Facebook Google+ Twitter

"Telenowela" - niebanalnie o miłości

Ostatnie, co kojarzy nam się z filmem o miłości, to łamanie schematów. Ale czy opowieść o uczuciu rodzącym się między transseksualistą a kobietą może być trywialna?

Plakat filmowy / Fot. Materiały dystrybutoraCharlotte znudzona długotrwałym związkiem ze swoim partnerem – Kristianem porzuca go i przeprowadza się do osobnego mieszkania. Wkrótce poznaje sąsiadkę – Veronicę, mieszkającą piętro niżej i nawiązuje się między nimi nić przyjaźni. Nie byłoby w tym nic interesującego, gdyby nie fakt, że Veronica jest transseksualistą – kobietą, uwięzioną w ciele Ulrika.

Charlotte prowadzi życie bez zobowiązań. Co noc w jej mieszkaniu pojawiają się inni mężczyźni, z którymi oprócz seksu nic ją nie łączy. Czy czerpie z tego satysfakcję, czy daje jej to poczucie szczęścia? Wątpię. Banałem byłoby stwierdzić, że to sposób na zagłuszenie pustki panującej w jej duszy, ponieważ sama tę Czy Charlotte odnajdzie miłość? / Fot. Materiały dystrybutorapustkę pielęgnuje. Świadomie rezygnuje z angażowania się w jakąkolwiek relację. Jak zauważa Kristian, widząc pudła zaścielające podłogę w jej mieszkaniu, cały czas jest gotowa uciekać dalej. Jak długo da radę uciekać przed miłością?

Veronica ogląda telenowele, szukając miłości. / Fot. Materiały dystrybutoraVeronica jest bardziej zagubiona niż Charlotte, ponieważ traktuje swoje ciało jak więzienie. Z niecierpliwością czeka na odpowiedź rządu w sprawie zgody na operację zmiany płci. Wyjawia sąsiadce, że nigdy z nikim nie była. Potrzebę bliskości zaspokaja, karmiąc się codziennie miłosną papką, płynącą ze szklanego ekranu. W jej mieszkaniu też pojawiają się różni mężczyźni, aby za opłatą zaspokajać swoje najbardziej wyszukane fantazje erotyczne. Co pewien czas odwiedza ją matka, która z uporem pragnie widzieć w niej syna, wyjaśniając: - Urodziłam chłopca.

Także od niej Veronica nie otrzymuje wsparcia, a jedynie nadopiekuńczość i brak zrozumienia. Nic dziwnego, że pewnego dnia próbuje popełnić samobójstwo. Nieprzytomną znajduje Charlotte i tak rozpoczyna się ich dziwna, pomieszana relacja, przekraczająca granicę płci i seksualności.

Między kobietami rodzi się nieznane uczucie. / Fot. Materiały dystrybutoraMłoda duńska reżyserka Pernille Fischer Christensen igra z konwencją filmu o miłości. Tytuł sugeruje miałką, banalną opowieść, natomiast widz otrzymuje coś zupełnie przeciwnego. „Telenowela” to film na swój sposób przewidywalny, podążający utartym szlakiem, a jednocześnie łamiący stereotypy i zaskakujący w swej wymowie. Zbyt wiele powstało obrazów opowiadających o miłości, by można uniknąć banału. Tak więc obraz Christensen jest zbudowany na podstawie wszystkich znanych nam z telenowel elementów, jak poszukiwanie bratniej duszy, pokonywanie wewnętrznych oporów, odnajdywanie prawdziwej miłości. Jednak zostają one pokazane w niekonwencjonalny sposób, odniesione do uczucia, które nie powinno mieć miejsca. To oczywiście zabieg bardzo ryzykowny, ale moim zdaniem całkiem udany.

„Telenowela” to nie tylko opowieść o miłości, ale i o akceptacji tego, co inne. Christensen porusza bardzo poważny temat transseksualizmu i pokazuje reakcje otoczenia na taką osobę. Dlaczego nawet najbliższym tak trudno zobaczyć w Ulriku Veronicę i zrozumieć pragnienie wyzwolenia się z własnego ciała? Spotkanie z odmiennością nie musi być przykrym doświadczeniem, pod warunkiem, że otworzymy się na wnętrze drugiego człowieka, a nie będziemy oceniać go powierzchownie. Czy na coś takiego będzie potrafiła zdobyć się dotąd obcesowa i nieprzyjemna Charlotte, będziecie mogli zobaczyć już od piątku w kinach. Zdecydowanie polecam!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

(+) Wspaniała recenzja, lekko i przyjemnie się czyta ( jak każdą recenzję Lucy ;) )

Komentarz został ukrytyrozwiń

zapomniałam dodać plusa o ja zakręcona :P

Komentarz został ukrytyrozwiń

super wielki PLUS :]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zdecydowanie ciekawsza oraz znacznie bardziej zachęcająca do obejrzenia. Plus.

Jedna uwaga merytoryczna, którą będę powtarzał do znudzenia: *Veronica jest transseksualisTKĄ*.
Synonimy: transka, transkobieta, kobieta transseksualna.

Związek "transseksualisty i kobiety" można było obejrzeć w "Boys don't cry": był heteropłciowy. Powyższy, jako związek transkobiety z kobietą genetyczną, jest znacznie bardziej skomplikowany.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zdecydowanie stawiam plusa z plusem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+
juz to było, o tym filmie, ale tę rec. czyta się fajniej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

dobrze napisane

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 07.02.2008 19:11

Też mi się podoba (+)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 07.02.2008 17:17

(+) i to duzy... Swietnie napisane...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.