Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

107011 miejsce

"Telenoweloholizm" - przypadłość przenoszona drogą pokoleniową

Pokolenie współczesnych dwudziestolatek w dużej mierze wychowywało się na telenowelach, ponieważ na początku lat dziewięćdziesiątych nastąpił ogromny boom na soap opery.

Chyba nie ma osoby, która nie obejrzałaby przynajmniej jednej telenoweli szczególnie tyczy się to przedstawicielek płci pięknej. Wszystkie z ogólnodostępnych stacji maja w swojej ramówce telenowele.

W czym tkwi fenomen i sukces produkcji tego rodzaju? Jakie zagrożenia niesie za sobą oglądanie takich formatów telewizyjnych?

Mała dziewczynka bawi się w piaskownicy. Nagle jej mama woła ją: "Chodź do domu, zaraz będzie „Luz Clarita’’. Pięciolatka zbiera szybko zabawki i biegnie do mamy. Obie siadają na kanapie. Dosiada się do nich seniorka rodu z herbatą. Nie chcą stracić ani ujęcia z losów niesamowitej, dziecięcej bohaterki.

Dzisiaj ta dziewczyna ma 21 lat, jednak historia jej rówieśniczki na zawsze pozostanie w jej pamięci. W tym przypadku zamysł serialu, o połączeniu świata dzieci i dorosłych się sprawdził. Mało tego, okazał się prawdziwym strzałem w dziesiątkę. „Luz Clarita” zjednoczyła pokolenia, spowodowała, iż najstarsi, i najmłodsi spotykali się, podczas emisji. To jednoznacznie dowodzi fenomenu telenoweli. Byliśmy światkami niesamowitego momentu i ogromnego przełomu w telewizji. Możemy mówić o jedynym w swoim rodzaju zjawisku. Dziś z sentymentem możemy powspominać te czasy, kiedy oglądało się takie produkcje. Następne były „ Paloma’’, ‘’Luz Maria’’, oraz kultowy ,,Zbuntowany Anioł’’.

Komercyjny sukces tego gatunku przełożył się na to, że obecnie istnieją stacje tematyczne emitujące tylko i wyłącznie telenowele.

Głównym wątkiem jest uczucie dwojga bohaterów. Patrzymy, jak rodzi się miłość wbrew wszystkim i wszystkiemu. Każdy z nas wie, iż zakochani staną na ślubnym kobiercu, a my bardzo lubimy szczęśliwe zakończenia. Chcemy wierzyć, iż nam także trafi się uczucie do grobowej deski. Dlatego okupujemy salon w porze emisji naszej ulubionej soap opery(opery mydlanej), i napędzamy lokomotywę oglądalności. Ta zaś dociera w postaci pieniędzy do korporacji telewizyjnej posiadającej prawo do emisji.

Nie wszystko w mediach musi być na poważnie. Po całym dniu pracy taki serial, o lekkiej formule to sposób na chwilkę odpoczynku. Ponadto, jeżeli kolejne takie produkcje są realizowane, świadczy to o popycie. W tym momencie media odpowiadają na zapotrzebowania i gusta Nas, czyli widzów. Każda odpowiedzialna stacja, przed emisją przeprowadzi badania rynku, zada pytania o preferencje swojego klienta, czyli telewidza. Wysoka oglądalność, to furtka do uzyskania reklamodawców, dzięki czemu koszty koncesji wrócą. I tu nie można sobie pozwolić na pomyłkę.

Telenowele, tak jak wiele rzeczy, niosą za sobą zagrożenie. Tak naprawdę przedstawiają one świat w krzywym zwierciadle. Łatwo, więc wpaść w pułapkę nierealnych wyobrażeń. Dlatego należy oglądać je z przymrużeniem oka. Cały ambaras, tkwi w tym, żebyśmy byli świadomymi odbiorcami.

Przez tego typu produkcje rodzi się w nas kobietach podświadomie pierwowzór idealnego romantycznego kochanka, księcia na białym koniu. Tworzy się obraz miłości: która pokona wszystkie przeszkody, czystej, niewinnej, szczerej, idealnej. W realnym życiu, to praktycznie nie do zdobycia. Niestety, gdy nazbyt poważnie potraktujemy to, co widzimy na szklanym ekranie, nikt nie będzie w stanie sprostać naszym wygórowanym oczekiwaniom. Wtedy już krok dzieli nas, od tego, aby zamknąć się w sobie, i popaść w otchłań rozpaczy.

Wielu z nas utożsamia się z ekranowymi postaciami. Mamy takie same problemy, jak nasi serialowi bohaterowie. Na szklanym ekranie próbujemy znaleźć antidotum na problemy i zmartwienia. Nie znamy swoich sąsiadów, natomiast zastanawiamy się, jak potoczą się losy bohaterów. Dzielimy się informacją o ich wypadku, chorobie. Pytamy przyjaciółki, czy też oglądały. Przeżywamy śmierć, cieszymy się z wesela, twierdzimy, że nareszcie wezmą ślub. Tak, jakby to działo się naprawdę i miało wpływ na życie. Zbyt wielu z widzów balansuje na granicy telewizyjnej fikcji i realiów życia codziennego. Duża grupa odbiorców, tkwi w przekonaniu, iż ulubiona postać, to ktoś prawdziwy, żyjący w realnym świecie. Tak naprawdę nie tędy droga.

Ponieważ z drugiej strony, ci nieco bardziej konserwatywni, przeciwnicy "tasiemców" wtórują w opinii, iż takie seriale uwłaczają inteligencji ludzkiej. Nazywają je praczami mózgów. Są fanami innych gatunków, kryminałów, sensacji, horrorów.

Mówi się, iż teraz w domu rządzi ten, który dzierży w rękach magiczne urządzenie w postaci pilota. Jednak, jeżeli ten ktoś staje się w tej kwestii despotą, niech pilota odda, komu innemu, abdykuje, a sam idzie na spacer. Bo co za dużo, to nie zdrowo. Przyjemność nie będzie już przyjemnością, jeżeli zacznie być dostarczana w nadmiarze.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

niekomercyjnu
  • niekomercyjnu
  • 30.01.2012 12:34

Niepokojące jest to, że w ostatnich latach telewizja w dużym stopniu porzuciła kulturę wysoką. Współczesne pokolenia w Polsce, zwłaszcza Ci, którzy nie interesują się kulturą wysoką "sami z siebie" nawet nie zainteresują się kulturą, bo nie ma jej w telewizji! Nie będą wiedziały co to koncert muzyki poważnej, przedstawienie operowe, wystawa dzieł znanych malarzy, cenna architektura, poezja, literatura, historia sztuki, teatr itp. Telewizja wyrządziła wiele złego w ostatnich latach. Właśnie przez to obecne jest mniejsze zapotrzebowanie na w/w wydarzenia kultury. Z czego będą żyły instytucje kulturalne za 10 czy 20 lat? Zamiast ich przybywać to ubywają. Strach pomyśleć. Dziś w polskiej tv w przeważającym procencie są szeleszczące reklamy, seriale czy np. programy śniadaniowe z mądrzącymi się prowadzącymi i o zgrozo drażniący przy dłuższym oglądaniu teleiwzji latający obraz, serwowany "pod kątem". KRRiTV powinna ustanowić regulację dotyczącą normalnego i spokojnego! obrazu kamer w telewizji, w magazynach, programach, koncertach a nawet serialach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.