Facebook Google+ Twitter

Telegram odszedł do lamusa

Kto z nas pamięta, kiedy ostatnio nadawał telegram, jeśli w ogóle takowy wysyłał? A kto z młodszego pokolenia wie jeszcze, co to była za forma komunikacji?

Szyld Poczty Polskiej. / Fot. Dziennik ŁódzkiNa poczcie trudno zobaczyć leżące samoistnie blankiety telegramu, chociaż ta forma kontaktu jeszcze istnieje. Gwarantowanym czasem doręczenia telegramu na terenie Polski jest 6-8 godzin. Niby bardzo szybko, ale - w porównaniu do elektronicznych form kontaktu – te kilka godzin to prawie wieczność.

W urzędzie pocztowym dopiero w rozmowie z urzędniczką dowiaduję się, że koszt jego nadania za tekst do 160 znaków to… 7 złotych. Taki sam limit znakowy mieści się w jednym SMS-ie, a kosztuje kilka do kilkunastu groszy. W niektórych sieciach komórkowych już za cenę telegramu można wykupić pakiet kilkuset darmowych SMS-ów. Zwykle w każdym telefonie nadawca dostaje darmowe potwierdzenie odbioru przez adresata wiadomości tekstowej. Jednak chcąc uzyskać takie potwierdzenie odebrania telegramu, musimy zapłacić Poczcie Polskiej dodatkowo 5 złotych. Doręczenie telegramu pocztowego w niedzielę lub święto do wyznaczonych miast to wydatek aż 22 złotych. Dziś oprócz telefonów jest także internet. Tutaj za darmo możemy komunikować się ze wszystkimi użytkownikami nie płacąc za wysyłkę wiadomości żadnych dodatkowych pieniędzy.

W statystykach Poczty Polskiej z roku na rok widać wyraźny spadek wysyłania telegramów. – W 2006 roku nadano ok. 300 tys. telegramów, a w pierwszym półroczu 2007 roku ok. 140 tys. – podaje dla Wiadomości24.pl Michał Dziewulski z Działu Informacji i Komunikacji Społecznej Poczty Polskiej. Jednak te liczby nijak mają się do wysyłanych przez Polaków SMS-ów. W 2006 roku nadano ich aż… 15 miliardów. Nowe technologie skutecznie wyparły tradycyjne formy komunikacji.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

(+) A odszedł, odszedł. Jednak z młodym pokoleniem nie jest tak źle. Uczniowie klas szóstych mają w programie języka polskiego telegram. Ale zawsze robią duże oczy, kiedy dowiadują się, jak wygląda procedura nadania i doręczenia telegramu. Dodaję do tego przykład z własnego życia, jak to umówiłam się z koleżanką, że w zależności od jakichś tam okoliczności przyśle mi telegram o treści Przyjeżdżaj/ Nie przyjeżdżaj (wtedy''wyprawa za morze"). I jakie było jej zdziwienie, gdy mnie zobaczyła w drzwiach, święcie przekonana, że napisała: Nie przyjeżdżaj. ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.