Pozycja materiału w rankingach:
21 kwietnia oraz na początku maja operator sieci Era odnotował połączenia z telefonu osobistego należącego do funkcjonariusza Biura Ochrony Rządu Pawła Krajewskiego, który zginął w katastrofie pod Smoleńskiem - pisze "Nasz Dziennik". Informację tę potwierdziła przed polskimi prokuratorami jego żona Urszula. Dodaje, że do tej pory nie odzyskała telefonu męża.
Paweł Krajewski, oficer BOR, zawsze skrupulatnie pilnował, żeby wyłączyć aparat po wejściu na pokład samolotu. Nie wysyłał i nie dzwonił do żony w trakcie tego tragicznego, do Smoleńska 10 kwietnia. Jednak telefon funkcjonariusza BOR został użyty po katastrofie i był aktywny do 31 maja lub 1 czerwca. Wskazują na to billingi - podkreśla "Nasz Dziennik".Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Beata Pflanz 03.11.2010 18:21
Hm...im więcej czytam tym bardziej mi się nie chce...
An Kur 03.11.2010 18:14
Dlaczego, gdy tylko na światło dzienne wychodzą jakieś informacje niezgodne z oficjalną, popieraną przez rząd i tańczące w jego myśl media, to od razu znajduje się ktoś, kto z grubej rury wali, że to niemożliwe?
Dlaczego nie podejmie się dyskusji, dlaczego nie sprawdzi się rzetelnie informacji?
Dlaczego po wydaniu oświadczenia przez żonę któregoś ze zmarłych nagle ona znika, nie rozmawia z dziennikarzami a w prasie ukazują się paniczne tłumaczenia osób z rządu, albo rzekomych ekspertów, że ktoś się pomylił?
Dlaczego brak jest rzetelnego dziennikarskiego śledztwa, rzetelnego materiału przedstawionego nam - Polakom, którzy nie wierzą własnemu rządowi. Nie wierzą, bo rząd nie robi nic żeby sprawdzić, kto nam ukatrupił elitę?
Norbert Sadowski 03.11.2010 18:00
zamiast wysnuwać, co trochę nowe teorie spiskowe, które po kilku godzinach tracą potwierdzenie wielce pogrążeni w żałobie zwolennicy PiS-u zaczekajcie na zakończenie śledztwa
do tej pory nakręcacie się kolejnym bajkami rożnych mniej lub bardziej wiarygodnych gazetek
niektórzy prowadzą własne śmieszne dochodzenia tylko na podstawie plotek z gazet, bo jak rozumiem nie maja dostępu do materiałów ze śledztwa
odrobinę cierpliwości Panie i Panowie śledczy
Jerzy Makieła 03.11.2010 17:03
Panie Konopka, nie podniecaj się Pan tak tym telefonem p. Deptuły bo wychodzi na to, że znowu ktoś kogoś wpuścił w maliny http://wywczas.salon24.pl/245821,telefon-deptuly-i-wprost
Tadeusz Zaj 03.11.2010 16:47
Panie Koźmiński pan jest za czy nawet przeciw, bo zaczynam się gubić. Przecieki raczej rujnują pana teorie spiskowe, pan jednak twierdzi inaczej, no cóż, więcej nie napiszę, bo znowu dostanę baty, że nie cenię adwersarzy.
Tadeusz Zaj 03.11.2010 16:45
Panie Konopka ja powiem więcej - z miłą chęcią tą budowaną przez pana i panu podobnych budowlę rozbierałem, wyciągając cegły z fundamentów.
Teraz runęła, wreszcie nonsensy i niedorzeczności przestają mieć znaczenie. Trzeba z tym żyć, że się opowiadało takie bzdury.
Tadeusz Zaj 03.11.2010 16:40
Problemem obywateli (tych bardziej prawych) tego kraju jest często to, że wiarygodne odpowiedzi, stają się dla nich nie do przełknięcia.
Więc biedaki węsza coraz głębszy spisek.
Roman Kożmiński 03.11.2010 16:38
Pani Magdo ;obecna ekipa rządowa może z różnych przyczyn tuszować katastrofe smoleńską.dlatego bardzo cenne są prywatne śledztwa dziennikarzy czy śledztwa zwykłych ludzi!!Prosze zauważyć jak ostro zwalcza się tzw. przecieki .A przecieki dają nam pewien wgląd w dokumenty które dają wiele do myślenia, i których nie da się już zatuszować bo ujrzały światło dzienne.Dlatego trzeba o ty mówić i pisać do znudzenia aż prawda ujrzy światło dzienne - pytanie czy ujrzy??
Magda Wieczorek 03.11.2010 16:10
Pani Aniu, ja też chcę zadawać pytania i usłyszeć na nie wiarygodne odpowiedzi. Jako obywatel demokratycznego państwa mam prawo wiedzieć dlaczego zginął Prezydent mojego kraju. Ale tak jak wielu z nas mam wątpliwości czy kiedykolwiek dowiem się prawdy. Rząd w wielu kwestiach związanych z katastrofą, oszukiwał społeczeństwo, mam więc prawo mu nie wierzyć. Jest tylko nadzieja w adwokatach i dziennikarzach, którzy będą wywlekać na światło dzienne kolejne manipulacje.
Pani Beato mam nadzieję , że nikt nie zmusza pani do czytania tych tekstów.
Panie Romanie w kwestii pana Zaj.. to popieram pana zdanie, zresztą od pewnego czasu stosuje taką metodę.
Roman Kożmiński 03.11.2010 15:26
Panie Konopka - pewnych ludzi ,typu Zaj nie należy komentować .Szkoda czasu .
Kolejne trzęsienie ziemi we Włoszech
(odsłon: +537)