Facebook Google+ Twitter

Telefon komórkowy - przydatny, choć mało romantyczny...

- Dawno, dawno temu, a więc w epoce, gdy nie było telefonów komórkowych, a telefon stacjonarny miał mało kto, ludzie mieli zwyczaj być romantykami i pisać dłuuugie listy - mówi jedna z moich rozmówczyń. Czy faktycznie cyfrowe udogodnienia współczesności całkowicie pozbawiły nas romantyzmu?

Bez komórki jak bez ręki?

Współcześnie wiele osób tak przywykło do telefonów komórkowych, iż uważają je niemalże za integralną część samych siebie. Nie wyobrażają sobie już egzystencji pozbawionej tego wynalazku, a gdy zdarza im się go gdzieś zostawić lub zapomnieć, czują niepewność i strach przed tym, iż ominie ich coś ważnego. Ludzkość przywykła do cywilizacyjnych udogodnień w takim stopniu, iż trudno by jej się było odnaleźć w świecie pozbawionym technicznych zabawek.

- Ja życia bez telefonu komórkowego nie potrafię sobie wyobrazić. Oczywiście ludzie jeszcze kilkanaście lat temu potrafili sobie świetnie radzić bez tego wynalazku. Ale chyba tak już jest, że jak człowiek przyzwyczai się do pewnego komfortu, to później trudno mu z niego zrezygnować. Nie ma co się zastanawiać nad faktem, że kiedyś telefonów nie było, a teraz są. Kiedyś nie było wielu rzeczy, z których teraz korzystamy i nie wyobrażamy sobie życia bez nich. Nikt już dzisiaj się nie zastanawia nad tym, jak wyglądał świat bez elektryczności, samochodów, radia, telewizji i komputerów. Telefony komórkowe też stały się powszechnie dostępne i mają nam ułatwiać życie... - mówi 25-letnia Monika z Siedlec.

Podobne zdanie ma 18-letnia Emilka z Tuszyna w województwie łódzkim. - Po prostu, gdy jeszcze nie było telefonów komórkowych, to ludzie nie byli przyzwyczajeni do tego, że w każdej chwili mogą porozumieć się z kimś i zadać tej osobie proste pytanie typu "Co u Ciebie"? Ja, podobnie jak większość ludzi w obecnych czasach, uważam że bez telefonu nie wytrzymam długo.

Komórka rzeczą niezbędną w przypadku nieszczęścia

20-letnia Ewelina z Warmii podkreśla przede wszystkim jedną z najbardziej praktycznych zalet telefonów komórkowych, którą jest możliwość szybkiego wezwania pomocy w razie nagłego wypadku. - Bez komórki jak bez ręki. Potrzebna jest praktycznie wszędzie. Podobnie zaczyna się dziać z pocztą mailową. Nie wiem, nie wyobrażam sobie tego, jak kiedyś można było się przedtem komunikować. OK., były listy, telegramy itd., ale dojście takiej wiadomości zajmowało kilka dni.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Zanika więc sztuka epistolarna. Bo nie można chyba uznać pisania sms-ów za sztukę smstolarną? Z ponadto, wracając do romantyzmu, w liście znaleźć można było pachnący, zasuszony kwiat. Ale, może to śmieszne ...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przeczytałem z zainteresowaniem, opiszę historyjkę która miała miejsce 2 lata temu. Odwiedziłem swoją dawną szkołę - Szkoła Morska, chciałem sobie zrobić zdjęcie z dwiema uczennicami i dwoma uczniami, wszyscy w mundurkach marynarskich, jak powiedziałem woźnej że jestem absolwentem tej szkoły z 1975 r. to poszła po dyrektorkę, a dyrektorka zeszła w galowym mundurze i zawołała całą klasę uczniów, w czasie powitania dyrektorka powiedziała żeby uczniowie schowali komórki i wyjęli gumy do żucia z buzi. Powiedziałem że to są odwiedziny i ma być wszystko normalnie, a nie sztuczne pozowanie do zdjęcia. Zaprosili mnie do szkoły, w szkole opowiadałem jak wyglądało za moich lat, pytań było bardzo dużo, a jak powiedziałem że nie było komórek i telefon stacjonarny był rzadkością to najpierw zaczęli się śmiać, a za chwilę zdębieli. Jak to możliwe, jak Wy żyliście? Teraz mam 53 lata i nie wyobrażam sobie pisania listów i czekania Bóg wie ile na odpowiedź.
Artykuł zasłużył na 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.