Pozycja materiału w rankingach:
"Trzy razy przemyśl, raz zrób". Taki wniosek abonent może wyciągnąć po niemal miesięcznych zmaganiach z "kontaktem" telewizji nowej generacji "n".
Koniec listopada. Niezbyt zadowolony z pakietu, jaki zaproponowało HBO, użytkownik telefonuje do telewizji "n". Pierwsza minuta, to zwykły telefoniczny monolog ze strony nadawcy, "informacje wprowadzające" do rozmowy - myśli sobie użytkownik. Zdziwienie, jakie pojawia się na twarzy abonenta jest tym większe, gdyż na przekór jego myślom, monolog trwa bez końca. Mijają kolejne minuty, lecz bez rezultatu. Biuro obsługi klienta jest zbyt zajęte. Rzecz wiadoma, są sprawy ważne i ważniejsze. Ogółem koszt monologu (to nie jest przesada, użytkownik wykazał się ogromna cierpliwością) wyniósł ok. 80 zł.Zobacz także:
Artykuły
(140)
Galerie
(51)
Średnia ocen
(4.84)
Wiek: 29 | Miejscowość: Masłowice | Kraj: Polska
O mnie: www.mlodziezdlaeuropy.eu
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
adek1234 04.03.2011 22:54
Telewizja N polecam ich forum "nhdtv" to jest jakaś masakra a nie telewizja nowej generacji "N- wielka kompromitacja" nigdy nikomu nie polecę tej telewizji bo sam jestem jej użytkownikiem :( tyle mam szczęścia że mogę wypowiedziec umowę bo zmieniają regulamin :P Wszystko inne tylko nie N !!!!!!!!!!!!!!!!
teresa 03.10.2010 11:43
Rok temu kupiłam n-ke i po krótkim czasie okazało się, że wybór tej telewizji to wielka pomyłka. Oszukują na promocjach, rachunkach itd . Zastanów się dobrze zanim kupisz n_kę. W Toruniu na ulicy Sobieskiego jest punkt sprzedaży n_ki odradzam. Obsługa fatalna teraz okazało się że przy kupnie zostaliśmy okłamani oczywiście rozmowa z kierowniczką (bardzo nie miła i wulgarna ) nie pomogła zostaliśmy bardzo żle potraktowani. Nie chcę mieć z nimi już nic wspólnego na szczęscie juz mam koniec umowy
Tomasz Mazur 24.01.2009 09:29
Krzysiu, szczerze powątpiewam....dostałem kilka maili, które świadczą, że to jest dość powszechny "proceder", nie tylko w przypadku tej telewizji. Ale od czegoś trzeba zacząć :)
Krzysztof Ostanówko 22.01.2009 23:04
Dopiero dziś dotarłem do tego tekstu.
Ogromny plus za poruszenie tematu.
Może jeśli my DO będziemy piętnować takie poczynania to przestana się im opłacać?
Tomasz Mazur 31.12.2008 11:57
Pewnie kolejne pytanie dotyczyłoby nr PESEL, tel...a w końcu może i adresu zamieszkania...:)
Stefania Najsarek 30.12.2008 21:29
+) Tomku, - nie ma zmiłuj się!
Szukałam taniego ubezpieczyciela .
Stare auto, interesowało mnie tylko OC.
Zadzwoniłam do Liberty Direct, prosząc tylko o informację.
Po wielu pytaniach o markę, wiek, itp. auta, poprosiłam o podanie stawki ubezpieczeniowej. Nic z tego.
Żądano nazwiska właściciela. Ponieważ absurdalność żądania mnie zdenerwowała, odmówiłam.
Usłyszałam, że bez podania nazwiska informacji nie uzyskam.
Powiększają bazę danych, a później zasypują ulotkami; czy o to chodziło?
Tomasz Mazur 29.12.2008 22:51
Wielu ludzi postawiło "krzyżyk" na sobie (mając później problemy z anulowaniem "promocji), decydując się na taką promocję - telefonicznie. Rozmowa jest archiwizowana - w rozmowie pada pytanie - czy zapoznał się pan\pani z regulaminem, czy pan\pani akceptuje regulamin. Oczywiście każdy, kto zdecydował się na taką "promocję" automatycznie zaakceptował regulamin...z którego - już tak na marginesie - wynikają kolejne...ekm...niejasności.
Leszek Baranek 29.12.2008 21:48
Miałem podobne doświadczenie!Najpierw dwie rozmowy telefoniczne- 18 i 20 minut. Telefon na szczęście internetowy także nie zbankrutowałem. Pomocny okazał się mail tyle że najpierw trzeba zarejestrować swoje konto w portalu N-ki. Inaczej maila oleją. Sytuacja obnaża tylko kompletne nieprzygotowanie ITI do tego typu promocji. Poza tym przez 3 miesiące posiadania HBO obejrzałem może z dwa filmy. Szkoda kasy ta takie barachło. To właściwie była anty-promocja.