Facebook Google+ Twitter

Telewizja bez tajemnic. Uczniowie z Legionowa w "fabryce snów"

Telewizja to miejsce dla widzów magiczne. Najczęściej mamy do czynienia z gotowymi produktami, które oferują nam stacje. Tak naprawdę nie zastanawiamy się, w jaki sposób program jest realizowany.

Uczniowie Powiatowego Zespołu Szkół i Placówek w Legionowie czekali cierpliwie Uczestnicy wycieczki z Powiatowego Zespołu Szkół i Placówek Specjalnych ul Jagiellońska 69 Legionowo przed gmachem TVP ul Woronicza w Warszawie / Fot. Jerzy Jastrzębskikilka miesięcy na możliwość poznania telewizji od zaplecza. Stało się to możliwe 15 marca. Olbrzymie budynki TVP na Woronicza przytłaczają nie tyle swą wielkością, co tajemnicami, które zawierają wewnątrz.

Studio sportowe, miejsce z którego komentowane są najważniejsze wydarzenia z całego świata, to tak naprawdę kilkunastometrowe pomieszczenie w którym zainstalowano
mnóstwo sprzętu oświetleniowego, kamery. Centrum studia to szklany okrągły stół, przy którymPrzy stole komentatorów w Studio Sport / Fot. Jerzy Jastrzębski zasiadają dziennikarze sportowi i ich goście. Dekoracje są bardzo skromne. Jak wyjaśnia nasz gospodarz telewizja posługuje się nowoczesnymi technikami i może przekazywać na nasze ekrany najbardziej wymyślne obrazy kreowane przez programy komputerowe na życzenie scenografów. Goście z Legionowa skorzystali z okazji i siadali na miejscach komentatorów. Inni natomiast stanęli za kamerami i wkrótce wszystkie stanowiska w studio zostały obsadzone. Miło jest choć przez chwilę poczuć się częścią tego owianego legendą miejsca.

Poruszmy się długimi korytarzami, tymi samymi którymi chadzają od lat gwiazdy telewizyjne. Mamy nadzieję na spotkanie kogoś znanego ze szklanego ekranu. Przechodzimy do słynnego studia nr 5. Tu powstają popularne programy telewizyjne Wielka gra, Jaka To Melodia. Tutaj Krystian przygotowuje się do pracy z kamerą / Fot. Jerzy Jastrzębskiodbywa się finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Olbrzymia hala, wysoka na dwa piętra od lat spełnia znakomicie swą role. Sufit jest niewidoczny. Całkowicie wypełniony sprzętem oświetleniowym, kamerami i urządzeniami wentylacyjnymi. Ściany zależnie od programu zasłaniane są materiałem w różnych kolorach. Przy przygotowaniu do programu pracuje około 80 profesjonalistów, o których mówi się rzadko. Tapicerzy, stolarze, hydraulicy, malarze, elektrycy to tylko niektórzy z nich.

Przechodzimy do mniejszego studia. Tutaj powstaje program prowadzony przez Wojciecha Manna - Szansa na sukces. Jesteśmy świadkami jak powstaje dekoracja do tego programu. Oglądamy pomieszczenie z bliska i zastanawia nas, jak niewiele jest tu miejsca. Studio W studio podczas przygotowania dekoracji do programu Szansa na Sukces / Fot. Jerzy Jastrzębskioglądane w domu na szklanym ekranie sprawia wrażenie ogromnego. Dzieje się tak dzięki obrazom przekazywanym z rożnych kamer. Możemy podziwiać laserowe dekoracje. Stanowiska pracy reżyserów dźwięku, światła, obrazu ukryte są w cieniu. Poza centralnym punktem studia na stanowiskach pracuje dziesiątki ludzi. Każdy program to efekt pracy ogromnego zespołu ludzi. A program, który powstaje, to wynik tej zsynchronizowanej zespołowej współpracy.

Ostatni punkt programu to studio, z którego na żywo emitowany jest popularny
magazyn Dwójki Pytanie na śniadanie. Studio jest przestronne, oświetlone dziennym światłem. Pomieszczenia sąsiadujące z nim są przeszklone. Widać z nich plac i ulicę Tutaj czekają goście programu Pytanie na śniadanie / Fot. Jerzy JastrzębskiWoronicza. Na wygodnych kanapach oczekują zaproszeni do studia goście. Wszędzie zarówno w studio, kuchni i w pokoju obok wazony pełne kwiatów tulipanów i orchidei
Podłoga pokryta szklanymi płytami. W elementy dekoracji wkomponowana została kuchnia. Całość sprawia wrażenie przytulnego, pełnego domowego ciepła miejsca. Zachwyceni uczestnicy wycieczki robią pamiątkowe zdjęcia. Miło mieć taką pamiątkę.

Program wycieczki jest częścią projektu realizowanego przez szkołę -Ciekawi ludzie, ciekawe zawody -informuje Katarzyna Przewłocka, kierownik wycieczki. Wycieczka spełniła swe zadanie. Uczestnicy poznali wiele zawodów. Mogli dotknąć urządzeń, narzędzi. Przyjrzeli się miejscom, w których nagrywane są programy. Poznali również techniki pracy w telewizji. Najważniejsze, że byli w polskiej "fabryce snów". Teraz telewizja stała się im bliższa i bardziej realna, mniej magiczna.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 18.03.2011 08:36

Fabryką snów jest kino, a nie telewizja. To guma do żucia, lufcik, przez który ludzie podglądają życie innych telewidzów. W tym medium nie ma żadnej tajemnicy, tylko manipulacja gustami i uczuciami odbiorców.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.