osobach potrzebujących pomocy,

Komentarz został ukrytyrozwiń

Witam i napiszę jeszcze raz jako matka która zawdzięcza pani Beatce bardzo dużo . Za każdym razem gdy pani Beata pisała artykuł o Mariuszku pytała mnie o zgodę i również podawała linki na stronę Mariuszka gdzie jest podany kontakt do rodziców i dokumentacja medyczna oraz wypowiedź profesor Stelmach dlaczego w przypadku Mariuszka transplantacja powinna odbyć się w Giessen . Jeżeli chodzi o zbiórkę pieniędzy , że rodzice nic nie robią to się nie zgodzę ( oczywiście mówię to tylko w swoim imieniu) gdyż sama organizuję różnego typu akcję które mają na celu zebranie pieniędzy i wszystko co do tej pory mieliśmy zostało sprzedane aby zebrać potrzebne pieniądze w tej chwili jesteśmy na wynajętym mieszkaniu ale to nie ważne , ważne jest to żeby uratować nasze dziecko. Pani Beatka bardzo nam w tym pomaga dzięki niej możemy dotrzeć do wielu ludzi którzy może przeznaczą choć złotówkę na cel Mariuszka co nas zbliży do zapłacenia za transplantację. Uwierzcie , że sami rodzice nie poradzą sobie sami i taka pomoc jest im bardzo potrzebna . Ja wiem , że tych apeli o chorych dzieciach jest bardzo dużo a to czy są prawdziwe to naprawdę można w łatwy sposób sprawdzić . Proszę Was Wszystkich pomóżcie pani Beatce realizować jej plany w większości jest siła i razem wszyscy możemy zdziałać dużo. Pozdrawiam Wszystkich mama Mariuszka

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.