Facebook Google+ Twitter

Telekamery czy teleżarty?

Telewizja Polska zdobyła aż dziewięć statuetek Telekamer "Tele Tygodnia". Odrodzenie TVP czy zwykła manipulacja?

 / Fot. W24Przyznam szczerze, że może poza Oscarami, żadne tego typu plebiscyty nie budzą mojego zainteresowania. Może nie jestem osamotniony w tym podejściu, więc na wszelki wypadek przedstawię co podpowiada Wikipedia:

Telekamery - nagrody przyznawane przez magazyn telewizyjny Tele Tydzień za osiągnięcia telewizyjne. Zwycięzców w poszczególnych kategoriach wybierają widzowie, głosując za pośrednictwem kartek zamieszczanych w Tele Tygodniu, SMS-ów i internetu.

Sama gala wręczania nagród, delikatnie to ujmując, średnio mnie interesowała. Przeważnie jest to nudne i sztywne widowisko, więc po jakie licho to oglądać? Pracowałem akurat na komputerze i miałem włączony telewizor w formie tła dźwiękowego. Przełączając kanały trafiłem na występ Patrycji Markowskiej, a zaraz potem Ewy Farny (swoją drogą bardzo dobre i nie z żadnego playbacku) i tak już zostawiłem TVP2. Szybko jednak wyłączyłem telewizor na rzecz radia, kiedy nagrodę odbierali twórcy "Barw szczęścia". Pomyślałem, że w zupełności zaspokojony zostanę oglądając listę zwycięzców następnego dnia.

Tak też uczyniłem i doznałem szoku. Dziewięć z piętnastu nagród otrzymała Telewizja Polska! W pierwszej chwili nawet nie chodziło o ilość, ale komu konkretnie zostały przyznane... Choćby Zenon Laskowik, "Jaka to melodia?", Katarzyna Zielińska, "Barwy Szczęścia" czy "Ojciec Mateusz". Z tego co pamiętałem to w poprzednich edycjach wygrywały może nie moje ulubione, ale jednak o niebo lepsze programy/osoby. Sprawdziłem historię laureatów i faktycznie tak było. Poszperałem więc w rankingach popularności programów. Wg TNS OBOP w czołowej piętnastce są jedynie Fakty (TVN), a poza tym tylko programy, seriale i transmisje sportowe TVP. Ale przecież zawsze tak było, a nagrody zdobywały produkcje i osobowości głównie z TVN-u i Polsatu...

Uknułem więc teorię spiskową, że jest to jakiś przekręt i może sztuczna próba promowania Telewizji Polskiej. Nikt nigdy mnie nie przekona, że wyniki wszelakich głosowań SMS-owych są odzwierciedleniem faktycznie wysłanych przez ludzi SMS-ów, ale już w tym przypadku za bardzo rzucało się to w oczy. I nikt mnie nie przekona też, że Telewizja Polska zatrudnia lepszych aktorów, dziennikarzy i showmanów oraz produkuje lepsze programy od choćby TVN-u, który uważam za najbardziej profesjonalną stację telewizyjną w Polsce (żeby była jasność: chodzi mi o jakość wszystkich programów nie związanych z polityką, bo tajemnicą nie jest, że każda stacją jest mniej lub bardziej tubą propagandową innej partii).

No ale ok - pomyślałem sobie de gustibus non est disputandum (łac. o gustach się nie dyskutuje). Poza tym jest to konkurs popularności i TVP ma największą oglądalność. Co więcej jest to konkurs głównie przeznaczony dla czytelników Tele Tygodnia i może grupa docelowa TVN-u nie czytuje takich gazet. Ale zaraz... Niech mi ktoś zatem powie czemu rok wcześniej przy takiej samej konkurencji wygrały "Mam talent!", Dorota Gardias, Anita Werner czy "BrzydUla" i grający w niej główni aktorzy? Czy "Jaka to melodia?" nagle po tylu latach stała się ciekawsza czy może wręcz przeciwnie - niesamowicie nudna? Czy Zenon Laskowik (z całym szacunkiem i podziwem dla jego twórczości sprzed lat) jest bardziej śmieszny niż Górski, Wojewódzki czy Kałamaga? Nie kupuję tego wszystkiego...

Powyższy tekst miałem w głowie już od jakiegoś czasu, ale wahałem się z jego publikacją. Dzisiaj (9 lutego), ku mojej uciesze przeczytałem newsa, który dotyczył skandalu w związku z tegorocznymi Telekamerami: "Więcej światła na sprawę rzuca "Rzeczpospolita". Dziennik dotarł do zorganizowanej grupy, która próbowała wpłynąć na wynik głosowania. Proceder polegał na masowym wysyłaniu kuponów drukowanych w Tele Tygodniu. Grupa do której dotarła gazeta wysłała około 70 tys. kuponów (...) Okazuje się jednak, że sami ludzie telewizji nie wierzą w uczciwości wyników plebiscytu Telekamery. Andrzej Urbański, były prezes TVP, plebiscyt nazywa fikcją."

Cieszy mnie więc, że teoria spiskowa była słusznym tropem, ale z drugiej strony smuci, że nagroda nazywana "polskim Oskarem telewizyjnym" to jednak żart!

Źródła:
Wikipedia
Telekamery
wirtualnemedia.pl
Media2.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Miałam dokładnie to samo odczucie, a przy okazji przekonałam się, jak bardzo moje opinie na temat telewizji odbiegają od tej deklarowanej przez czytelników Tele Tygodnia ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.